1551959437
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNvMTRuMGFBEAE!2m1!1s0x0:0xf42a9e267d02ce3f!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICo14n0aA%7CCgsIjYuE5AUQ0K_XFw%7C?hl=en-US
Adrian Druć
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJFeDiyRSpD0cRP84CfSaeKvQ
Szanowny Panie Adrianie, Przyjechał Pan do komisu dnia 05.06.2018 i po długich oględzinach Mazdy 6 udaliśmy się na jazdę próbną. Przed podjęciem decyzji o zakupie pojazdu dokonał Pan sprawdzenia w Stacji Diagnostycznej w Strzegomiu. Jest to Stacja kontroli pojazdów zatrudnionych zawodowych diagnostów uprawnionych także do dokonywania przeglądów technicznych pojazdów. W trakcie sprawdzania stan techniczny nie budził wątpliwości przez co diagnosta zaproponował dokonanie owego przeglądu technicznego uprawniającego do rejestracji pojazdu. W trakcie sprawdzania diagnosta dokonał analizy wydzielanych spalin, a wynik był pozytywny co wskazuje, iż silnik działał w pełni prawidłowo. Nie zdecydował się Pan na dokonanie przeglądu technicznego z uwagi na to, że nie był Pan jeszcze zdecydowany na zakup. Tego samego dnia wpłacił Pan zadatek w kwocie 500 zł oświadczając, iż samochód zakupi kiedy zostanie pomalowany spód samochodu aby zabezpieczyć Mazdę 6 przed korozją. Do zawarcia umowy sprzedaży doszło ostatecznie w dniu 08.06.2018r. Pod koniec czerwca zgłosił Pan telefonicznie reklamacje w zakresie malowania spodu, która została przeze mnie uwzględniona. Przegląd techniczny samochodu dokonał Pan w dniu 12.06.2018r. więc 4 dni po zakupie auta. W trakcie tego przeglądu rutynowo dokonuje się analizy spalin, a zatem należy przyjąć, że wynik badania był prawidłowo ponieważ samochód został zarejestrowany prawidłowo. Następnie, przejechał Pan około 2000 km. W trakcie nieprawidłowej eksploatacji samochód np. w wyniku przegrzania czy użycia niewłaściwego oleju o innej niż należałoby konsystencji, bądź też w wyniku braku kontroli poziomu oleju może dojść do rożnego rodzaju uszkodzeń silnika czy nawet awarii. Nie ma wówczas mowy o istnieniu wady w chwili nabycia samochodu, a domniemanie prawne można obalić powszechnie znanymi faktami .Samochód jest rzeczą o dużym stopniu skomplikowania technicznego i w przypadku gdy jest on przez wiele lat (w tym konkretnym przypadku przez 12 lat) użytkowany, w każdej chwili może zdarzyć się awaria jakieś części wymiennej, która podlega naprawie bądź wymianie w przypadku jej wyeksploatowania. Zapewne znany Panu jest pogląd iż stopień zużycia rzeczy nie stanowi o jej wadzie w rozumieniu art.556 KC i 556 1 KC. Co do samego paska rozrządu zapytał Pan, kiedy był wymieniony, a ja odpowiedziałem, że nie posiadam takiej informacji i jest to rzecz eksploatacyjna i należy to sprawdzić. Kiedy odstawił mi Pan samochód celem poprawy konserwacji podwozia, zaproponowałem Panu kawę w biurze i chciałem z Panem na spokojnie porozmawiać i dość z Panem do porozumienia. Wtedy odpowiedział mi Pan ironicznie, cytuje: "Nie mamy o czym rozmawiać! Od rozmowy jest mój prawnik!". To są Pana słowa, Panie Adrianie. Pozdrawiam, Właściciel Autokomisu Filip
1551800227
1
Przestroga dla innych. Proszę o przeczytanie. (Ciąg dalszy) Witam chciałbym się podzielić swoimi doświadczeniami z tym komisem w ramach przestrogi. A więc od początku. Samochód kupiłem w Czerwcu ubiegłego roku była to Mazda 6. Właściciel komisu twierdził iż samochód jest w bardzo dobrym stanie. Po wizycie na stacji diagnostycznej okazało się, że podwozie nadaje się do konserwacji. Sprzedający ustalił ze mną iż zrobi to w cenie zakupu auta 15 400zł. Gdy odebrałem samochód pojechałem do swojego lakiernika który miał zweryfikować wykonane prace. Okazało się, że zostało to źle wykonane. W związku z tą sytuacją zadzwoniłem do sprzedającego a ten rzucił słuchawka. Jednak po chwili oddzwonił i obiecał poprawę, która została wykonana. Jednak to dopiero początek problemów po przejechaniu około tyś km okazało się, że samochód pobiera znaczne ilości oleju o czym poinformowałem właściciela komisu. Ten jednak uznał że to nie jego problem. Auto oddałem do mechanika który wykonał remont silnika na kwotę ponad 5 tyś złotych. Wszystkie oszczędności które miałem między innymi na dziecko które w owym czasie się urodziło poszły na naprawę auta. Ponadto auto miało rozrząd nadający się do wymiany a właściciel komisu twierdził iż się go nie wymienia gdyż jest na łańcuchu. Koszt nastepny tysiąc złotych ( o który się nie ubiegam o zwrot) W trakcie tych napraw prowadziłem rozmowy ze sprzedającym za pomocą mojego prawnika. Jedyne co zostało mi zaproponowane to 750zł co jak widać jest kroplą w morzu potrzeb. Właściciel komisu ciągle wypiera się odpowiedzialnosci. Proszę nie pisać głupot w stylu musiał Pan pomylić komisy. Bardzo dobrze wiem iż napisałem do odpowiedniej osoby. Pana Ch. Próbowałem się skontaktować ze sprzedającym telefonicznie bez pośrednictwa prawnika gdyż chciałem się dogadać lecz On nie odpowiada. W ostatnim czasie zostało wysłane wezwanie do zapłaty do którego w żaden sposób nie ma odpowiedzi. Sprawa ciągnie się już 9 miesięcy, ja jestem bez oszczędność których potrzebuje a końca nie widać. W związku z brakiem odzewu sprawa będzie musiała trafić do sądu Widać, że próbuje Pan wszystkich czytających przekonać do siebie za pomocą bzdur... Szkoda, że liczy się dla Pana tylko i wyłącznie swój interes a nie klienta. A co do gwarancji to bardzo dobrze Pan wie,że jest rękojmia na samochód używany ale to zapewne Pan wie przecież prowadzi Pan komis samochodowy. Art. 556. 1. Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne). Art. 568. 1. Sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi, jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat, a gdy chodzi o wady nieruchomości przed upływem pięciu lat od dnia wydania rzeczy kupującemu. Jeżeli kupującym jest konsument a przedmiotem sprzedaży jest używana rzecz ruchoma, odpowiedzialność sprzedawcy może zostać ograniczona, nie mniej niż do roku od dnia wydania rzeczy kupującemu. Pański zapis na KAŻDY SPRZEDANY SAMOCHÓD na fakturze w którym piszę Pan iż samochód nie podlega gwarancji jest BEZPRAWNY( następne ostrzeżenie dla Pana klientów). Reasumując mam nadzieję iż obietnice która Pan zgłosił w naszej konwersacji internetowej zostanie dotrzymana, odpowie Pan na pisma mojego prawnika. I że będziemy mogli nareszcie zakończyć tę sprawę. Proszę czytać ze zrozumieniem,piszę Pan iż nie chcę sie dogadać a dodając 2 ostatnie komentarze właśnie to proponuję zrobić ...