1591285720
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURjaXJLdFNBEAE!2m1!1s0x0:0x38212974c6b39ae4!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDcirKtSA%7CCgwI2K_k9gUQqI7e0AI%7C?hl=en-US
Anita Rogala
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJ5fa6l6TpD0cR5JqzxnQpITg
Szanowna Pani, Bardzo nam zależy na wysokiej jakości naszych usług i szczegółowo przeanalizowaliśmy Pani opinię. Niestety nie bardzo możemy ją zrozumieć. Mamy wrażenie, że pomyliła Pani placówki. Zgłosiła się Pani w lutym z dzieckiem na wizytę konsultacją, w czasie której u nas lekarz przeprowadza wywiad, ustala plan postępowania adaptacyjno-leczniczego oraz wydaje zalecenia higieniczno-dietetyczne. U małych dzieci nie są wykonywane żadne zabiegi. W Pani przypadku, analizując kartę, otrzymała Pani zalecenia zgodnie z wytycznymi Polskiej Akademii Stomatologii Dziecięcej oraz Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej. Zalecone Pani dziecku wizyty adaptacyjno-lecznicze nigdy nie odbyły się w naszej placówce. Zatem trudno odpowiedzieć mi na Pani zarzuty, gdyż nigdy u nas dziecko nie miało wykonywanych żadnych zabiegów. Z całym szacunkiem, reakcja maluszków na nowe środowisko podczas pierwszej wizyty, może być bardzo różna i nie jest zależna od miejsca tylko od nowej sytuacji. Podobnie, jak to się dzieje w żłobku czy przedszkolu. Po pierwszej wizycie konsultacyjnej, bez żadnego zabiegu, dziecko nie ma możliwości wytworzenia negatywnej postawy do leczenia stomatologicznego, gdyż proces taki wymaga cyklu wizyt w danym miejscu, aby utrwalić taką postawę. Oczyszczanie zębów w tym wieku należy do opiekunów i małe dziecko nieświadome konsekwencji braku higieny nie może decydować o zabiegu. Regularnie oczyszczana jama ustna od urodzenia przeznaczonymi dla dziecka pastami (bez sody oczyszczonej, która złuszcza delikatną śluzówkę dziecka) wytwarza u niego habituację i sprawia, że większość dzieci nie ma problemów z codzienną higieną. Wpływa to bardzo szybko na poprawę kondycji zębów. Pani opinie co do braku kompetencji psychologicznych mijają się z prawdą. Jestem osobą, która opracowała własny model adaptacji dzieci do 3 roku życia, który został potwierdzony pracą doktorską na ten temat. Praktykujemy ww metodę w naszej placówce od wielu lat, poza tym szkolę lekarzy i higienistki stomatologiczne właśnie w technikach poznawczo-behawioralnych wykorzystywanych do uzyskania współpracującej postawy dziecka do zabiegów stomatologicznych. Do uzyskania takich efektów potrzebny jest czas. Adaptacja dziecka jest procesem, a nie jednorazowym działaniem. Na wizycie konsultacyjnej większość dzieci w wieku do 3 roku życia, zachowuje się przedwspółpracująco lub niewspółpracująco, a to co dzieje się później (wizyty adaptacyjno-lecznicze) zmienia jego nastawienie - czyli kształtuje jego postawę do dentysty. W celu wyjaśnienia sprawy zachęcam do kontaktu bezpośrednio ze mną i proszę o telefon do rejestracji 501260564 Z poważaniem dr n. med. Beata Wilk-Sieczak
1591381700
1
Ja niestety nie mam dobrych doświadczeń. Córka 1,5 roku po 1 wizycie boi się nowych osób i reaguje identycznie jak u dentysty. Płacze,zamyka oczy i udaje,ze jej nie ma. Nie rusza się.Próba lapisowania(na siłę) źle na nią wpłynęła. "Nie ważne czy będzie płakać i się szarpać, musi Pani z nami współpracować" , "zęby też proszę myć jej na siłę, czy płacze czy nie", poszłam tam z nastawieniem, że nawet do tak małych pacjentów znajdzie się jakieś dobre podejście, żeby dziecko nie miało lęków w przyszłości, jednak nie. Może i dentystka miała dobrą wiedzę stomatologiczną, ale o podejściu do dziecka i psychologii nie miała pojęcia. Niestety nie pamiętam nazwiska, a na kolejne wizyty się nie zdecyduję -więc nie podam szczegółów.
1549303928
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNvLUtEZzFBRRAB!2m1!1s0x0:0x38212974c6b39ae4!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICo-KDg1AE%7CCgwI-IDi4gUQ6IDqtwI%7C?hl=en-US
Patryk A
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJ5fa6l6TpD0cR5JqzxnQpITg
1
Niestety jedna gwiazdka, Panie sa miłe i wiedzą jak podejść do dziecka, ale mam wrażenie, ze trochę naciągane sa te wizyty, okolo 5x przekladano decyzję o zamknieciu jednego zęba mojej córce, na przedostatniej wizycie zapewniano, ze stan zapalny schodzi i obiecano zamknąć, poprzedzajac to wieloma rozwierceniami zeba zeby sprawdzic jego stan i niezbyt udaną antybiotykoterapią,. Skonczylo sie tym, ze ząb przed zamknięciem pękł na 3 części przez osłabienie go kolejnymi "odsłonięciami" i Pani poprosiła na karteczce o ekstrakcje. Resztę zębów nawet zakonserwowali, ale jeden dodatkowo jest do poprawy, niestety (a moze i "stety") juz u kogos innego. Dałbym 3 gwiazdki, ale dziecko straci zęba przez ich ociąganie sie, potem sa to tylko cierpienia i koszty, których mogliśmy nie ponieść. Ja rozumiem, ze profilaktycznie nie chcieli tego zamykac w tym stanie, jaki byl, ale to całe zajscie wkoło tego świadczy raczej o niedostatecznym doświadczeniu. Polecałbym, gdyby tak dobrze robili zęby, jak zabawiaja dzieci, bo to jest ich mega plus. A tak to szkoda, rozczarowaliśmy sie mocno z Żoną. Patryk A.