1561373470
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURFanJHOFdnEAE!2m1!1s0x0:0x92008624ad476a0d!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDEjrG8Wg%7CCgwIntbC6AUQsOqywAE%7C?hl=en-US
Radek “Diger” Cytarzyński
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJZb6e_m7LHkcRDWpHrSSGAJI
Pragnę zauważyć, że jakbyśmy chcieli ukryć przed Panem grubość lakieru nie udostępnilibyśmy Panu naszego miernika. Informacja o braku lakierowania wyniknęła z ludzkiej pomyłki. Określenie silnika jako "igła" nigdy nie padło, więc może Pan coś źle usłyszał. Każdy samochód udostępniamy do przeglądu przedzakupowego właśnie po to, żeby każdy Klient mógł zapoznać się z jego stanem technicznym dogłębniej niż oględziny na placu. Panowie z ASO zasugerowali wymianę rozrządu oraz turbiny. W przypadku samochodów używanych części eksploatacyjne mogą być zużyte i kwalifikować się do naprawy. W takich sytuacja najczęściej rozmawiamy z naszymi Klientami o usunięciu usterek, żeby samochód był przygotowany do jazdy. Mam nadzieję, że zaproponowany, przez pracownika ASO, Panu samochód będzie Panu służył długie lata !! Żałujemy, że Pańskie uwagi nie trafiły do nas w trakcie rozmowy telefonicznej lub drogą mailową, tylko jako opinia na Google, a nazywanie nas "pospolitymi Mirkami" było tak samo nieprzyjemne i krzywdzące, tak jakby Pana nazwać "pospolitym Januszem", który kupując samochód używany spodziewa się nowego samochodu, bez zużycia eksploatacyjnego. Życzymy sukcesów !!
1561371760
1
Pan z van der Car zapewnia - auto w oryginale, poniżej 130μm całość. Po zmierzeniu - okazuje że się jednak Pan się rozjechał z prawdą - odparł, no kolega mi mówił że sprawdzał. Jedziemy dalej... Silnik - mówi igła. Pojechałem do ASO na przegląd zaniepokojony dziwnym świstem. Jeszcze pracownik który przyjechał autem do tego ASO zapewnia że on jest pewny co podstawia i że tylko auta sprawdzone itd. I co się okazuje, Panowie z ASO oświadczyli - turbina do wymiany, rozrząd wyje, nadaje się OD RAZU do wymiany, bo może przeskoczyć w każdej chwili. Moim zdaniem w van der Car kłamią w żywe oczy. Takie pospolite Mirki, aby wcisnąć, aby ktoś się nie znał. Ja się zraziłem i nie polecam. EDIT (po odpowiedzi van der Car) : określenie Igła padło wyraźnie, dokładnie w momencie gdy wróciłem z placu do biura oddać klucze po słuchaniu silnika. Chwilę później zapewnienie, że gwizd pochodzący z turbiny jest zupełnie normalny. Padło również stwierdzenie że lakier jest maks 130μm i mogę sprawdzić (co uczyniłem). Przed oddaniem na przegląd wyraźnie usłyszałem że auto nie wymaga wkładu i jesteście pewni swoich samochodów. Dla mnie wiarygodność poziom 0. Nawet po fakcie nie jesteście w stanie przyznać się a dalej brniecie w kłamstwo. Kupując samochód używany spodziewam się niedoskonałości, jednak od sprzedawcy oczekuję uczciwości w nieukrywaniu ich i wpieraniu że ich nie ma. O dźwięk z turbiny zapytałem wprost i wprost otrzymałem odpowiedź że jest w porządku. A nie było w porządku. Dalej chce Pan brnąć w tą dyskusję? Uważam że chcieliście mnie oszukać, nie udało się, pewnie uda się kogoś innego. Mam nadzieję że chociaż nie tych którzy czytają te opinie.