1623316137
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNxc1k2M21nRRAB!2m1!1s0x0:0x4369d057d1705b24!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICqsY63mgE%7CCgwIqa2HhgYQ0NuF3AM%7C?hl=en-US
Zszi Bka
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJ80au4sJq_kYRJFtw0VfQaUM
1
Pojechaliśmy do Columbusa po raz pierwszy na podstawie rekomendacji znajomego, który przyjeżdżał tu z dziećmi od wielu lat. Miała być: przyjazna, wręcz rodzinna atmosfera, wspaniałe jedzenie, animacje, od których dziecko nie chce się oderwać, wspaniała okolica, niezatłoczona plaża. Było: niezatłoczona plaża (ale w maju to raczej norma) i okolica zdecydowanie piękna. Atmosfera jak w każdym hotelu, obsługa za specjalnie nie wychodziła do gościa, raczej o wszystko trzeba było prosić. W największym rodzinnym apartamencie rzekomo z kącikiem kawowym brak jakichkolwiek akcesoriów do robienia kawy prócz czajnika, za to: tłuczek do mięsa i ziemniaków, gałka do makutry i kilka innych niepotrzebnych przedmiotów. Brak zmiotki i szufelki, a pokoje sprzątane na życzenie, ale nie w weekendy. Brak otwieracza do wina, kieliszków, czegoś co jest fajnym dodatkiem w apartamencie, gdy płacisz za pobyt, jak za zboże. Kolejny punkt: animacje- jedna osoba, która nie ogarniała za bardzo zgrai dzieciaków. Moje dzieci wybierały zamiast tego plac zabaw (i to było ok) albo częściej (i to uważam za główny minus hotelu) bajki na wielkim wyświetlaczu w lobby, które puszczane były od rana do późnego wieczora. Co za geniusz wpadł na taki pomysł???!!!!Kto puszcza dzieciom bajki przez 24h? I nie tylko ja moje starszaki musiałam nawoływać sprzed ekranu, zachęcać do spaceru czy zabawy albo nawet jedzenia (!). Jedzenie: tłusto, monotonnie, ta sama zupa dla maluszka codziennie, poza tym nie było opcji nakarmienia w miarę zdrowo małych dzieci, starszych wcale nie lepiej, codziennie na kolację frytki w zmiennych kształtach, parówki. Dużo cukru i tłuszczu. Plus dla kelnerów, którzy dzielnie sprzątali po naszych i innych dzieciach. Plus za to, że leżaki i parawany można było za darmo zabrać na plażę. Rowery i pozostały sprzęt odpłatnie, o czym nie byliśmy poinformowani mimo wielokrotnej i obszernej komunikacji przed przyjazdem. Niw wiem, czy to zmiana właściciela obiektu, która nastąpiła w tamtym roku (a o czym dowiedzieliśmy się już na miejscu) wpłynęła na atrakcyjność obiektu, ale my już do Columbusa nie wrócimy, a goście ponoć wracali tu od lat.