1582820928
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURzd3Z5T1BBEAE!2m1!1s0x0:0x7b7165047d83fe4c!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDswvyOPA%7CCgwIwNzf8gUQyLfbvwM%7C?hl=en-US
Michal Kasprowicz
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJibRaGO3CD0cRTP6DfQRlcXs
Właściwie dużo w tym racji, ale ten TIR nie blokował przejazdu cały dzień. Zapewne gdyby Pan nie blokował nam miejsca parkingowego przez cały dzień nie było by tego całe zbędnego zamieszania. Mimo złości gorąco pozdrawiamy i przepraszamy.
1629981983
1
Nie piszę tego jako klient a jako osoba pracująca w jednej z okolicznych firm, która dzieli uliczkę dojazdową (my jesteśmy kawałek dalej, wzdłuż ulicy). Ostatnio w pobliskiej hali była przyjmowana jakaś dostawa i tir zablokował dojazd - takie sytuacje się zdarzają dość często a że spieszyłem się do biura, zaparkowałem niedaleko hali wynajmowanej przez omawianą firmę, oczywiście po uprzednim sprawdzeniu czy nie parkuję na miejscach zarezerwowanych. Po całym dniu pracy, idąc do zaparkowanego samochodu okazało się, że zostałem zablokowany i to w taki sposób, żeby uniemożliwić mi wyjazd. W tej chwili pragnę podkreślić, że dookoła było mnóstwo miejsca do pozostawienia samochodów służbowych tak, aby nie bronić nikomu przejazdu. Musiałem zostawić samochód na noc, wrócić do domu komunikacją miejską i na szybko pozmieniać plany, które mocno były związane z używaniem samochodu. Najlepiej było na następny dzień rano, gdzie przyszedłem z grzecznym zapytaniem czy to pracownik ich firmy zaparkował w sposób blokujący mi wyjazd i... posypał się stek "kulturalnych" i rzeczowych epitetów, zotałem poczęstowany podejściem w stylu "i co mi zrobisz?", po czym usłyszałem, że "prezes kazał" mnie zablokować. Pozdrawiam więc "prezesa" i gratuluję podejścia, doboru kardy pracowniczej i ogólnie zrozumienia zasad współpracy sąsiedzkiej. Nawet jeśli w jakiś sposób komuś przeszkadzało zaparkowane auto - wystarczyło dać znać, biuro mamy obok. Nie przyjmuję argumentu, że zaparkowałem na "ich miejscu", gdyż miejsce jest ogólnie dostępne, nie jest zarezerwowane i nie blokuje ani dojazdu, ani przejazdu ani tym bardziej dostępu do ich firmy. Co się dzieje z ludźmi? Skąd tyle frustracji, agresji i arogancji? Zastanów się, kliencie, przed skierowaniem swoich kroków w kierunku takich firm, bo może się okazać, że "prezes" zablokuje Ci auto? No bo co, kurcze? Nie będzie mi tu obcy parkował na nasłonecznionej stronie parkingu bez mojego zezwolenia.