1543330961
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNJcGFMa3dBRRAB!2m1!1s0x0:0x438b891fe730fb09!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICIpaLkwAE%7CCgwIkbn13wUQ6eSBrwI%7C?hl=en-US
Andrzej Kowalski
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJwQ_zejnCD0cRCfsw5x-Ji0M
1
Nie umieszczałbym tej informacji, gdy portal internetowy Znany Lekarz.pl był wiarygodnym i nie usuwał opinii niekorzystnych dla zainteresowanych. W ostatnim okresie na Google dwukrotnie zamieściłem bardzo dobre opinie o lekarzach, bo na takie opinie Ci specjaliści zasługują. Natomiast w moim odczuciu pani Konopczak zasługuje wyłącznie na opinię negatywną! Ale tym razem nie wypowiem się wprost o pani, a podam wyłącznie udokumentowane fakty. Otóż wizyta w gabinecie pani Konopczak była absolutnie przypadkowa i nie wynikała z najmniejszej potrzeby medycznej, a tylko z okresowych badań, jako postanowień instrukcji mnie dotyczącej. Pierwsze pytanie pani doktor, po moim wejściu do gabinetu zabrzmiało, "i jak" ??? Drugie pytanie, to "w związku z tym co"???. A trzecie pytanie, "czy pana żona nie ma z panem problemów"??? Zdziwiony i zaskoczony tymi tekstami odpowiedziałem,że właśnie skończyliśmy rozmowę (art.17 i następny ustawy o ochronie praw pacjenta)! Pani zaskoczona moją reakcją, do której miałem prawo, bo same badania były dla mnie bezprzedmiotowe i niczemu nie służące, napisała w karcie obiegowej: "odmawia odpowiedzi na zadawane pytania", po czym konfabuluje, co jest nawet sprzeczne z logiką! Bo profesjonalista w drugiem zadaniu napisałby,że wywiad przerwano, pod czym powinien się podpisać. Ale pani doktor nie mając absolutnie nic, czyli żadnych testów, żadnej historii choroby, żadnych poprzedzających badań ,wali diagnozę jak z Kosmosu. Co jest u profesjonalisty niedopuszczalne! A tutaj dodam,że nigdy nie leczyłem się psychiatrycznie, psychologicznie, a ta kategoria medyków od zawsze jest poza kręgiem moich zainteresowań, szczególnie po mojej pięcioletnie pracy w ratownictwie medycznym! Jakoś tak po tygodniu dostałem z komisji orzeczenie, na widok którego przecierałem ze zdziwienia oczy! Jako prawnik podjęłam dwa radykalne posunięcia. Pierwszym, było napisanie na panią Konopczak stanowczej skargi do Pana Ministra, a drugim , to odwołanie się od radosnej twórczości pani doktor z kategorycznym żądaniem przedstawienia dokumentacji, na podstawie której radosna twórczość była tworzona.Oczywiście żadnej dokumentacji nie było i nie ma, ponieważ nigdy nie byłem pacjentem psychiatrów, czy psychologów, a w czasie corocznych badań okresowych, w tym również psychologicznych, związanych z zajmowanym stanowiskiem nikt mnie nie opluwał! Pani doktor chciała mnie dokopać, za odmowę dalszej rozmowy, przeto pozwoliła sobie na teksty, które na płaszczyźnie administracyjno -porawnej, niestety, ale wymagają udokumentowania, którego ta pani nie miała, no bo i skąd??? W konsekwencji komisja nadrzędna radosną twórczość pani doktor uchyliła. I nie ukrywałem w swoich pismach faktu, że byłem bardziej zainteresowany, by twórczość ta trafiła na na salę Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a później do Sądu Rejonowego o zadość uczynienie, na rzecz hospicjum dziecięcego we Wrocławiu. I niech ten tekst będzie informacją dla osób, które zamierzają zapoznać się z kompetencjami pani doktor Konopczak. Jakby co, to służę dla Google kompleksową dokumentacją w przedmiotowej sprawie. Proszę tylko powiedzieć, gdzie mam z tą dokumentacją podejść do okazania, gdyby padł zarzut "nadużycia", w opiniach Google.