1599585269
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNDcjd5Ry1BRRAB!2m1!1s0x0:0xbb2f2ea7d8655a98!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICCr7yG-AE%7CCgwI9ffe-gUQqLea8AI%7C?hl=en-US
K W
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJHx1DEYEuH0cRmFpl2KcuL7s
1
Sytuacja wygląda następująco, dla osób nie mających zbyt dużo czasu: zbudować jak najtaniej, sprzedać z jak największym ZYSKIEM. GORĄCO ODRADZAM JEŻELI NIE CHCESZ PRZEPŁACAĆ. Wiem, że przyszły ciężkie czasy, wszyscy gonią za pieniądzem itd, itp... Ale to już lekka przesada... Mieszkanie odebrane około 3 lata temu (na całe szczęście jestem tylko użytkownikiem nie właścicielem). Po wejściu ekipy wykończeniowej okazało się, że w mieszkaniu w każdym pomieszczeniu sufit jest na innym poziomie, ok: Majster miał gorszy dzień, może był poniedziałek, nie wiem, mniejsza z tym da się przeboleć fachowiec od szafek sobie poradzi. Krzywe ściany to też drobnostka, każdemu może się zdarzyć. W drugim roku użytkowania bloku zaczęły odpadać płytki z balkonów, a te z klatki schodowej postanowiły zrobić z sobie "fale Dunaju", ok płytki wymienia na gwarancji, niby spoko (trwa to już 2 sezon a pracę wcale się nie posuwają do przodu, bo poprostu nic się nie dzieje, ekipa ustawia rusztowanie, zaraz rozbiera, tyle ich widzieli). Wyższy standard wykończenia tj. winda to jakiś koszmar, powolna, szarpie, rzuca, ciągle się psuje ciągle naprawiają, póki co na gwarancji, ale przecież zbiera się już fundusz remontowy, będzie hajs tu pozdrawiam firmę CITY LIFT. Z elewacji odpada kolor (ostatnia warstwa ocieplenia) leci ludziom na głowy. Po drugiej czy trzeciej zimie okazało się, że wykonawca zapomniał zamontować rynny pod balkonem i cała woda od sąsiada z góry, jest teraz u CIEBIE. Przyjechała jakąś ekipa partaczy z Siedlec jak się nie mylę i odjebali robotę, rynny zamontowali niedbale, nieestetycznie, nierówno, byle jak, byle od siebie.... Miejsca parkingowe których jest za mało, mają najmniejszy możliwy wymiar na całym świecie.... Monitoring trzeba było dokładac... Piwnice to jakiś koszmar na stalowej konstrukcji przykręcona blacha, wystarczy klucz 7mm i dk sąsiada wchodzisz jak do siebie. PANOWIE JEST COŚ TAKIEGO JAK NITY, POCZYTAJCIE. Najtańsza podpórka do drzwi przykręcona niedbale wkrętami odpadła chyba już z 8 razy (nity Panowie szlachta, tylko przypominam). Tynki na klatkach popękane, w drzwiach brakuje uszczelek, w roli odboju na wejściu do piwnicy chamsko taśmą przylejony kawałek izolacji z rury hydraulicznej (wiem, że czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze, ale bez przesady). Bloki blisko osiedla firmy konkurencyjnej i akurat od strony sypialni, muszę dzwonić do sąsiada z bloku obok, że idę spać i proszę o przygaszenie świateł, na szczęście nie ma z tym problemu... Sąsiadkę z mieszkania obok jestem w stanie poznać po odglasach kuchennych, mieszanie herbany, krojenie kapusty, znam jej rozkład dnia na pamięć... Wszędzie klamki i zamykacze obijają ściany, a puszki elektrycznie uniemożliwiają otwarcie okien na klatce (majstersztyk). Już mi się chce dalej wymieniać, bo szkoda mi więcej czasu. Trzy pytania? Kto to projektował????? Kto to budował i kierował budowa??? Kto to odebrał???? Wszyscy powinni zmienić fach bo w tym się nie sprawdzają... A właściciel firmy powinien oddać co najmniej połowę hajsu każdemu mieszkańcowi tego bloku. NIE POLECAM ANI TROSZKĘ