Zajmij 1 miejsce w Google Maps i zostań lokalnym liderem
Monitoring i SERP
Codzienne śledzenie pozycji słów kluczowych
Sprawdzanie pozycji na mapie
Monitoring konkurencji
Planowanie
Posty w wizytówce
Zdjęcia i filmy
Generatory AI
Odpowiedzi na opinie
Posty pod słowa kluczowe
Raportowanie
Raport interakcji z klientem
Statystyki opinii
Raport pozycji na mapie
Dla agencji SEO
Zarządzanie zespołem
White label i personalizacja
Ochrona firmy
Ochrona profilu 24/7
Powiadomienia i alerty
Zarządzanie
Masowa edycja danych
Grupy profili
Zbieraj opinie klientów w Google
Zbieraj opinie
Przegląd
Zwiększ sprzedaż
Lojalni klienci
Kontroluj reputację
Opinie o produktach
Kontroluj swój wizerunek
Budowanie zaufania
Integracje
Shopify
Baselinker
Zobacz wszystkie integracje
Materiały
Dowiedz się
Baza wiedzy - Reviews
Słownik SEO lokalnego
Baza wiedzy
Integruj
Google Looker Studio
Więcej
Historie sukcesu
Blog
Cennik
Cennik
Angielski
Szwajcarski
Check visibilityMonitoring i SERPCodzienne śledzenie pozycji słów kluczowychSprawdzanie pozycji na mapieMonitoring konkurencjiZbieraj opiniePrzeglądZwiększ sprzedażLojalni klienciPlanowaniePosty w wizytówceZdjęcia i filmyGeneratory AIOdpowiedzi na opiniePosty pod słowa kluczoweRaportowanieRaport interakcji z klientemStatystyki opiniiRaport pozycji na mapieDla agencji SEOZarządzanie zespołemWhite label i personalizacjaOchrona firmyOchrona profilu 24/7Powiadomienia i alertyZarządzanieMasowa edycja danychGrupy profiliKontroluj reputacjęOpinie o produktachKontroluj swój wizerunekBudowanie zaufaniaIntegracjeShopifyBaselinkerZobacz wszystkie integracjeDowiedz sięBaza wiedzy - ReviewsSłownik SEO lokalnegoBaza wiedzyIntegrujGoogle Looker StudioWięcejHistorie sukcesuBlogCennik
Cennik
Witam przykro mi że ma pan takie odczucia po wizycie w moim sklepie. Każdego klienta który chce kupić instrument pytamy się o skale umiejętości i zakres cenowy w jakim możemy się poruszać, a także o jego wiedzę na tamat zakupu instrumentu. Nie wiem czy są to nieadekwatne pytania ale trudno mi bez nich dobrać odpowiedni instrument do profilu klienta. Pytanie o to czy przyszedł pan spróbować czy zorientowac się tylko jest dosyć ważne w tym czasie. Jesteśmy teraz w okresie pandemi koronowirusa , a u mnie śmiertelność przy zespole jaki posiadam wynosi jakieś 10 % do 12 %, nie wie pan nawet jaki stres to powoduje u sprzedawcy który pracuje w otwartym sklepie. W obszarze ktrórym nikt nie zachowuje żadnej prewencji, dystansu i dotyka wszystkich przedmiotów z którymi potem mamy do czynienia. Po kilkunastu wizytach dziennie poziom stresu i adrenaliny jest naprawdę wysoki. Dlatego postanowiłem że zamknę sklep na okres największego wzrostu zachorowań by odzyskać spokój. Okres przymusowej kwarantanny wykorzystam na zajęcie się stroną internetową , z której jak wszystkim mówię nie jestem dumny. Dziekuje za za uwagi w tym obszarze. Pozdrawiam Guitarproshop warto przeczytać https://wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-w-polsce-apel-pracownika-stacji-benzynowej/39tkvpc
1584324371
3
Mam podobne doświadczenie jak Mr. Nobody. Otóż po południu wstąpiłem do sklepu żeby zorientować się w cenach i asortymencie gitar elektroakustycznych. Uprzejmie się powitałem i wyjaśniłem że interesują mnie te gitary. Na co usłyszałem coś w rodzaju: Ale co pan chce, oglądać, pogadać o tym... No, raczej takiej, zwłaszcza że pierwszej odpowiedzi się nie spodziewałem. Poszliśmy oglądać gitary, były dwie, Pan Właściciel pozwolił mnie spojrzeć z bliska na nie, dotknąć. I to na plus. Ale zupełnie nie potrzebnie, moim zdaniem, rzucił pytanie: Umie pan grać na gitarze? Byłem zaskoczony, ponieważ osoba, która się uczy grać na gitarze ma takie samo prawo przyjść do sklepu, wziąć do ręki i obejrzeć gitarę jak i osoba z wieloletnim doświadczeniem. Tutaj już byłem mocno zniesmaczony, zastanawiam się czy tak dużo doświadczonych gitarzystów są klientami tego sklepu. I jeśli tak, to dlaczego przy wejściu nie ma ostrzeżenia: "osoby początkujące nie obsługujemy" albo "początkującym wstęp wzbroniony". Wychodząc ze sklepu spytałem o stronę internetową i tutaj już się okazało że profesjonalizm Pana Właściciela się skończył, nawet nie używając słownictwa z IT i programowania. Ogólnie wizyta nie była z tych najgorszych, ale posmak został. Na pewno nie wrócę i będę odradzał znajomym.
Dziękujemy bardzo za komentarz. Nasz sklep ma kilka zasad, jedną z nich jest ta że nie pozwalamy do testowania nowych efektów gitarowych używać butów a prosimy o używanie ręki. Robimy to po to by chronić urządzenia przed zabrudzeniem i zniszczeniem a ręką można przetestować wszelkie możliwe opcje efektu gitarowego bo o to przecież chodzi przejrzeć i usłyszeć wszelkie jego opcje a nie sprawdzić jak działa pod nogą. Za to potencjalny przyszły nabywca ma pewność że efekt nie był używany i jest w stanie idealnym. Do testowania Wammy 5 użyczyliśmy Panu wzmaciacz, daliśmy możliwość wyboru gitary . a także podłączyliśmy efekt wraz z całym okablowaniem,umieściliśmy go na wysokości do zmiany opcji dłonią i mógł Pan przetestować wszelkie jego możliwości i opcje. Nie pozwalamy też grać kostką na gitarach akustycznych w cenie powyżej 10 tys PLN z tego samego powodu. Gitary , efekty i inne instrumenty i wszystko co jest w naszym sklepie to nasza inwestycja ( musimy najpierw je kupić by je móc sprzedawać) więc staramy się ją chronić. Strona internetowa nie jest nasza dumą to prawda i będziemy dążyli do jej poprawienia i Pańska opinia będzie do tego impulsem..... ale przeprowadzamy przez ten sklep kilkanaście transakcji dziennie więc "nieużywalność jej jest podważalna". Dziekując jeszcze raz za dodanie opinii Pozdrawiamy serdecznie . Guitarproshop.pl.
1475227075
2
Przyznam, że niemiło się zdziwiłem, kiedy zostałem poproszony, aby nie używać nogi do testowania Whammy. Rozumiem, gdyby było deszczowo, albo śnieżyło, ale był ciepły letni dzień. Sklep schludny. Wybór raczej skromny. Jeśli chodzi o efekty gitarowe to są też marki premium, za co daję dodatkową gwiazdkę. Strona internetowa totalnie zaniedbana i w zasadzie nieużywalna.
Trudno mi się odnieść do tego typu wpisu bo jest on niesprawiedliwy. Ale proszę, drzwi do mojego sklepy są zawsze zamknięte bo pracuje w nim jedna osoba, kiedy na zapleczu reperuje gitary, nie mogę mieć drzwi otwartych to naraża sklep na straty. Zdarzają się niestety kradzieże i rozumiem że to raczej tłumaczy zamykane drzwi. Jestem zaprzyjaźniony ze swoimi klientami i gdy jestem za ladą czasami proszę by pomogli mi otworzyć drzwi ., zawsze robią to z sympatią. Ale tylko wtedy gdy stoję za ladą i kogoś obsługuję Na drzwiach jest napis i przycisk który mówi, zadzwoń gdy zamknięte. Zresztą nie było by sytuacji w której mógłbym być przez pana nie posądzony o brak profesjonalizmu: jeżeli nie otworzył bym panu drzwi była by opinia że nie chcę otwierać, gdy poprosiłem mojego dobrego klienta o przysługę bo właśnie obsługiwałem inną osobę to też jest źle, a jak porzucił bym innego klienta by panem się zając to napisał by pan że porzucam klientów dlatego piszę że opinia jest niesprawiedliwa.A gdy trzymam otwarte drzwi to mam kradzieże instrumentów z ulicy. Brak dobrego rozwiązania przy braku tolerancji. Instrumenty muzyczne sa wartościowe i wszędzie na ścianach są napisy " towar podaje sprzedawca", niektóre ukulele wiszące na wieszakach maja wartość około 4000 a gitary jeszcze więcej. Trudno się spodziewać by mogła istnieć w takich warunkach samoobsługa. Instrumenty nieumiejętnie wieszane spadają z wieszaków i narażają sklep na straty szczególnie jak robią to dzieci jak w tym przykładzie W sklepie z biżuteria też nie można wszystkiego brać do ręki i jest to akceptowalne. Kostki i małe przedmioty giną w takim małym sklepie notorycznie roczna i inwentaryzacja wykazuje braki na poziomie około 300 sztuk. Dlatego potrzebna jest asysta przy ich wybieraniu. I istnieje napis "Towar podaje sprzedawca" Nie pamiętam też by zapytał mnie się pan o to czy pudełko z kolekcionerskimi kostkami można tak po prostu wziąć zza kontuaru. Jeżeli chodzi o paski to powiedziałem temu panu że niedługo przyjdzie dostawa i będzie większy wybór i jak by z tego chciał skorzystać to zapraszam za kilka dni, pan mieszkał niedaleko.Nigdy nie powiedziałem do nikogo w życiu , zdania "Pewnie pana nie stać" to zostawiam bez komentarza. Ani nie powiedziałem że jedna kostka w pudełku kosztuje 15 złotych. To prawda że trudno jest obsługiwać na raz 3 klientów starając się każdemu z nich coś doradzić. Przykro mi że w ten sposób odebrał pan wizytę w moim sklepie. O jednej rzeczy musi Pan jeszcze pamietać, jesteśmy w okresie pandemi koronowirusa, spotykamy się z tym po raz pierwszy w życiu , praca w sklepie otwartym w którym wszyscy wszystko dotykają, przy braku jakiekolwiek prewencji i dyscypliny przy zachowania dystansu budzi po stronie sprzedawców ogromny stres i strach, nie wiemy często jak sobie z tym poradzić. Po kilkunastu wizytach dziennie adrenalina jest bardzo wysoko. Pozdrawiam Guitarproshop.pl warto przeczytać https://wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-w-polsce-apel-pracownika-stacji-benzynowej/39tkvpc
1584324156
1
Nie można temu zaprzeczyć, sklep wygląda świetnie, ale... Zacznijmy od początku chciałem wejść do sklepu, jednak drzwi były zamknięte otworzył mi miły wysoki Pan, jak sie okazało klient bo właściciel zamiast sam sie ruszyć każe klientom otwierać drzwi kolejnym bo jest TAAAAAAKI zajęty... Widać oczywiscie ze jest zajety bo zabawa w prowadzenie sklepu szła mu cinajmniej zabawnie. Właściciel starał sie obsłużyć trzech klientów na raz w tym mnie. Jedna Pani chciała onejrzeć ukulele, jedna właściciel nie pozwolił jej ponieważ TO JEGO SKLEP (o czym jeszcze powiem) i to jest za drogie zeby Pani mogła obejrzec z bliska a tym bardziej przetestować... Nie zwrocilem na to uwagi myślę OKEJ, NIECH BĘDZIE. Później ti samo było gdy chłopak młody z ojcem chciał obejrzeć pasy do gitary... Kazał im przykść kiedy indziej myślę CORAZ LEPIEJ gdy przyszła kolej na mnie zapytałem o kostki do gitary, usłyszałem że moge sobie oglądać do wyboru do koloru. W tym czasie oczywiscie zajął sie kimś innym. Gdy wziałem do ręki pudełko z kostkami i zacząłem przeglądać nagle rzucił sie przez pół lady zeby mi je zabrać bo TYCH JEDNAK NIE WOLNO, TO JEGO SKLEP I ON MOZE TYLKO POKAZYWAĆ. Gdy zapytałem o cene pudełka z kostkami z logiem THE BEATLES. Usłyszałem że jeszcze ich nie wycenił i nie moze podać ceny, spojrzał na mnie od stop do głowy jak by mnie wyceniał i rzucił ze jedna kostka w tym pudełku to ok. 15 zł a ich tam moze być 10 więc" PANA PEWNIE NIE STAĆ". No sytuacja conajmniej komediowa, TAK WIEM ŻE WŁAŚCICIEL MA KOMEDIOWE DOŚWIADCZENIE (i w odpowiedzi nie musi mi tego wypominać). Nie polecam tego sklepu chyba że chcecie być poniżeni, albo kupić coś na miejscu wycenionego jak na targu. Pozdrawiam. P.S. Czekam na odpowiedź właściciela, jak wytłumaczy swoje zachowanie... byłem pijany? A może nie miły używając form grzecznościowych w porównaniu do Pana? Ogólnie typowy niespełniony muzyk.
Ostatnie artykuły
W naszych artykułach przekazujemy ogrom przydatnej wiedzy na temat recenzji i ocen oraz marketingu internetowego. Dowiedz się, jak prowadzić jeszcze bardziej wydajne działania.