1517316192
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURRMHUtbDF3RRAB!2m1!1s0x0:0xd0aae8f99b0f49d3!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDQ0u-l1wE%7CCgwI4NDB0wUQwO_ZyQE%7C?hl=en-US
Paweł Szumowski
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJAX1iD-_7H0cR00kPm_noqtA
Bardzo nas dziwi, że Państwo Szumowscy w ten sposób odnieśli się do problemu, jaki zaistniał kilka dni temu, otóż kilka miesięcy temu zdecydowali oni na rezygnację z kursu w naszej szkole, powodem rezygnacji było niezadowolenie z możliwości odpracowania godzin nieobecnych przez dziecko Pani Szumowskiej, która 'wykrzyczała nam w słuchawkę”, że powinniśmy cofnąć się z materiałem, aby jej dziecko mogło odpracować temat, na którym nie było jej na zajęciach. Wytłumaczyliśmy jej, że jest to fizycznie niemożliwe i że bardzo dużo rodziców korzysta z tej formy odpracowywania. Pani szumowska zdecydowała, jednak że rezygnuje, niestety nie przestrzegając umowy, co prawdopodobnie wynikło z jej niedoczytania, bądź niezrozumienia.. Państwo Szumowscy nie uregulowali należnej kwoty ani nie przedstawili nam wypowiedzenia na piśmie ( jest to jedyna forma zgłoszenia rezygnacji z 30-dniowym wypowiedzeniem, co jest oczywiście zawarte w umowie którą podpisał Pan Szumowski) próbowaliśmy się z nimi skontaktować wielokrotnie przypominając o uregulowaniu zaległej kwoty, jednak bez efektu, dlatego podjeliśmy kolejne ogólnodostępne kroki prawne. Reakcja Państwa Szumowskich była bardzo agresywna, ( podczas dwóch rozmów telefonicznych, Pani Szumowska gubiła się w swoich argumentach mówiąc za każdym razem co innego, a w końcu rzuciła słuchawką , nie chcąc wyjaśnić sprawy do końca ). Jest to pierwszy przypadek w naszej szkole, kiedy dochodzi do tak nieprzyjemnej sytuacji, jest nam bardzo z tego powodu przykro . Nasza szkoła liczy już niespełna 100 uczniów, cześć z nich uczęszcza do naszej szkoły już od 3 lat, liczba uczniów rośnie, ponieważ rodzice naszych dzieci bardzo często polecają nas innym. Oczywiście trzeba liczyć się z tym , że nie każdemu spodoba się nasz sposób nauczania, Natomiast sugerowanie, że w naszej szkole można nauczyć się liczyć tylko do 10 lub że założycielem jest "Pani Grażyna" która wróciła z UK po pracy w magazynie to bardzo przykre słowa, które są absolutnie nieprawdą, szkołę założyła Pani Magda, która ukończyła pedagogikę wczesnoszkolną w Kanadzie i uczyła tam w szkole przez przeszło 5 lat , oprócz tego wykonała staż na Jamajce i 4 letni kontrakt w Chinach gdzie uczyła angielskiego w szkole dla dyplomatów. Obrażając naszą szkołę, nie unikną Państwo konsekwencji z nie stosowania się do umowy, którą podpisaliście, nie sądzimy również że znajdą Państwo inną szkołę językową gdzie odliczone zostaną Państwu godziny, na których dziecko było nieobecne, bo nikt nie stosuje takich praktyk. Niestety, najbardziej ucierpi na tym Państwa dziecko, które świetnie radziło sobie z nauką języka i robiło ogromne postępy co mamy nadzieję zostało, przez Państwa zauważone, mamy również nadzieje, że chociaż ona mile będzie wspominać naszą szkołę, w której zawsze panuje przyjazna i przyjemna atmosfera i nie mamy zamiaru jej psuć poprzez 1 % niezadowolonych rodziców. Pozdrawiamy, English Kids Club
1517348437
1
Wszystko spoko, dzieci skaczą i się bawią ze sobą, ale przy okazji niczego się nie uczą. "Nauczycielka" nie jest w stanie nad tym zapanować ponieważ widać, że nie ma doświadczenia w nauczaniu. To tak jakby przysłowiowa "Pani Grażyna" nazbierała parę groszy pracując w magazynie w UK i wpadła na super pomysł otwarcia szkoły angielskiego dla dzieci po powrocie do Białegostoku :) NIE POLECAM