1615635614
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChRDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUR5LWR0XxAB!2m1!1s0x0:0x1b75949989363651!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDy-dt_%7CCgwInsmyggYQoI3F4gI%7C?hl=en-US
Marcin Buczynski
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJG_Vlb9UK_UYRUTY2iZmUdRs
Dopiero po 30 godzinach jazd napisał Pan, co Panu nie pasowało?? A wystarczyło przyjść wcześniej do biura i porozmawiać o rozwiązaniu problemu - przecież zawsze można zmienić instruktora lub szkołę. To my podejmowaliśmy decyzję o zmianie kolejnych instruktorów, aby dobrać takiego, którego sposób nauczania będzie dla Pana najlepszy. Przecież oczywistym jest to, że każdy instruktor ma swoje metody nauczania- jedni wolą bardziej wymagających, inni spokojniejszych ...... . Co do samochodów - zasada obsługi sprzęgła jest w każdym aucie taka sama i model auta, czy to będzie RIO IV, czy RIO III, nie ma tu nic do rzeczy. I tak samo w kwestii awarii - nowy samochód też może się popsuć... Ale według Pana opinii wina leży tylko po naszej stronie; my z kolei możemy powiedzieć, że słabszy uczeń zawsze będzie winił nauczyciela... Pozdrawiamy i owocnej nauki z Panem Jaroslawem :)
1619006911
1
WARTO PRZECZYTAĆ DO KONCA... Po kilku godz jazdy z P. Marcinem wiedziałem jaki ma stosunek do przekazywania wiedzy i podejście do kursanta. Po 8 godz zmieniłem instruktora, z Pawlem juz było dużo lepiej. Odrazu Paweł zauważył że mam problem z ruszaniem z 1 biegu, wyszedl z inicjatywą żeby stanac i poćwiczyć po 5 min bylo duzo lepiej, na co P. Marcin nie wpadł przez 8 godz. Chciałbym zaznaczyć o nadmiernym używaniu przez P. Marcina TELEFONU i to w pierwszych godzi jazd, NIEDOPUSZCZALNE... 3 razy w weekendy zaplanowałem jazdy, aby pojeździć na placu przy świetle dziennym (plac byl nieoświetlony), P. Marcin nie raczył dac instruktorowi kluczy do placu ani razu.. ŻENADA. W sumie przez 30 godz, moze 1 godz spędziłem na placu. Dostałem raz starszy samochod, niestety nie byl do końca sprawny, ale przemeczylem sie 2 godz, mial zostac zostac naprawiony.. Po kilku jazdach dostałem ponownie ten samochód ( NAPRAWIONY) Faktycznie było lepiej, ale problem zostal zamaskowany tanim kosztem, a nie naprawiony, przez co samochód wysiadl nam na najbardziej ruchliwym skrzyżowaniu. Zeby to bylo malo, kilka razy P. Marcin odwołał jazdy, nie informując mnie o tym. Dzwoniąc do P. Marcina, nie widzial problemu, powiedział samochody poprostu sie psują. Po tym wszystkim dostałem nowego instruktora, kogos trzeba było chyba obwinić za swoją nieudolność. Ostatnie kilka godz jeździłem z Jarkiem, tutaj juz pelen Profesjonalizm, szkoda tylko ze tak późno na siebie trafiliśmy. Pani od wykładów rzetelnie wykonana praca. Oczywiście zaraz pewnie pojawią sie ze 3 pozytywne komentarze nie wiadomo skąd?, tak samo jak to mialo miejsce po ostatnim negatywnym komentarzu który otrzymali.
1678889248
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURoM2NqNzd3RRAB!2m1!1s0x0:0x1b75949989363651!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDh3cj77wE%7CCgwIoKLHoAYQ-IzEpgE%7C?hl=en-US
Aneta Szulc
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJG_Vlb9UK_UYRUTY2iZmUdRs
Gratuluję zdania egzaminu za pierwszym razem, ale jednocześnie chcę się odnieść do Pani opinii w oparciu o sytuację, którą przedstawili mi szkolący Panią instruktorzy. Z racji, że jest Pani pedagogiem dokonała Pani opisowej oceny instruktora tak, jak się ocenia uczniów, pomijając wkład pracy instruktora, jako nauczyciela. A przecież dwa kluczowe elementy skutecznego nauczania, to zamiar i osiągnięcie zamierzonych celów nauczania. To zostało osiągnięte, bo zdała Pani egzamin za pierwszym razem, i nie było to efektem tylko 5 godzin jazd dodatkowych, na których dopracowane zostały jedynie manewry z którymi był problem, i które były przyczyną niezaliczenia egzaminu wewnętrznego. Najważniejsze umiejętności zostały nabyte podczas szkolenia podstawowego przeprowadzonego w całości przez p. Marcina. Podczas szkolenia nie zgłaszała Pani uwag co do instruktora, procesu szkolenia i nie wyrażała chęci jego zmiany. Podnosi Pani kwestię tankowania paliwa, podjechania pod MC ,ale nie wspomniała Pani, że instruktor chociaż nie musiał podjeżdżał po Panią pod blok, odwoził po jazdach, czy też jeździł z Panią do urzędu, aby pomóc w sprawię PKK. Wtedy się Pani nie męczyła.... . Konflikt powstał w dniu, kiedy instruktor nie zaliczył Pani egzaminu wewnętrznego z powodu podstawowych błędów - m.in przejechanie na czerwonym oraz zajęcie niewłaściwego pasa i toru jazdy przy zmianie kierunku jazdy. Według Pani to nie były żadne błędy i nie zgadzała się Pani z decyzją instruktora starając się wywrzeć na nim nacisk na zaliczenie egzaminu. Tym zachowaniem doprowadziła Pani instruktora do irytacji, i to on pierwszy podjął decyzję o rezygnacji z dalszego Pani szkolenia. I proszę nie pisać, że zdała Pani dzięki jazdom dodatkowym - 5 godzin, to za mało nawet dla orłów. Również sugerowanie zmiany zawodu nie jest na miejscu, bo instruktor nie jest Pani uczniem. Staramy się dobrze przygotować kursantów do zawodu kierowcy i nauczyć ich odpowiedzialności za siebie i innych uczestników ruchu drogowego. Cieszymy się z nimi , kiedy zaliczają egzaminy. Ale na ten sukces składa się wspólna praca instruktora i kursanta. A kursanci, podobnie, jak uczniowie są różni.... Natomiast nauka jazdy w warunkach ruchu drogowego, to nie nauka w klasie lub gabinecie. Pozdrawiamy i życzymy tylko samych zdolnych i zadowolonych uczniów. Łukasz Żabicki
1678974247
1
Zdałam egzamin na prawko za pierwszym razem 😃 (teoria i praktyka, teraz w marcu). Ale niestety, gdyby nie zmiana Instruktora pod koniec jazd z Pana Marcina na Panią Izę, to nie byłoby tak pięknie. Niestety, Pan Marcin to bardzo nerwowy Instruktor, chociaż pozornie czasem wydaje się to zabawne. Ciężko u Pana Marcina z tłumaczeniem teorii (przecież przychodząc na naukę jazdy powinno się wszystko wiedzieć), ciężko z opanowaniem emocji, ciężko z dogadaniem się (np. mega niejasne zasady egzaminu wewnętrznego), w ogóle ciężko z komunikacją. Dużo pytań od Pana Marcina o zarobki, jeżdżenie do żabki, po paliwo, do mc Donalda podczas jazd.....Kurcze a przecież to moje cenne, opłacone lekcje! Jestem młodsza i ciężko zwrócić uwagę Panu, który jest w wieku mojego taty.... Mega przykre doświadczenie (a i tak zniosłam prawie 30h). Żałuję, że nie zmieniłam instruktora wcześniej. A 1 gwiazdkę dla Pana Panie Marcinie, może nie każdy nadaje się do tego zawodu? Może warto czasem podjeść do człowieka po ludzku, przecież nie mamy złych intencji, chcemy tylko nauczyć się jeździć ☹️ to nie ma być kara dla Pana ten zawód, tylko radość z uczenia.