1623685507
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNxcGJDbWx3RRAB!2m1!1s0x0:0x127d4e303a329e99!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICqpbCmlwE%7CCgwIg_OdhgYQ6IWGlAI%7C?hl=en-US
Maja Staniszewska
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJUVsvq5HpD0cRmZ4yOjBOfRI
Bardzo nam przykro, że poczuła się Pani dotknięta naszym podejściem do problemu. Dziękujemy za szansę naprawienia naszego wizerunki w Pani oczach. Oczywiście analizując Pani reakcję wyciągnęliśmy wnioski, które mamy nadzieję zapobiegną powtórki takiej sytuacji w przyszłości. Nie możemy jednak pozostawić Pani oceny bez komentarza. O problemie ze zderzakiem zostaliśmy poinformowani o godzinie 12tej w sobotę. Nadmienię, że auto wróciło z najmu w piątek po południu i poprzedni klient nie zgłaszał żadnych uwag co do jego stanu. Na podstawie przesłanego zdjęcia i rozmowy wywnioskowaliśmy, że musiały wyskoczyć zaczepy, które mocują narożnik zderzaka do błotnika. Uznaliśmy, że skoro udało się zaczep wcisnąć, a nie doszło do żadnego uderzenia, które mogłoby zderzak uszkodzić, to usterka nie wpłynie na sprawność pojazdu (zderzak utrzymywany jest przez śruby), a tym bardziej na bezpieczeństwo jazdy. Kiedy jednak ruszyła Pani w trasę, okazało się, że zaczep puścił i narożnik zderzaka uderza o błotnik w trakcie jazdy, budząc Pani niepokój. Zdecydowała się Pani przyjechać do nas po auto zastępcze. Zgodziliśmy się, że jest to słuszna decyzja. Przypomnieliśmy, że nasze biuro jest czynne do 14tej i zaczęliśmy przygotowywać Skodę Rapid w zastępstwie za Toyotę Yaris. Na tym etapie nie zgłaszała Pani dodatkowych uwag, wydawało nam się, że doszliśmy do porozumienia. Przed godziną 14tą kilkukrotnie próbowaliśmy się z Panią skontaktować, nie mogąc się dodzwonić, wywieźliśmy auto na nasz parking znajdujący się 200m od biura (na umowie najmu jest wydrukowana dokładna mapka z godzinami pracy biura i informacją o możliwością zwrotu i odbioru auta w pozostałych godzinach). O 14.00 zadzwoniła Pani z informacją, że wyjeżdża do nas. Wtedy została Pani poinformowana, że auto wyda ochrona, która od 14tej przejmuje dyżur. Nie było potrzeby by przyjeżdżała Pani do biura, gdyż samochód i cała dokumentacja czekała gotowa przy ul. Kamieńskiego 12.
1624364006
3
Fatalna obsługa incydentów! Totalne lekceważenie bezpieczeństwa wszystkich użytkowników na drodze. Wypożyczałam stąd już różne auta. jeździłam Fabią, Tipo, Corollą. auta były ok, formalności zajmują niewiele czasu szczególnie przy kolejnych wypożyczeniach. Wszystko było ok, do czasu... Wczoraj potrzebowałam auta na weekend, tym razem wzięłam Yaris. po ok 50km na autostradzie nagle usłyszałam trzask a następnie cykliczne uderzenia z tyłu auta. natychmiast zwolniłam i w lusterku zobaczyłam luźno latające i uderzające o karoserię fragmenty zderzaka. zjechałam pierwszym zjazdem, zadzwoniłam do firmy i wysłałam zdjęcia. diagnoza? jeśli są się wcisnąć i wydaje się że trzymają ok to mogę jechać. pojechałam, nieco wolniej, po 5km powtórka. zjechałam, dzwonię, a pani mówi że mechanik obejrzał i dobrze byłoby to zabezpieczyć taśma. klejąca.... firma powinna natychmiast zabronić mi poruszać się autem które może powodować zagrożenie w ruchu i wysłać do mnie pracownika z autem zastępczym. zamiast tego, skoro powiedziałam że nie pojadę nim dalej i wracam (tak, wiem, niestety też nie pomyślałam racjonalnie, ale jechałam z powrotem już znacznie poniżej dopuszczalnej prędkości) to oni mi dadzą jakieś inne auto. po tym jak straciłam ok 5h łącznie z powrotem nawet nie padła propozycja że auto dostanę nas dłużej czy coś. wisienka na torcie... wróciłam do Wrocławia chwilę po 14 i dzwonię do biura że zaraz będę, a słyszę że nie do biura tylko gdzieś obok mam szukać ochroniarza, bo oni pracują do 14 i idą do domów. ostatecznie nie zdecydowałam się na wzięcie już innego auta i po tej przygodzie zdecydowanie odradzam firmę która ma w poważaniu swoich klientów, ich dobre samopoczucie, bezpieczeństwo ich oraz innych użytkowników dróg. oczami wyobraźni widzę jak przy 120 na autostradzie mój zderzak odrywa się jednak całkiem od samochodu i wpada wprost pod pędzące za mną inne auto... EDIT. W ramach rekompensaty i zatarcia złego wrażenia firma na preferencyjnych warunkach zgodziła się wypożyczyć mi auto w wybranym przeze mnie terminie po obniżonej cenie. Myślę że też wszyscy nauczą się na tym nieprzyjemnym zdarzeniu i firma będzie jeszcze lepiej dbała o sprawdzenie najmniejszych detali stanu technicznego swojej floty. Ja daję jeszcze jedną szansę że względu na naprawdę dobrą dotychczasową współpracę.