1562335686
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURrX1lUN0RREAE!2m1!1s0x0:0x6972f57aebe96182!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDk_YT7DQ%7CCgwIxrP96AUQoJP7-QI%7C?hl=en-US
ZUZANNA Wróblewska
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJCfUIPIzOHkcRgmHp63r1cmk
Bardzo dziękujemy za obszerną opinie, to dla nas cenne wskazówki. Co do Pani uwagi odnośnie menu, jest ono układane i wstawiane na stronę z wyprzedzeniem. Podczas procesu produkcyjnego mogą zachodzić pewne zmiany, które staramy się na bieżąco aktualizować na stronie. Natomiast nasze diety przygotowujemy z dbałością o wysoką jakość i świeżość produktów spożywczych, z zachowaniem zasad dobrej praktyki higienicznej podczas procesu produkcji oraz z zapewnieniem warunków chłodniczych podczas transportu gotowych dań.
1563279271
2
Zamówiłam na próbę. 5 dni wystarczy żeby wiedzieć czy coś jest ok czy nie. No i nie jest. Było kilka posiłków które mi smakowały, ale reszta to masakra. dzień pierwszy: Dieta dla diabetyka, a śniadanie dosłodzone cukrem, ok, mogło się pomylić ( niebezpieczne, ale się zdarza) - zgłosiłam, przeprosili, rzeczywiście produkty już nie są dosładzane. drugie śniadanie - Pyszny twarożek z oliwkami i focaccią, zamiast marchewki -ogórek, super, bo to prosiłam, tylko jakiś taki wczorajszy Kolacja - baaardzo dziwne połączenie makaronu z fetą i szpinakiem z kiełkami mung. Danie mocno przeciętne, nie przyprawione, bardzo mdłe. dzień drugi: śniadanie - w menu placuszki bananowe, z jogurtem makowym i nektarynką. W rzeczywistości placuszki razowe( to akurat ok bo nie przepadam za bananem), jogurt naturalny ( z kilkoma nasionami goji) i wrzucona luzem cała nektarynka z brązową, obitą plamą. Nie chodzi o to że jestem księżniczką której należy kroić owoce... ale to tak jak na przekąskę z firmy cateringowej dostałabym całe jabłko. - wygląda to jak trochę robione na odwal się i poczucie że ktoś zapomniał dodać mak. 2 śniadanie - w menu chłodnik z truskawek z jogurtem greckim, w rzeczywistości bardzo rzadki koktajl, jogurtu nie czuć wcale ani w konsystencji, smaku ani kolorze, truskawki albo mrożone albo dolana była woda. Obiad - fenkuł wyglądał bardziej jak gotowany niż pieczony i tak też smakował. Danie bez smaku, kurczak moim zdaniem odrobinę za krótko pieczony - kawałek zostawiłam bo był zdecydowanie za różowy. podwieczorek - w menu Kulki twarogowe z bakaliami w wiórkach kokosowych podane z truskawkami. truskawek brak, bakalie to luzem wrzucone do opakowania orzechy laskowe. - znowu to samo odczucie że to jest bardzo na odwal się i robione z "tego co zostało" na kolacje pyszna fritatta dzień trzeci: śniadanie przelewa czarę goryczy. W menu Delikatny bazyliowy serek na plasterkach szynki z chlebkiem bezglutenowym i kiełkami rzodkiewki. Danie ogólnie smaczne, tylko zamiast plasterków szynki, kawałek pieczonego schabu, nie plasterki nie dało się tego pokroić, tylko zjeść jak kotleta. - znowu poczucie czegoś zrobionego na odwal się. potem było tylko gorzej.... dzisiaj byłam mile zaskoczona, bo wszystko wyglądało bardzo dobrze. Niestety w smaku nie było lepiej. Na szczęście od poniedziałku nowa firma.