1588067836
https://www.znanylekarz.pl/jan-tkaczow/psychoterapeuta-psychiatra/warszawa#tab=profile-reviews
Pacjentka
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/klinika-zdrowia-psychicznego-metoda
Witam, Lacan powiedział, że każdy opór jest oporem analityka, czyli - tłumacząc z lacanowskiego na nasze - pacjent ma zawsze rację. Z pokorą i zrozumieniem zapoznałem się z opinią Pacjentki. Opinie dotyczące pracy, szczególnie te krytyczne, utrzymują analityka w ciągłej uwadze i nie popadaniu w samozadowolenie, które jest najgorszym, co może przytrafić się terapeucie. Stąd wyrażam zadowolenie, że tam, gdzie terapia poniosła porażkę, czyli w możliwości swobodnego wypowiadania się wobec terapeuty, jest miejsce w którym można powiedzieć to, czego nie udało się powiedzieć na sesjach. Terapia w tym ujęciu - ma służyć temu, żebyśmy mogli swobodnie postępować wobec tego co myślimy i móc to mówić, bądź zachowywać dla siebie. Taki ma być efekt psychoanalizy. Ale żeby móc go osiągnąć i móc ćwiczyć tę swobodę w podejściu do własnego myślenia, w trakcie psychoanalizy obowiązuje zasada przeciwna: że możemy mówić wszystko. I na taki efekt nakierowane są interwencje analityka. Czasami jednak nie udaje się go uzyskać i wtedy możliwość wypowiedzenia się w innym miejscu jest dla pacjenta korzystna. A analityk może dowiedzieć się popełnionym błędzie, żeby być jeszcze ostrożniejszym na przyszłość. Do Pani Pacjentki: Jest mi niezmiernie miło, że mimo przedstawionej opinii, zdecydowała się Pani rozpocząć uczestnictwo w seminariach, które prowadzi stowarzyszenie lacanowskie. Do wszystkich czytających: Osoby zainteresowane pogłębieniem wiedzy o psychoanalizie lacanowskiej zapraszam na blog Kliniki Metoda tam jest kilka moich wypowiedzi na temat tego, czym jest analiza i jakie spojrzenie na świat nam daje. Pozdrawiam serdecznie!
1588859926
1
Pan Jan Tkaczow mówi o sobie, że jest najlepszym psychoanalitykiem w Warszawie. Po seansach psychoanalitycznych z panem Janem bardzo pogorszył się mój stan psychiczny. Powoli traciłam do niego zaufanie. Sądzę, że komentarze i interpretacje psychoanalityczne były dla mnie krzywdzące i nieźle namieszały mi w głowie. Myślę, że te seanse, które drogo mnie kosztowały, doprowadziły mnie do stanu depresyjnego, którego przed psychoanalizą nie miałam. Zaznaczam, iż nie jestem osoba chorą psychicznie. Postanowiłam więc przerwać psychoanalizę i jestem bardzo zadowolona z tej decyzji. Powoli dochodzę do siebie. Dlatego osobiście odradzam psychoanalizę u Jana Tkaczowa.