1673008687
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNCNTdIVWtnRRAB!2m1!1s0x0:0x61fc39af265a18fd!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICB57HUkgE%7CCgwIr6zgnQYQ6OKm_AI%7C?hl=en-US
Milena Szady
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJAT-igjV1_UYR_RhaJq85_GE
Dzień dobry Pani Mileno. Jazda z kilkoma instruktorami jest atutem naszej szkoły, między innymi z tego tytułu jesteśmy najliczniej odwiedzanym OSK, świadczą o tym również wyniki naszej zdawalności. Jesteśmy wg. rankingu Urzędu Miasta Gdańska jednym z ośrodków z najlepszą zdawalnością. Oczywiście jeżeli kursant woli jazdę z jednym instruktorem, zawsze ma taką możliwość, ale nie przypominam sobie, aby ktokolwiek wyraził taką chęć. Aby opanować naukę jazdy trzeba ją ćwiczyć, po prostu jeździć, nie ma innej drogi. Pani podeszła do tematu w sposób następujący: kurs rozpoczęła w styczniu 2020r., ostatnią jazdę kursową odbyła we wrześniu 2021r. Czyli zajeło to Pani półtora roku, a większość kursantów robi to średnio w 1,5 do 2 m-cy. Częstotliwość Pani jazd była następująca: 10 godz. w lutym 2020r. Potem 6 godz. w maju 2020r. Później nie było Pani rok. To 12 m-cy bez jazdy. Następnie pojeździła Pani 8 godz. w lutym 2021r., i 4h w marcu. Następnie pojawiła się Pani we wrześniu 2021r. na jedną lekcję, później wzięła Pani 4 godz. dodatkowe i podeszła do pierwszego egzaminu wewnętrznego we wrześniu, na egzaminie popełniła Pani następujące błędy: - zmiana kierunku jazdy z niewłaściwego pasa ruchu, - stworzenie zagrożenia przy omijaniu przeszkody - interwencja instruktora, - wymuszenie pierwszeństwa na rowerzyście znajdującym się na oznaczonym przejeździe rowerowym. Do kolejnego egzaminu podeszła Pani po kilku dniach ponownie, oczywiście nie wzięła już Pani nigdy żadnych jazd dodatkowych, aby się czegokolwiek próbować nauczyć, cokolwiek nadrobić. Przebiegi 4 egz. wewnętrznych wyglądały nastepujaco: - wjazd na skrzyżowanie bez możliwości opuszczenia go i kolizja z tramwajem, - skręt w lewo ze środkowego pasa - kolizja z samochodem jadącym obok, - skręt w prawo z pasa do jazdy prosto - kolizja z innym pojazdem - na placu manewrowym - najechanie na linię oraz potrącenie pachołka. - jazda pod prąd, - niewłaściwe używanie kierunkowskazu, - kolizja z rowerzystą, - nieumiejętność zaparkowania pojazdu, - przekroczenie dozwolonej prędkości, - ruszanie z biegu drugiego, - niezastosowanie się do znaku STOP. - niezastosowanie się do sygnalizacji świetlnej, - próba wjechania na skrzyżowanie przy czerwonym świetle, - dwukrotne wymuszenie pierwszeństwa na skrzyżowaniu. - kolizja - próba najechania na tył pojazdu poprzedzającego, - pas ruchu - niezapięcie pasów bezpieczeństwa oraz dwukrotne potrącenie pachołka. Jak zaznaczyłem podchodziła Pani do tych egzaminów bez lekcji dodatkowych, zachęcanie do skorzystania z lekcji nauki nie wydaje mi się tutaj niczym złym, a wręcz przeciwnie - jeżeli widzimy popełniane błędy i jak przebiegały te egzaminy wewnętrzne. Nie wydaje mi się też, aby Pani historia wyglądała w ten sposób, że poszła Pani do innego osk i instruktor na pierwszej jeździe z Panią zaliczył tą jazdę jako egzamin wewnętrzny... Chociaż pisze Pani o egzaminie "zewnętrznym", i nie wiem o jaki egzamin chodzi, ponieważ albo mamy w osk egzaminy wewnętrzne, albo mamy w PORD egzamin państwowy, nazwy "egzaminu zewnętrznego" po prostu nie ma. Taka nazwa nie funkcjonuje. Życzymy wszystkiego dobrego.
1673119222
1
Musiałam zmienić szkółkę jazdy. Bardzo często zmieniają się instruktorzy, co wprowadza duży chaos. Trudno mi było nauczyć się podstaw obsługi pojazdu. Często słyszałam że "umiem prowadzić auto ale..." i w zależności od instruktora pojawiały się powody dla których powinnam kupić dodatkowe jazdy lub ponownie podejść do egzaminu wewnętrznego za dodatkową opłatą. Przy pomocy instruktora z innej szkoły jazdy zdałam egzamin zewnętrzy za pierwszym razem.