1548879790
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNvd1BfMFNBEAE!2m1!1s0x0:0xd10ee346200143b9!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICowP_0SA%7CCgwIiL_M4gUQwJuOmAE%7C?hl=en-US
Łukasz Pietrzak
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJBe3KOVvGHkcRuUMBIEbjDtE
1
Widać, że nie tylko my mamy problem z tą firmą. Byliśmy umówieni na dostarczenie podłogi, parapetów, listew, oraz montaż schodów. Termin czerwiec 18r. Pierwsze deski dotarły z ponad miesięcznym opóźnieniem. Dotarła ich tylko połowa, co nie przeszkodziło właścicielowi firmy wziąć pieniędzy za całość. Po 2 tyg. dotarły deski, ale w innym odcieniu - kolejne opóźnienie, nim firma TOM-HUB raczyła doprowadzić deskę do stanu zgodnego z zamówieniem. Następnie Pan Daniel wziął się za robienie schodów. Ten etap nie skończył się nigdy. Owszem, większość jest skończona, ale nie wszystko. Szyby, wstawione w naszą balustradę, mają zły wymiar i mamy zwyczajną dziurę, podczas gdy szyba miała wypełniać całą balustradę. Mimo obietnic wymiany, nigdy się jej nie doczekaliśmy. Balustrada, trzęsie się, jest niestabilna. Zostawiono również niezaślepione otwory. Z montażem schodów nim Pan Daniel ostatecznie uciekł z placu budowy zeszło się jakieś 2 mies. Balustrady były montowane z 5 razy -ciągle coś nie wychodziło. Podłoga jak i listwy są wykonane ze słabej jakości materiałów. Prawie wszystkie listwy wypaczają się i odklejają! Kleiły je dwie różne ekipy, na rożne kleje. Zapewne deska była mokra i pracuje, co widać na załączonym zdjęciu - listwa wygina się w łuk. Podłoga, ma służyć pokoleniom? Na pewno nie z tej firmy. Jak tak dalej pójdzie to za 2-3 lata będzie trzeba całą wymienić! Po niespełna pół rocznym użytkowaniu na deskach występują liczne spękania. Sposób malowania podłogi również pozostawia wiele do życzenia. Są odbarwienia, widać ślady, jakby ktoś złapał deskę palcem nim ta wyschła. Niektóre deski rozwarstwiają się! Ciężko to uchwycić aparatem, ale myślę, że widać to na zdjęciu. I, żeby do głowy Panu Danielowi nie przyszło pisać bzdur o mokrej podłodze, czy o tym, że została źle przyklejona. Wilgotność posadzki przed położeniem podłogi osobiście mierzył Pan Daniel. Czego może na zdjęciu nie widać, jednak gołym okiem widać wyraźnie - odkleja się tylko pierwsza warstwa deski ta wierzchnia. Wracając do schodów, które robił osobiście Pan Seroka - to deska na pierwszym stopniu jest wygięta w łuk a połowa schodków trzeszczy. Dom ma 5 miesięcy, mieszka w nim małżeństwo z 5 miesięcznym dzieckiem bez zwierząt. Pan Daniel w naszej ocenie jest po prostu partaczem. Po każdych odwiedzinach tego pana, na gotowych już pomalowanych ścianach (pomalowanych bo malowane były w lipcu, a więc już po ustalonym terminie zakończenia wszystkich prac przez Pana Daniela) powstawały nowe uszkodzenia wymagające malowania i gipsowania. Pan Daniel z szelmowskim uśmiechem twierdził, że wszystko sam poprawi, czego nigdy nie zrobił. Z balustrad wystają drzazgi, a wystający gwóźdź, uszkodził koleżance bluzkę. Pan Seroka udaje miłego człowieka. Urokiem osobistym tuszuje brak kompetencji. Próbuje skracać dystans do klienta opowiadając o swoich problemach rodzinnych i finansowych, by przykryć swoje partactwo. Notorycznie mimo że był umówiony nie stawiał się na budowie, nie odbierał telefonów, nie oddzwaniał, wstrzymywał pracę innym ekipom. Na każde zgłaszane uwagi zbywał nas: nie ma problemu, jutro zrobię. Ostatni telefon, który odebrał był w listopadzie i cytuję: Nie mogę rozmawiać, bo bank mi maszyny zabiera. Potem kontakt się urwał. Błędem było zapłacenie mu całej kwoty mimo, że praca nie została skończona. Jednak Pan Daniel niemalże płakał w rękaw, że mu są potrzebne pieniądze i za moment wszystko skończy. Mam nadzieję, że zdjęcia z naszego domu trafią na stronę jego firmy, tak samo jak w swoim portfolio umieścił zdjęcia naszej podłogi. Chętni mogą zobaczyć na żywo na Białołęce. Lepiej niech każdy przyszły klient zanim uległe uśmiechom tego Pana, dwa razy się zastanowi, nim zmarnuje czas i pieniądze. Ze mną również spotka się Pan w sądzie. Uprzedzając retorykę, jaką posłużył się Pan odpowiadając na poprzedni komentarz to mimo, iż w toku całej budowy pracowało łącznie u mnie łącznie 9 ekip, to mam zamiar się sądzić, tylko z Panem. Okazałem Panu duże zaufania, płacąc kilkakrotnie z góry za jeszcze nie wykonane prace, a Pan zachował się jak zwykły oszust!
1601458406
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURDNGFLdkFnEAE!2m1!1s0x0:0xd10ee346200143b9!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDC4aKvAg%7CCgwI5qHR-wUQoJz1-gI%7C?hl=en-US
Anna Narewska
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJBe3KOVvGHkcRuUMBIEbjDtE
1
Jeżeli czyta Pan/Pani ten komentarz ponieważ rozważa skorzystanie z usług Pana Daniela Seroki, to ma Pan/Pani ogromne szczęście i szanse uniknąć niesolidnego wykonawcy. "Firma" Pana Seroki realizowała podłogę w moim mieszkaniu. Problemy zaczęły się jeszcze przed ułożeniem podłogi - z terminowością. Pan Daniel z dostarczeniem materiału i realizacją usługi zwlekał kilka miesięcy. Jakoś materiału jest dramatyczna. Deski pękają, jedna z desek dostała pleśni i się podniosła. Najgorsze jest to, że podłoga przyjmuje do siebie cały brud. Nie da się jej doczyścić. Prawdopodobnie dlatego, że nie została zakonserwowana i zostawiono mnie z surowym drewnem. Pan Daniel błagał o pieniądze z góry wymyślając przeróżne bajki. Jest to człowiek, który żeruje na ludzkiej życzliwości i zostawia klienta na lodzie z pokłosiem swojej fuszerki. Nie odbiera telefonów, gdy już odbierze umawia się i nie przyjeżdża bez słowa. Pan Daniel miał mi dostarczyć również blaty. Blaty miały być w kolorze podłogi. Znowu czekałam 3 miesiące, kursując z naczyniami między kuchnia a łazienką. W końcu kiedy Pan Daniel pojawił się z blatami okazało się, że nie dość, że nie są one w kolorze podłogi to jeszcze nie pasują jeden do drugiego! Kolejnym tematem były listwy, które odstają, odkleja się od nich sylikon i z estetycznością nie mają nic wspólnego. Mogłam bym jeszcze długo wymieniać minusy tej współpracy, ale podsumować ją można krótko - STRATA NERWÓW, CZASU I PIENIĘDZY!!!