1598721811
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNDLWZybG9BRRAB!2m1!1s0x0:0xe1e133f23d6286d9!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICC-frloAE%7CCgwIk56q-gUQkLiVsAE%7C?hl=en-US
Bartlomiej Bujewski
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJJ-mMKXXCD0cR2YZiPfIz4eE
Witam, na początku pragniemy podkreślić, że pokój Rodzina Addamsów jest w 100% bezpieczny, a cały lokal przeszedł pozytywnie testy straży pożarnej oraz ekspertów ds. ppoż i dzięki temu został dopuszczony do użytku. To, że Pan piszący opinię nie czuł się w pokoju bezpiecznie mogło być następstwem strachu spowodowanego przypadkowym naciśnięciem panic buttona, który otworzył grupie wyjście ewakuacyjne, co wynikało z Pana nieuwagi. Pozwolimy sobie opisać sytuację, aby udowodnić, że Pana opinia nie jest zgodna z prawdą. Bezpieczeństwo naszych Klientów jest dla nas priorytetem, dlatego zawsze przed grą obsługa w szczegółowy sposób pokazuje i opisuje działanie panic buttonów, aby podczas gry nie było żadnych wątpliwości. Nie inaczej było w tym przypadku. Jednak zaraz po wejściu do pokoju nacisnął Pan panic button, co wprawiło w zdumienie nie tylko osoby monitorujące Państwa grę, ale również Pana współtowarzyszy (co jest widoczne na zapisie z kamer). Pozwoliliśmy jednak nie przerywać gry, mając nadzieję, że zorientujecie się Państwo, że drzwi ewakuacyjne zostały otwarte i nie będziecie próbować przez nie przechodzić. Stało się inaczej i do pokoju musiała wejść osoba z obsługi, aby wyjaśnić całe zajście (swoją drogą interwencja nastąpiła po kilkudziesięciu sekundach, a nie kilku minutach jak Pan twierdzi). Po wejściu obsługi do pokoju, zaczął Pan się zachowywać agresywnie i krzyczeć, że przycisk bezpieczeństwa nie jest wystarczająco oznaczony. Obsługa pokazała Państwu, że panic button jest na tyle charakterystyczny i widoczny, że da się go zauważyć nawet w pomieszczeniu, w którym panuje półmrok (nawiasem mówiąc byliście Państwo pierwszą grupą, która nacisnęła przycisk paniki myśląc, że ten jest elementem zagadki). Obsługa jednak poszła Państwu na rękę i pozwoliła kontynuować grę, za co wszyscy oprócz Pana byli wdzięczni. Następnego dnia natomiast w podzięce otrzymaliśmy Pana opinię, na którą właśnie odpowiadamy. Co się zaś tyczy samej opinii, zastanawiający jest brak logiki w tym co Pan pisze. Twierdzi Pan, że pokój nie jest bezpieczny, a my nie zapewniamy bezpieczeństwa Graczom w wystarczający sposób, tylko dlatego, że przez nieuwagę nacisnął Pan panic button, który otworzył Państwu drzwi ewakuacyjne i mogliście Państwo w tym momencie bezpiecznie opuścić pokój. Jeśli rzeczywiście nasz pokój nie byłby bezpieczny, to świadczyłby o tym brak panic buttonów, bądź utrudniony do nich dostęp. W tym jednak przypadku panic button jest umieszczony w tak widocznym i bezpiecznym miejscu, że jak widać, udało się Państwu nacisnąć go przez nieuwagę. Poza tym, jeśli w którymkolwiek momencie poczuł się Pan niebezpiecznie, dlaczego nie przerwał Pan gry i nie opuścił pokoju, tylko zdecydował się kontynuować grę w rzekomo niebezpiecznym escape roomie? Wydawać by się mogło, że jeśli faktycznie czułby się Pan niebezpiecznie, to chciałby Pan natychmiast przerwać zabawę, aby nie narażać siebie, ani swoich bliskich. Tak się jednak nie stało, co stawia w wątpliwość sens całej Pana opinii. Kończąc już pragniemy odnieść się do zarzutów stawianych menadżerowi. Zawsze staramy się dbać o dobre imię naszej firmy, dlatego też skontaktowaliśmy się z Panem telefonicznie, aby wyjaśnić całe zajście prywatnie, a nie roztrząsać jakiekolwiek problemy publicznie. Jednakże podczas rozmowy telefonicznej również zachowywał się Pan agresywnie, krzycząc i nie dając dojść do słowa menadżerowi. Absolutną nieprawdą jest, że ktokolwiek z naszej firmy groził Panu, że jak nie usunie opinii to zostanie obsmarowany w internecie. Szanujemy naszych Klientów i ich zdanie, tak więc nie mamy w zwyczaju stosowania takich praktyk. Nikt nawet Pana nie prosił, aby opinia została usunięta. Menadżer powiedział jedynie, że będziemy zmuszeni odpowiedzieć na Pana absurdalne zarzuty publicznie, co właśnie czynimy. Jest z Pana strony zwykłą złośliwością takie przeinaczanie faktów i jeśli ktoś kogoś obsmarowuje w internecie, to Pan naszą firmę. Życzymy wszystkiego dobrego, Hurry Up escape room
1598988330
1
The escape room doesn't care enough about safety. During the play in the first room of the Addams Family rooms I pressed a panic button which is not highlighted in any way and it's barely visible (the room is almost completly dark) A member of staff came to Us after a few mins and told Us We should not press the panic button as he will terminate the game. I pointed to him. it's really dangerous that panic buttons are not properly marked . He was insisting that everything is ok when all my friends ware telling him it Is a problem and the button should be more visible. Next day the manager of the rooms contacted Me via phone and after a few minutes discussion said that he is going to bedunce Me on The Interrnet if I don't remove my opinion. Who are those people?!?!?! PLEASE TAKE SAFETY SERIOUSLY!!! WE WANT TO PLAY SAFELY IN YOUR ROOMS!!! W tym escape roomie nie dba sie w wystarczajacy sposob o bezpieczenstwo. Podczas zabawy w pierwszym pokoju Rodziny Adamsow wcisnalem przycisk bezpieczenstwa, ktory w ciemnosciach potraktowalem jako element zagadki. Po klku minutach zjawila sie obsluga. Pan poinformowal Nas ze mamy przestac naciskac ten przycisk bo skonczymy gre przed czasem. Zwrocilimsy mu uwage, ze przycisk jest zle oznaczony i powinnien byc bardziej widoczny w ciemnosciach. Pan odpowiedzial, ze wszystko jest ok. Postanowilem dodac ta opinie by dotrzec do rozsadku pracownikow i zeby dobrze oznaczyli swoje pokoje. Na drugi dzien zadzownil do mnie menadzer obiektu i po kilku minutowej dyskusji oznajmij, ze jak nie usune wpisu, to obsmaruje mnie na internece. Kim sa ci ludzie?!?!?! Zadbajcie lepiej o nasze bezpieczenstwo!!!