1555333349
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNZbWRTSGhBRRAB!2m1!1s0x0:0xcefbf204b96c209d!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICYmdSHhAE%7CCgwI5YHS5QUQgJ3stwE%7C?hl=en-US
Marta Skalska-Polańska
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJbZnXdy5bFkcRnSBsuQTy-84
Szkoda, ze Twoja pierwsza ocena pozostawiona na Google nie byla dla naszej restauracji zbyt przychylna, ale cieszymy sie, ze mimo wszystko poswiecilas swoj czas aby tak szczegolowo opisalac swoje doswiadczenia w Molam. Pozwol, ze bazujac na Twojej wypowiedzi wytlumaczymy kilka rzeczy Tobie oraz tym, ktorzy zechca nas w przyszlosci odwiedzic - z natury zawsze staramy sie znalezc pozytywne aspekty w sytuacji obarczonej negatywnymi emocjami. Sama bedac w Tajlandii zapewne wiesz, ze jedzenie tam serwuje sie zgodnie z idea 'dzielenia sie tym co na stole' to znaczy podaje sie mniejsze i wieksze talerze z potrawami o roznym profilu smakowym tak aby kazdy mogl sprobowac roznych smakow, tekstur i aromatow. Jak zaznaczylismy w naszym menu sugerujemy 3-4 dania + ryz kleisty na dwie, trzy osoby aby w pelni doswiadczyc fuzji smakow. Poniewaz nie rozdzielamy dan z naszej karty na startery i dania glowne, potrawy wychodza z kuchni wtedy kiedy sa gotowe. Zdajemy sobie sprawe, ze nie kazdy jest do takiego systemu wydawania potraw przyzwyczajony, ale widzimy, ze z sukcesem udaje nam sie przekonac coraz wieksze grono osob do tego konceptu. Jesli chodzi o Twoj komentarz dotyczacy jedzenia cieszymy sie, ze smakowal Ci boczek w glazurze i zupa, ale niestety chrupiaca wolowina po prostu nie moze byc miekka bo nie bylaby chrupiaca, natomiast ryz, ktory serwujemy to najbardziej polpularna ( szczegolnie w polnocnej Tajlandii ) odmiana tzw sticky rice czyli ryz kleisty, ktorego nie kroimy nozem, a uzywamy do 'mopowania' sosow, curry, glazury etc z talerzy reka. Jesli chodzi o muzyke to jest to oczywiscie kwestia personalna i Tobie oczywiscie moze sie nie podobac muzyka spoza mainstream'u. Stylizujemy sie na tajska, wielkomiejska kantyne wiec naszym zamierzeniem jest stworzenie atmosfery pelnej gwaru, glosnych rozmow, muzyki i smiechu. Podobno nie jestesmy miejscem dla kazdego ... szkoda, ze tak tez chyba bylo w Twoim przypadku.
1555363509
2
Nie o końca rozumiem poprzednie opinie , ale zacznijmy od jedzenia, boczek świetny ale za te pieniądze minimalna porcja (3 małe kawałki), wołowina też byłaby bardzo dobra, gdyby oprócz świetnego doprawienia była miękka, ryż dla mnie to nieporozumienie, nawet przyjmując do wiadomości że wszystko jest inspirowane kuchnią tajską, którą znam. Twarda grudka kleistego ryżu ciężka do pokrojenia nożem, zbyt daleko odeszło to od Tajlandii i na pewno w złym kierunku. Sam gatunek ryżu smaczny. Zupa z serc spełniła oczekiwania, laotańska taka sobie, pulpety z wieprzowiny twarde. To tyle jeżeli chodzi o jedzenie. Jeżeli chodzi o sam lokal, bardzo głośna i mało przyjemna muzyka, mieliśmy problem w tym dziwnym hałasie złożyć zamówienie nie mówiąc o rozmowie miedzy sobą. A samo zamówienie przychodziło też jakoś nie po kolei. Najpierw dostaliśmy wołowinę, która wystygła nim pojawił się ryż, potem pojawiła się jedna zupa, za nią boczek do brakującego już ryżu, a na końcu druga zupa. Wszystko w odległości od siebie, albo jedliśmy wszystko na raz albo zimne. Dla mnie osobiście rachunek nie adekwatny do ilości, jakości i obsługi. Może miałam pecha.