1520586248
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNncnJLVU9REAE!2m1!1s0x0:0xfec8c79cb55a5290!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICgrrKUOQ%7CCgwIiJyJ1QUQgPSovgM%7C?hl=en-US
Marcin Szremski
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJRSd25ArCD0cRkFJatZzHyP4
W odpowiedzi na Pana opinię chciałbym wyjaśnić kilka spraw. 1. Nexus 5x to bardzo wadliwy model i wystarczy wejść na jakiekolwiek forum, żeby przeczytać opinie internautów na jego temat, pada oprogramowanie, włączniki, procesory, nawet producent przyznał się do wadliwości tego modelu, Pana przypadek to jeden z wielu. Polecam lekturę : https://www.tabletowo.pl/2016/11/25/lg-zwraca-pelna-kwote-za-nexusy-5x-ktorych-nie-da-sie-naprawic/ 2.W dostarczonym modelu objaw wskazywał na popularną w tym modelu usterkę switch'a on/off, (w przeciągu 3 ostatnich miesięcy mieliśmy 3 takie przypadki). Dlatego taka została postawiona diagnoza. W telefonie wymieniliśmy wyżej wspomniany element, po czym został on przetestowany dwukrotnie i działał bez zarzutu, telefon został złożony i odebrał go Pan działającego. 3. Po kilku dniach dostarczył Pan Nexusa, który miał te same objawy co na początku, więc w pierwszym etapie został sprawdzony włącznik oraz bateria, które okazały się sprawne, żeby ustalić co dalej mu dolega musieliśmy przeprowadzić bardziej wnikliwą ekspertyzę, nie była ona przeprowadzona na miejscu w lokalu, dlatego termin się wydłużył. 4. Telefon został sprawdzony dokładnie i okazało się, że ma uszkodzoną płytę główną. 5. Podczas ekspertyzy w telefonie nie były wprowadzane żadne modyfikacje, ani mechaniczne ani software'owe. 6. Brak reakcji na włącznik jest prawdopodobnie następstwem tej usterki a nie naszym błędem w sztuce, gdyż na płycie nie były dokonywane żadne naprawy. 7. Cena jaką Pan zapłacił była adekwatna do wykonanej pracy. 8. Uważam, że po za wydłużonym okresem oczekiwania, nasza praca została wykonana zgodnie z fachem.Telefon osobiście składałem przed oddaniem i włącznik był na swoim miejscu, prawdopodobnie kolejna rozbiórka spowodowała jego poluzowanie i w efekcie końcowym odpadł. Nie wynika to z wadliwego montażu a jedynie z narażenia go mechaniczne naruszenie podczas rozbiórki. 9. Podsumowując: -Pana telefon przestał działać, co w naszej opinii jest następstwem uszkodzonej płyty głównej -naprawy, które przeprowadziliśmy nie są bezpośrednią przyczyną uszkodzenia telefonu -naprawy przeprowadzały osoby z ponad 10 letnim doświadczeniem w naprawach telefonów, nie ma mowy o braku kompetencji czy profesjonalizmu -nieuczciwość, którą nas Pan posądza to opłata manipulacyjna w wysokości 30 zł, za usługę, która pochłonęła sporo czasu i pracy Jeśli jest Pan niezadowolony i posądza nas o celowe uszkodzenie Pana sprzętu, proszę go nam dostarczyć, odeślemy go na ekspertyzę do serwisu autoryzowanego LG w celu szczegółowej ekspertyzy, za którą pokryjemy koszty. Jeśli okaże się że telefon uległ uszkodzeniu z naszej winy, zwrócimy Panu poniesione koszty oraz równowartość dostarczonego sprzętu. W innym wypadku nie widzę podstaw do publicznego zarzucania nieuczciwości oraz braku profesjonalizmu, bo brak w tym przypadku takich podstaw. Jeśli ma Pan jeszcze jakieś zastrzeżenia to proszę o kontakt bezpośredni z naszym serwisem. Pozdrawiam
1520542205
1
Szkoda że nie można dać mniej niż jedna gwiazdka.. Serwis jest nieprofesjonalny, niekompetentny i nie uczciwy. Oddałem do naprawy Nexusa informując że moim zdaniem padnięta jest płyta główna ale chciałbym żeby ktoś kto się zna to sprawdził. Usłyszałem nie to na pewno stycznik włącznika. Ok, telefon miał być do odebrania po weekendzie(oddawałem w czwartek) I faktycznie był po weekendzie.. tydzień później. Odebrałem telefon z wymienionym stycznikiem, zapłaciłem 100zł, który podział niecałe 24h i się wyłączył. Wróciłem do serwisu. Usłyszałem dobra proszę zostawić zobaczymy co tam się dzieje. Zostawiłem. Minął tydzień. Nic nie wiadomo, minął drugi przychodzę do serwisu i słyszę ale przecież ta sprawa już jest załatwiona... Po wyjaśnieniach Pana w serwisie olśniło że jednak nie. Zapewniał że będzie dzwonił czego oczywiście nie zrobił. Po kilku dniach ponownie stawiłem się w serwisie, telefon na mnie czekał z informacją że nic się da zrobić diagnoza - martwa płyta(geniusz!). Pytam co z tą stówą co już zapłaciłem. Usłyszałem, jakoś to rozliczymy oddam Panu 50zł .. Finalnie odzyskałem 70. Wróciłem do domu stwierdziłem że skoro się już nic nie da zrobić to sam z ciekawości rozbiorę telefon. Otworzyłem obudowę i fachowo przylutowany stycznik wyleciał ... Finalnie teraz nie można włączyć w ogóle telefonu. jak go oddawałem to przynajmniej raz na jakiś czas można było go uruchomić.. DZIĘKUJĘ ! Jeżeli macie telefon który jest lekko uszkodzony, zachęcam żeby go tam zanieść oni go dobiją.. ODPOWIADAJĄC NA KOMENTARZ SERWISU: Od samego początku kiedy się u Państwa zjawiłem sugerowałem że uszkodzona jest płyta, Pan natomiast od razu zdiagnozował switcher bez otwierania telefonu.. RENTGEN W OCZACH! Nie po kilku dniach, tylko na drugi dzień zadzwoniłem do Pana stojąc pod punktem gdzie na drzwiach była kartka 'dzisiaj nie czynne' i powiedziałem że telefon nie działa. Pan kazał go przynieść kolejnego dnia co uczyniłem. Więc nie kilku dniach tylko usterka wróciła po niespełna 24h Jak to Pan pięknie napisał "Brak reakcji na włącznik" nie wynika z uszkodzenia płyty głównej tylko z NIEUMIEJĘTNEGO przylutowania wyłącznika. Po tym jak otworzyłem w domu obudowę przełącznik po prostu wyleciał, w ogóle nie trzyma się płyty głównej. Oczywiście najlepiej zrzucić winę na klienta, że to z mojej winy odpadł wyłącznik podczas otwierania telefonu. Od początku sugerowałem, że moim zdaniem trzeba płytę wygrzać ale nie mam czym i dlatego przychodzę do serwisu. Ale Pański przenikliwy wzrok stwierdził przez obudowę że to na pewno stycznik, zaufałem bo wydawało mi się że mam do czynienia ze specjalistą. Po prostu wymienił Pan to co umiał, a dokładniej patrząc na to jak ten stycznik został przylutowany to zrobił Pan to co się Panu wydawało że Pan potrafi..