1592420452
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURjNC1xQWZnEAE!2m1!1s0x0:0x6b6f81454fd0726!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDc4-qAfg%7CCgwI5NCp9wUQ-JH-nQI%7C?hl=en-US
Wiktoria Kuster
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJB9bkr8lDBEcRJgf9VBT4tgY
Bardzo przepraszamy za zaistniałą sytuacje, informacje została przekazana do menadżera punktu w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji.
1593091161
1
Rzadko spotyka się aż tak niewykfalifikowanych pracowników w jakimkolwiek sklepie - rozumiem, że nie wszyscy pracownicy w danej firmie mają obowiązek wykonywać daną usługę - nie umieją to nie wykonują, ok - ale w Telemagic szkło hartowane zakładały mi na przemian 3 osoby (łącznie chyba z 5 razy w ciągu miesiąca), za każdym razem fuszera. Stare szkło za 13 z, założone z marszu przez inny serwis miałam 1.5 roku na telefonie i wszystko było ok. Założyłam szkiełko w telemagic - po 1 dniu poszła rysa - ok zdarza się, szkło poszło na reklamację, ja kupiłam droższe by nie zostać z niczym i niespodzianka, znów pęknięte po 2 dnich. Zadzwoniłam, poinformowałam, miało na mnie czekać szkło na wymianę bez 2-tygodniowego okresu reklamacji (w ramach wyjątku). Szkło przy okazji zaczęło się odklejać z drugiej strony ekranu, wcześniej zostałam poinformowana, że tak może się dziać kilka dni od założenia, ale pan z którym się dogadam nie chciał mi już wymienić szkła "bo tu jest druga wada on musi to wysłać jednak na gwarancję", nie obyło się bez przysłowiowego telefonu do menagera, który kazał wymienić szkło od ręki. I tutaj chciałabym zwrócić uwagę, że tak jak i Pani i Łysy Pan byli dość mili tak ten trzeci pracownik jest strasznie zarozumiały i rzuca tekstami, które mnie jako kobietę obrażają ("odbierze sobie pani jak przyjedzie sobie pani na zakupy" - Pan z góry założył, że jestem dla przyjemności u nich co drugi dzień "po drodze" na zakupy i nie robi mi różnicy tuczenie się godzinę przez miasto tylko po to by znowu zepsuli tak prostą czynność jak założenie szkła na ekran). Ale dobrze, szybka założona, środki za reklamację pierwszej szybki oddane. Wychodzę z galerii a tu kolejna niespodzianka - pod szkłem zebrało się powietrze, a dioda telefonu zasłonięta chociaż wyraźnie prosiłam, by zwrócili na to uwagę. Wróciłam, przesunęli i tak się mocowali z tą szybą, że odstawała, więc kazali mi przyjechać ZNOWU (po raz w 4) za 2 dni. Szybka zaczęła odklejać się później, przyjechałam po tygodniu - rozmawiałam wcześniej tego dnia z panem, by zgłosić wadę i zarezerwować szybkę. Pani w salonie od razu wiedziała o co chodzi, założyła szybkę, a ale gdyby nie to, że przeciętny Kowalski zna angielski i jest w stanie przeczytać co jest napisane na pudełku od szkła to wcisnałaby mi gorsze szkło. Powiedziałam, że chyba płaciłam za to droższe - bez słowa znalazła je w szafie (a w salonie niby mieli rano jedna sztukę dla mojego telefonu) i... Oddała mi odchodzące szkło. Zaproponowała zwrot pieniędzy. I tak po miesiącu męczenia się zeszłam po schodach i załatwiłam sprawę w 5 min u konkurencji.