1603369540
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNpaU0tZm5nRRAB!2m1!1s0x0:0x66131460351e9ccf!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICiiM-fngE%7CCgwIxPTF_AUQ4Ieg6AI%7C?hl=en-US
Kinga R-W
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJB8TRyO7NHkcRz5weNWAUE2Y
Pani Kingo, dziękujemy za komentarz. Grono zadowolonych Klientów, pozwala nam wierzyć, że takie opinie, jak w Pani przypadku, są to wyjątki potwierdzające regułę. Wiemy, że nasi Klienci osiągają dzięki naszym posiłkom założone cele - poprawiają wyniki badań, lepiej się czują, chudną nawet ponad 10 kg, oczywiście nie dzieje się to w ciągu 4 dni. Dlatego ciężko nam uwierzyć w Pani zapewnienia o konstruktywnej krytyce - wiemy, co możemy poprawić i pracujemy nad tym. Od kilku tygodni testujemy nowy system do rozliczania kaloryczności i makro składników, powinien on działać w ciągu najbliższych kilkunastu dni. Nie wprowadziliśmy tu nikogo w błąd ponieważ nie obiecujemy usług, których nie jesteśmy w stanie zrealizować. Skupiamy się natomiast na tym, na co mamy realny wpływ, czyli kontaktujemy się z Klientami - wszystkimi - żeby upewnić się, że są zadowoleni z diety, lub żeby wyjaśnić sytuację, jeśli coś jest do poprawy. Podobnie było w Pani przypadku, dlatego nie wiemy o jakim "tonie" Pani wspomina, nie powiedziała Pani przez telefon o żadnej z powyższych sytuacji a na pytanie co możemy poprawić odpowiedź była " nic, wszystko jest nie tak, po prostu chce zrezygnować i zwrócić pieniądze " :) Co ciekawe musi mieć Pani naprawdę dużą motywację by wstawić 3 negatywne opinie na 3 różnych portalach, po 2 tygodniach od zamówienia diety, a w tym samym czasie dać opinie na 5 gwiazdek nowo powstającemu cateringowi, daje do myślenia :) Jak również stworzony inny e-mail do zamówień a inny prywatny, z które Pani pisała rezygnację, podsumowując dziękujemy za tak rzetelną opinię i trzymamy kciuki za Panią, życząc wszystkiego dobrego :)
1603368141
1
Najgorszy catering, jakiego próbowałam. A próbowałam kilku. Jedzenie było mdłe, jakby nie doprawione, bez smaku. Przykład - panna cotta byla bialym glutem totalnie bez smaku, a na wierzchu miala porzeczki, które chyba niby miały to ukryć. Dno. Koktajle - mocno rozwodnione. Nie wspominając o tym, że o składzie, czy alergenach nie było w menu ani słowa. Generalnie menu to lista dań, bez uwzględnienia wszystkiego co jest w posiłku i bez żadnej informacji o makro. Gdzie uważam, że w diecie jest to ważne. Tym bardziej, jeśli człowiek płaci za to nie małe pieniądze, gdyż Wysmakowani cenią się wysoko w stosunku do marnej jakości. Menu nie jest również znane nawet dzień wcześniej, choć wiele cateringów posiada taką opcję. Jeśli chodzi o znajomość jakichkolwiek zasad układania diety- brak. W diecie 1700kcal wykorzystywać cenne kalorie na żółty ser?! Zamiast np. na warzywa?! Do tego zupę zabielać (prawdopodobnie) śmietaną? (dodatkowo zupa skisła). Ale już czarę goryczy przelała "sałatka" na drugie śniadanie - sucha marchewka, brokuł, rukola i kawałki buraka. Na sucho. Kompletnie nie pasujące. Mało profesjonalne. Plus- uznali rezygnację i oddali pieniądze. Z tym, że patrząc na to, jakim tonem pani spytała, czy coś mi nie smakowało - nie byłam raczej pierwszą osobą, która zrezygnowała. Aktualizacja (w odpowiedzi na komentarz Wysmakowani do mojej opinii): Nie oczekiwałam efektów po 4 dniach. Oczekiwałam smacznego jedzenia, zgodnego z zasadami tworzenia jakiejkolwiek diety. Nie zarzucam też Państwu wprowadzania w błąd. Porównuję natomiast do innych cateringów, które w tych tematach radzą sobie o wiele lepiej. Przez telefon powiedziałam, że chcę zrezygnować i nie tłumaczyłam powodu, ponieważ byłam już maksymalnie zniechęcona do Państwa usługi. Natomiast wystawienie opinii, do której mam prawo skoro z czegoś korzystałam, wystawiłam w momencie, kiedy miałam na to czas. I w miejscach, które dają mi taką możliwość. Tak samo robię z pozytywnymi opiniami, które wystawiam, jeśli coś jest warte uwagi i czego również spróbowałam. A z Państwa strony doszukiwanie się, jak widzę, czegokolwiek co podważy moją opinię jest co najmniej nie na miejscu. Tak jak nagabywanie przez maile, tudzież kilkukrotna próba skontaktowania się ze mną telefonicznie w celu zmuszenia mnie do zmiany opinii. Spróbowałam, nie spodobało mi się i wystawiłam opinię, do której mam prawo.