1592267871
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURjaEo3SFdnEAE!2m1!1s0x0:0xc37750928711d3e6!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDchJ7HWg%7CCgwI36ig9wUQ6MSQ2gM%7C?hl=en-US
Piotr C
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJJ0Key4I0GUcR5tMRh5JQd8M
Szanowny Panie Piotrze. Każdy z naszych klientów zdaje sobie sprawę z możliwych konsekwencji modyfikacji auta. Przywiązujemy najwyższą wagę do aut naszych klientów i modyfikujemy je zachowując najbardziej posuniętą staranność o powierzone nam dobro. Jeśli jednak proces, jak i efekt modyfikacji nie spełnia Pana oczekiwań, jest nam bardzo przykro z tego powodu. Rozumiem, że nie wskórał Pan nic nasyłając na nas swego prawnika, więc zgodnie z groźbami postanowił Pan nas zdyskredytować na forum publicznym.
1590224743
1
Nie polecam z wielu przyczyn. Niektóre z nich nie nadają się na forum publiczne z powodów znanych temu mechanikowi. Jeśli ktoś posiada Mazdę MPS, od których to pojazdów kiedyś "może" fachowcami byli mechanicy z tej firmy, to powinien się porządnie dziś zastanowić komu oddaje swoje kluczyki ufając, że odzyska auto w stanie nie gorszym niż przed jego zdaniem. Edit 16.06.2020: Nie uważam, aby było Panu przykro, inaczej przyjąłby Pan bardziej prokonsumencką postawę oraz odpowiedzialność za swoje usługi i rozeszlibyśmy się w zgodzie. Nigdy nie groziłem Panu dyskredytacją na forum publicznym, a kwestia ewentualnych roszczeń dochodzonych na drodze sądowej jest sprawą otwartą, mam jednak prawo wyrazić własną opinię a także przedstawić sprawę z perspektywy Klienta. Fakty są takie, że przyjął Pan do wprowadzenia modyfikacji sprawny samochód, który do warsztatu przyjechał na kołach i o własnych siłach, jego stan nie budził zastrzeżeń ani diagnosty podczas przeglądu technicznego, ani Pana i Pańskich pracowników w trakcie realizacji zleconych prac (ważny przegląd techniczny, brak uszkodzeń, normalna praca wszystkich podzespołów w czasie wstępnej kontroli). Powierzony Panu samochód ostatecznie został uszkodzony, a wartość prac naprawczych wedle szacunków miała znacznie przekroczyć koszt prac, których się Pan podjął. Pod moją nieobecność i bez wcześniejszej informacji o możliwych konsekwencjach dalszego strojenia na hamowni (uszkodzenia silnika i osprzętu, straty wartości przekraczających wartość szkody całkowitej) samochód uległ niefortunnie uszkodzeniu. Prawdopodobną przyczyną był nadmiar wizyt na hamowni, które to z kolei były spowodowane uszkodzeniami wadliwie wykonanej przez Pańskiego dostawcę turbosprężarki. Nie wysłano także wtrysków do regeneracji, a doradztwo w zakresie prac niezbędnych do realizacji projektu leżało w Pańskiej gestii. Nadmieniam, że przed oddaniem auta w Pańskie ręce wcześniejsze zlecane przeze mnie zmiany ograniczały się do wyposażenia pojazdu w nowy układ wydechowy, bo stary był skorodowany oraz wzmocnienia mocowania dyfra (bo każdy rozsądny użytkownik Mazdy takie mocowanie wykonuje). Żaden ze mnie znawca, a w zakresie ryzyka wynikającego z modyfikacji auta oraz zakresu prac ufałem Pańskiemu osądowi, nie było moim pragnieniem osiąganie nadmiernych, obciążających dla silnika rezultatów. Pana zadaniem jako fachowca była porada i nienaganne wykonanie usługi oraz oddanie sprawnego pojazdu. Można było także zaopatrzyć się w odpowiednie ubezpieczenie własnej działalności, wówczas taki incydent nie doprowadziłby do negatywnych konsekwencji finansowych po żadnej ze stron.