1447024267
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUN3b19IN013EAE!2m1!1s0x0:0xdaa3f9d933227c63!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICwo_H7Mw%7C%7C?hl=en-US
U Sz
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJYQmgwfbCD0cRY3wiM9n5o9o
1
Prowadziłam ciążę w tym ośrodku i nikomu przy zdrowych zmysłach nie polecam aby się tam wybierać. Chaos w recepcji, ciągłe dopraszanie się o załączenie wyników badań do karty, wiecznie nie mogłam zapisać się na ustaloną z doktorem wizytę. Przy samych badaniach - taki sam koszmar. Gdy raz zgłosiłam się do pobierania krwi okazało się, że jakiejś Pani zagubiono wyniki. Po chwili mnie (mimo, że już byłam przygotowana do badania)wyproszono z gabinetu i poproszono właśnie tą Panią, której wyniki zagubiono. Gdy wychodziłam personel tłumaczył jej, że poprzednie wyniki NIE WYSZŁY i trzeba powtórzyć badanie! Moje wizyty były ciągiem czekania, upraszania się o kolejkę, dwa razy robione badanie KTG (godzinę leżenia na plecach przy 38 tygodniu ciąży) - dwukrotnie nie wyszło gdyż Panie położne nie były w stanie poświęcić mi 5 minut i dopilnować badania. Podłączały elektrody i metr ode mnie przyjmowały cały czas inne pacjentki (pomijam komfort badania) nie zwracając uwagi, że nie słychać pracy serca, tylko kopanie przez większość czasu. Gdy po godzinie powiedziałam położnej, że ciężko mi się oddycha w takiej pozycji, otrzymałam odpowiedź: ,,no to trudno, teraz lekarz zadecyduje czy pojedzie Pani do szpitala czy co z Panią zrobić" Wizyt lekarskich nawet nie będę opisywać. Powiem tylko, że z wizyty na wizytę byłam ,,obdarowywana" wiadomościami typu: ,,będzie cesarka, bo dziecko jest duże i może się nie obrócić" , (dziecko się obróciło), ,,nie będzie cesarki, ale możliwe, że ma Pani cukrzycę ciążową" ,,będzie cesarka, bo dziecko jest duże", ,,dziecko jest normalnych rozmiarów, ale ma Pani dużo wód płodowych i dlaczego pyta Pani czy się przygotowywać na cesarkę? nikt o tym nie mówił", ,,KTG nie wyszło, bo możliwe że dziecko poddusza się pępowiną, proszę przyjść za tydzień na prywatną wizytę" (!!!). Zwieńczeniem mojego 38 tygodnia ciąży była wizyta prywatna w innym ośrodku ginekologii, gdzie KTG zostało wykonane w 15 minut, a lekarz sprostował wszystkie wcześniejsze wątpliwości, które narodziły się przy wizytach w Dolnośląskim Centrum Ginekologii.
1457366863
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNnajhXV3JRRRAB!2m1!1s0x0:0xdaa3f9d933227c63!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICgj8WWrQE%7C%7C?hl=en-US
Ewa Antkowiak
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJYQmgwfbCD0cRY3wiM9n5o9o
1
Nie polecam! Ciagle dzwonienie i przekładanie wizyt, bo a to lekarz musiał pilnie wyjechać i oczywiscie nie ma znaczenia ,ze wizyta umowiona od 3 tygodni na NFZ, jak chcialam szybko to trzeba bylo isc prywatnie, chociaz to nie z mojej winy bylo przelozenie wizyty, potem wydzwanianie,ze trzeba zmienic termin wizyty,bo pan doktor sobie wymyślił, ze teraz to on sobie bedzie od 16.30 przyjmowal prywatnie. Na sam koniec wisienka na torcie. Przychodzę na wizyte umowione ponad 2 tyg, wcześniej, a pani w recepcji mowi, ze ja nie jestem nigdzie zapisana. po prostu fantastyczny bajzel, nie wspominajac juz o tym, ze kultura bycia pana doktora Andrzeja pozostawia wiele do zyczenia ( gwizdał sobie pod nosem, przy okazji informujac mnie, ze wg niega ta ciaza jest martwa!!)Moja noga nigdy tam nie postanie, chocby to mial byc jedyny ginekolog w miescie.