1596825563
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUQ4XzR6ZlN3EAE!2m1!1s0x0:0xae177000fa2eacd!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgID8_4zfSw%7CCgsI27-2-QUQgIKcLg%7C?hl=en-US
Karolina Wilk
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJvdsSjg1bFkcRzeqiDwB34Qo
Pani Karolino, dziękujemy za czas poświęcony na opisanie sytuacji. Zarówno agentka jak i nasz menadżer usiłowali skontaktować się z Panią telefonicznie, by wyjaśnić sytuację i spróbować znaleźć jej rozwiązanie. Jestem nam przykro, że nie udało się wynająć mieszkania, którym była Pani zainteresowana. Jak Pani zauważyła, nasza agentka była z Państwem w stałym kontakcie i w rzetelny sposób starała się zapewnić Państwu bieżące informacje na temat sytuacji nieruchomości. Standard i cena ofertowa mieszkania sprawiły, że cieszyło się ono sporym zainteresowaniem - proszę pamiętać, że ostateczna decyzja na temat tego komu i na jakich warunkach zostanie ono wynajęte należy wyłącznie do właściciela, który może również samodzielnie ogłaszać ofertę. Z poważaniem, Filip Pietrek Marketing manager
1596817089
1
Moja odpowiedź na odpowiedź Hamilton May Kraków znajduję się poniżej. Miałam tą nieprzyjemność współpracować z Panią Moniką Kiszką w sprawie mieszkania na Ul. Wrocławskiej w Krakowie. Oczywiście wszystkie informację, jakie chcieliśmy, otrzymaliśmy, oglądaliśmy mieszkanie. Chcieliśmy zarezerwować sobie mieszkanie, jednak Pani Kiszka uznała, że "się nie opłaca, bo sierpień za pasem" (było do sierpnia 2 tygodnie). Po czym chcieliśmy na następny dzień umawiać się na podpisanie umowy. W magiczny sposób pojawił się "pewien Włoch znikąd", który również był zainteresowany mieszkaniem. Pani, telefonicznie, poinformowała nas, że właściciele muszą zadecydować czy wziąć mnie z partnerem, czy owego "Włocha". Czekaliśmy łącznie dwa dni na odpowiedź, gdy wreszcie mieliśmy dość czekania, napisałam Pani Kiszce sms z pytaniem czy decyzja już zapadła. Zadzwoniła po ok. 30 minutach mówiąc, że akurat "właśnie miała dzwonić, bo kilka minut temu dzwonił właściciel" z wiadomością, że właściciele wybrali "owego Włocha". Kilka dni po tym przykrym incydencie mieszkanie znowu było dostępne, ale tym razem na OLX, a nie na stronie Hamilton May Kraków. Gdy napisałam wiadomość ze znanego już Pani Kiszce maila, o tym, że nie spodziewałam się wystawienia mieszkania, które już było wynajmowane "ów Włochowi", Pani Kiszka odpisała, że to "jakaś pomyłka. W tym mieszkaniu nie mieszka żaden Włoch." Po chwili ogłoszenie zniknęło z OLX. Łącznie miałam z Panną Kiszką około 20 maili, więc nie można powiedzieć nic o pomyłce. Podpisywała się pod Hamilton May Kraków, więc jestem zażenowana poziomem pracy agentów nieruchomości zatrudnianych w owym biurze. Edyt. 07.08.2020: Nie zaprzeczam, próby kontaktu były jak najbardziej, jednak z całym szacunkiem, ale było już trochę za późno. Dlaczego Pani Kiszka nie skontaktowała się z nami od razu, gdy ów Włoch opuścił mieszkanie ? Byliśmy świadomi tego, że jest kilku chętnych na mieszkanie na Wrocławskiej, jednak ostateczna decyzja właścicieli dotyczyła tylko i wyłącznie nas i Włocha, nikogo innego. Uważam, że jest to dość charakterystyczna sytuacja. Myślę, że to nie było problematyczne, aby zadzwonić lub wysłać SMS z informacją, że mieszkanie jest znowu wolne i czy dalej jesteśmy zainteresowani. Rozumiem również to, że jeden pośrednik może mieć kilka mieszkań na raz do wynajęcia, jednak proszę nie przesadzać, sytuacja była 2 tygodnie temu, a nie pół roku temu. Jak najbardziej zgodzę się z tym, że to właściciele decydują kogo wziąć na swoje mieszkanie, ale klient z zewnątrz też oczekuje szczerości. Jeżeli właścicielom nie odpowiadało cokolwiek (studenci, dwie osoby itd.) to dlaczego nie było nam to przekazane od razu ? Myślę, że to jest rola pośrednika, aby przekazywał informacje najemca-właściciel. Dlaczego Pani Kiszka nie wytłumaczyła sytuacji od razu, gdy napisałam do niej wiadomość na OLX o tym, że jestem zdziwiona ponownym wystawieniem mieszkania, tylko dopiero wtedy, gdy otrzymali Państwo negatywną opinię? I niestety, ale zablokowałam numery wydzwaniające nie z powodu kaprysu, a z tego, że otrzymałam wiadomość od Pani Kiszki, że żadnego Włocha, czy też Pana z Włoch, w mieszkaniu nie ma. Czy jest coś podejrzanego ? Uważam, że tak, dlatego nie chcieliśmy już żadnego kontaktu. Odpisuję na Państwa odpowiedź, ponieważ my nie czujemy się w żaden sposób winni, a inne osoby czytające opinie powinny znać realia. Cała sytuacja jest bardzo "grubymi nićmi szyta". Nie mogę się nie zgodzić, próby "rozwiązania problemu" były, ale tak jak mówię, oczekiwaliśmy jakiegokolwiek "stosownego" potraktowania, a reakcję otrzymaliśmy dopiero po wystawieniu opinii. Jest to moja ostatnia wiadomość w tej sprawie. Mam nadzieję, że innych klientów potraktują Państwo lepiej. :)
1505202907
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURnMl9EdmpRRRAB!2m1!1s0x0:0xcdb2fdacb2c35ae5!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDg2_DvjQE%7CCgwI26XezQUQgMCNtwE%7C?hl=en-US
D FM
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJZ-1RAIzMHkcR5VrDsqz9ss0
Szanowna Pani, dziękujemy za przesłaną opinię. Informacje zwrotne otrzymywane od Państwa traktujemy bardzo poważnie i zależy nam na poznawaniu Państwa opinii. Całkowicie zgadzam się z Panią, że przepływ informacji między nami a Panią powinien wyglądać inaczej. Oferta, którą była Pani zainteresowana jest oznaczona jako zarezerwowana, a jej wynajem prawie sfinalizowany, dlatego właściciel nie zdecydował się na udostępnianie mieszkania kolejnym zainteresowanym. Informacja zwrotna powinna być przekazana niezwłocznie wraz z alternatywną propozycją. To, że tak się nie stało jest poniżej naszych standardów obsługi i (prawie) nigdy się nam nie zdarza. Jeżeli chodzi o słabą jakość połączeń telefonicznych – nasz dział techniczny sprawdza jaka może być przyczyna zakłóceń. Wyobrażam sobie, jak irytujące musiały być problemy z połączeniem telefonicznym, niestety jednak nie wszystkie usterki leżą po naszej stronie. Jest nam przykro, że powyższa sytuacja wpłynęła na Pani złe wrażenie i że nie mieliśmy okazji wykazać się tak, jakbyśmy chcieli.
1506075909
1
Zaprezentowana w ofercie nieruchomość okazała się nieaktualna (wynajęta lub sprzedana), mimo umówionego spotkania nie zostało potwierdzone, a pośredniczka okazuje się nieuchwytna (brak kontaktu przez ponad 24 godziny), oferta jest nadal prezentowana ponieważ jak twierdzi jeden z pracowników "pieniądze jeszcze nie wpłynęły nam na konto" ?! Osoby z tej firmy narzekają na słabą jakość połączeń telefonicznych przez co nawiązanie kontaktu nie jest możliwe. Jestem nieprzyjemnie zaskoczona przepaścią, która dzieli informacje ofertowe od rzeczywistości.