1570045249
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUMwMmNHRmtnRRAB!2m1!1s0x0:0xa3c1c4868029a895!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIC02cGFkgE%7CCgsIwfrT7AUQyKW1LQ%7C?hl=en-US
GASTRONOMIA
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJb5RC3h4HDkcRlagpgIbEwaM
Dzień dobry, Dziękujemy za podzielenie się opinią. Jest nam bardzo przykro, że pobyt u nas nie spełnił Pana oczekiwań. Staramy się, żeby nasi goście byli w pełni zadowoleni, a czas spędzony w Vegan House był naprawdę miłym wspomnieniem. Zawsze przed przyjazdem nowych gości dokładnie sprzątamy namioty. Jeśli coś przeoczyliśmy to bardzo przepraszamy. Gdybyśmy otrzymali sygnał w trakcie Pana pobytu, moglibyśmy przydzielić inny namiot. Jeśli chodzi o jedzenie to większość naszych gości chwali zawartość koszów piknikowych, a nawet twierdzi, że porcje są za duże. Bardzo prosimy o kontakt w celu wyjaśnienia sprawy, ponieważ nie mieliśmy żadnych zgłoszeń od naszych gości, że czystość w namiotach czy wyposażenie budzi zastrzeżenia, a pseudonim uniemożliwia nam znalezienie Pana rezerwacji. Serdecznie pozdrawiamy!
1570094178
1
Pobyt końcem września 2019, cena za dobę 450 zł. Domek był brudny - łazienka, lodówka, sztućce, były widoczne usterki - pęknięta obudowa prysznica. Brak obiecywanych kosmetyków na stronie. Jedzenie słabe, proste, małe porcje. Na śniadanie obiecują pieczywo pełnoziarniste, które w rzeczywistości okazuje się bułką pszenną z biedronki. Fotel brudny, martwe muchy na baldachimie nad łóżkiem. Takie podejście jest nie uczciwe. Zdecydowanie odradzam rezerwację.
1653384502
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUQyMC16ei1nRRAB!2m1!1s0x0:0xa3c1c4868029a895!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgID20-zz-gE%7CCgsItsqylAYQ-MbHZw%7C?hl=en-US
Katarzyna Krzyżykowska
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJb5RC3h4HDkcRlagpgIbEwaM
Pani Katarzyno, dziękuję za pozytywy, przepraszam za minusy. Bardzo mi przykro w związku z sytuacją z psami. Staramy się w miarę możliwości pomagać bezdomnym zwierzętom i faktycznie ostatnio przybyły do nas kolejne biedy, które robią trochę zamieszania. Dlatego w najbliższych tygodniach pojawi się u nas odpowiednie ogrodzenie i pieski będą pod większą kontrolą. Jeśli chodzi o jedzenie, mamy zazwyczaj doskonałe opinie co do smaku naszych potraw więc jestem zaskoczona. Oczywiście co człowiek to inne upodobania! Ale nawet jeśli u nas Pani nie zasmakowało, proszę nie rezygnować z poznawania wegańskiej kuchni. Zapewniam, że dania kuchni roślinnej mogą być równie a nawet bardziej smaczne niż kuchni tradycyjnej. Dziękuje za pobyt i za konstruktywną opinię na pewno wyciągniemy wnioski. Wszystkiego dobrego! :)
1653393425
3
Spędziłam z chłopakiem i średnim psem dwie noce w VH i niestety mam bardzo mieszane odczucia. + właścicielka przyjęła nas o późnej porze, koło 22, mimo naszego spóźnienia + bardzo ciepło w namiocie - koza i klima daly radę + Bardzo wygodne łóżko i przyjemna pościel, dawno tak wygodnie mi się nie spało + miejscowość piękna, mimo bliskości ulicy przejeżdżające samochody/pociągi nie dawały się we znaki, a najbliższe duze sklepy są ledwo 20 minut spacerkiem + przekochana Pani z obsługi namiotów + koty czadowe, takie puchate, przyjazne, z psem sie super dogadywaly (!) Niestety pomimo plusów pojawiły się minusy - pieski na posesji - po prostu się ich bałam, tym bardziej kiedy miałam swojego psa-pierdołe przy sobie. W nocy bałam się wyjść do samochodu. Nad ranem cale szczęście były pozamykane, ale chyba nie powinno być tak, że goście boją się agresywnych psów... inna kwestia puszczanie luzem psów przez gości - teren nie jest ogrodzony, miałam nadzieję że unikniemy hasajacych luzem pupilow gości - możliwość ogniska - niestety wyglądało na to, że teren jeszcze nie jest na to gotowy, miejsce oznaczone jako ognisko było po prostu nie wykoszona łąką - nie jestem wegańska, i po spróbowaniu tego jedzenia napewno nią nie zostanę. Nie wiem, czy tak tak powinno smakować, ale jeśli tak - współczuję weganom, zero przyjemności z jedzenia - usterki w namiocie - prysznic przeciekal, drzwi się nie domykaly, no ale to namiot a nie apartament. No i brak kosmetyków, chyba że jedno mydło do rąk to właśnie to. W ogólnym rozrachunku, mimo że czas spędzony w samym namiocie i górach był przyjemny, tak za tą cenę stanowczo polecilabym inne, tańsze, ale jednak jakościowo lepsze glampingi w okolicy. W okolice wrócimy, ale już niestety nie do VH