1573679304
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUQwbFozc2RBEAE!2m1!1s0x0:0x8ef604d840ef786!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgID0lZ3sdA%7CCgsIyOGx7gUQgI6LXA%7C?hl=en-US
Łukasz Syguła
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJkVuZl9vpD0cRhvcOhE1g7wg
1
OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM Gdy się zapisywaliśmy wraz z narzeczoną na kurs do szkoły językowej Speak up wszystko było w porządku ale tylko do czasu... gdy po pierwszym miesiącu kursu chcieliśmy przystąpić do testu by wskoczyć na tzw. level wyżej, okazało się ze nie możemy przystąpić, gdyż musieliśmy zrobić zajęcia multimedialne w domu, które zajmowały trochę czasu przynajmniej tak nas poinformowała Pani, która tam pracowała.Po czasie gdy stwierdziliśmy ze nie chcemy już uczęszczać na zajęcia, bo to bez sensu siedzieć w domu i klikać w zadania, które już były wcześniej na zajęciach, usłyszeliśmy od innej Pani ze możemy jednak przystąpić do testu bez żadnych zajęć multimedialnych, wiec zgodziliśmy się i zrobiliśmy testy i oboje wskoczyliśmy poziom wyżej. Gdy od października zaczęły mi się zajęcia na uczelni, poinformowałem i poprosiłem personel o tym ze w danych dniach mogę uczęszczać a w dwóch dniach już niestety nie, wiec Pani to zapisała i miała przekazać to dalej, niestety tak się nie stało, zajęcia odbywały się w dniach, gdzie nie mogłem przyjść ze względu na prace lub uczelnie. Owszem były zajęcia ale z rana albo wieczorem, oczywiście nie brałem pod uwagę szkoły na świdnickiej, ponieważ jak się zapisywałem zaznaczyłem ze tylko i wyłącznie interesuje mnie szkoła bema ze względu na dojazd. Gdy już skończył mi się roczny kurs doprosiłem się spotkania z dyrektorem, bo jak można wydać wraz z narzeczona za kurs kilka tysięcy i być na nim z 20 razy? Rozmowa z Panem już od początku była nie przyjemna, dyrektor był nie miły już na początku stwierdził ze nie zapoznał się z nasza sprawa a pod koniec rozmowy wyszło, ze wie o całej sprawie od personelu wiec juz Pan sam się gubił we własnych kłamstwach, rozmowa była nie przyjemna, Pan wtrącał się ciagle w zdanie, łapał za słówka, ogólnie rzecz biorąc nic nam to nie dało, tylko stracony czas i nerwy NIGDY NIE SPOTKAŁEM TAK NIEKOMPETENTNEJ OSOBY NA TAKIM STANOWISKU Z TAKIM PODEJŚCIEM DO SWOICH KLIENTÓW. Dla ciekawych jak wyglądają zajęcia, otóż faktycznie odbywały się w małych grupkach, czytanie małych akapitów, dopasowywanie obrazków do tekstu i słuchanie tego co Pani mówi, wiec podsumowując lepiej wydać pieniądze na indywidualnie zajęcia, gdzie przez cała godzinę można rozmawiać i obywać się z językiem niż patrzeć na tablice i słuchać prowadzących do których oczywiście nie można się przyczepić, ponieważ byli okej, jedyni w tej szkole. CZYTAJCIE UMOWĘ ZANIM PODPISZECIE ponieważ w naszym przypadku zerwanie umowy było droższe niż chodzenie już do końca kursu. Ogólnie przez ten rok nic się nie nauczyliśmy a w sumie nie można tego nazwać rokiem bo w sumie przechodziliśmy kilka tygodni, wiec totalna strata kasy i czasu.