1534923315
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNBbXR1d3FnRRAB!2m1!1s0x0:0x39d462071ef9112c!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICAmtuwqgE%7CCgwIs6T02wUQ-LmW1wI%7C?hl=en-US
Piotr Grabuszyński
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJtTRgUY51_UYRLBH5Hgdi1Dk
1
Edit: Niestety, muszę zmienić opinię o tym serwisie. Na początku podejście było rzeczowe i odpowiadali na wszystkie pytania. Niestety, w słońcu, w miejscu malowania, widoczne jest wyraźne przebarwienie. Pan stwierdził, że "jak będzie to Pana denerwować to Pan przyjedzie". Dodatkowo, prosiłem o wystawienie takiej faktury, która będzie respektowana przez zakład ubezpieczeniowy. Niestety, na fakturze nie zostały wyszczególnione odpowiednie pozycje i ubezpieczalnia odmówiła wypłaty odszkodowania. A podobno zakład się na tym zna... Korekta faktury trwa już ponad tydzień, a teraz Pan oświadczył, że jest na urlopie, więc korektę wystawi w piątek bądź sobotę... Frontem do klienta, ale tylko do czasu... zobaczyli pieniążki i na tym się skończyła miła obsługa. Edit 2: ponieważ zarzucono mi kłamstwo dodaję: a) ubezpieczyciel nie żąda ode mnie kontr-kosztorysu, a faktury z wyszczególnionymi nakładami na robociznę oraz materiał, b) nigdy nie proponował mi Pan wykonania kosztorysu - mówił Pan tylko, że "w normalnej sytuacji" (mając na myśli prawdopodobnie likwidację szkody z OC komunikacyjnego) taki kosztorys by powstał - więc to Pan mija się z prawdą. c) sprawa z korektą wyglądała tak: - poprosiłem Pana telefonicznie o taką korektę i przesłałem pismo od ubezpieczyciela, w ten wyjaśnia swoją decyzję - po 3 dniach stwierdził Pan, że nie potrafi Pan takiej korekty wystawić, więc ja zaproponowałem, że przygotuję propozycję zgodną z kosztorysem ubezpieczalni - następnego dnia koło południa (czwartek) taką propozycję przesłałem - w poniedziałek dowiedziałem się, że wybrał się Pan właśnie na urlop i fakturę otrzymam "w piątek lub sobotę" - w poniedziałek również, w wiadomości, przyczepił się Pan do stawki za roboczo-godzinę którą zaproponowałem na podstawie kosztorysu z PKO, chociaż sam Pan nie potrafił wcześniej takiej wyznaczyć... Nikt nie odbiera Panu prawa do urlopu! Zdenerwowała mnie jedynie Pana opieszałość i zuchwalstwo. Mógł Pan mnie zwyczajnie poinformować, że się na taki urlop udaje, jaka jest Pana stawka godzinowa itp. Ja dopilnowałbym, żeby sprawa została zamknięta do piątku a na fakturze pojawiły się prawidłowe kwoty. d) może i Pan nie odmówił reklamacji, ale jak zwracałem uwagę na niedociągnięcie przy odbiorze, zgodził się Pan, że umówimy się na poprawkę, a teraz mówi Pan, żebym przyszedł z opinią rzeczoznawcy o źle wykonanej pracy. Na dowód moich słów dołączam zdj samochodu (niestety na zdj wada jest widoczna jedynie w niewielkim stopniu - w pelnym sloncu widac ja duzo bardziej) oraz screeny wymienionych z Panem właścicielem wiadomości.