1543446337
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNJMWR5MjFnRRAB!2m1!1s0x0:0x6a5fd1238d86c6dd!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICI1dy21gE%7CCgwIwb783wUQ9NuHkAI%7C?hl=en-US
Nat T.
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJo6xHfD7KHkcR3caGjSPRX2o
Szanowna Pani, Na wstępie pragnę zaznaczyć, iż nie jest Pani naszą klientką a co za tym idzie nie były przeprowadzane z Panią żadne rozmowy. W związku z tym fałszywe zarzuty, które Pani podaje nie mają odniesienia do rzeczywistości i stanowią jedynie podstawę do pomawiania mnie i mojej firmy. Absurdalnym jest stwierdzenie o wyśmianiu Pani czy zapytaniu o pochodzenie. Dla mnie I moich pracowników nie ma to żadnego znaczenia gdyż każdy klient jest traktowany tak samo profesjonalnie, przy zachowaniu najwyższych standardów kultury i dobrego zwyczaju. To co Pani opisuje może być jedynie przedmiotem Pani frustracji, kompleksów bądź niezadowolenia z powodu sprzedaży pojazdu. Informacja o mule w skrzyni biegów została od razu wyjaśniona z Pani mężem - NIE MYJEMY komory silnika i podwozia pojazdów które są wystawione na sprzedaż i nie pozostawiała wówczas wątpliwości. Muł który Pani opisuje znajdował się na spodzie skrzyni biegów i jest normalnym zjawiskiem w paru letnim pojeździe. To co Pani opisuje w dalszej części nie ma logicznego uzasadnienia. Jeżeli auto byłoby złe to zwrócilibyśmy Pani mężowi pieniądze za przegląd a tutaj jak widać jest Pani bardzo niezadowolona z powodu sprzedaży pojazdu innej osobie. Najwyraźniej auto było w dobrym stanie i w dobrej cenie skoro tak Państwu później zależało na jego zakupie. Zatelefonowałem do Pani męża (p. Tabor) po dodaniu opinii w celu ponownego wyjaśnienia sytuacji - dla nas jedną z istotnych spraw jest zadowolenie klienta. Przez pół godziny próbowałem ponownie wyjaśnić zaistniałą sytuację, zaproponować nowe rozwiązania. Pani mąż stwierdził, że nie jest autorem poprzedniej opinii i wskazał Panią jako autora. W trakcie rozmowy dodał, iż jest Pani osobą, której wymaganiom trudno sprostać, a negatywna opinia będzie z korzyścią dla mnie ze względu na potencjalną różnorodność opinii. Dziwie się, że wypowiada się Pani na temat rozmowy, której nie była Pani uczestnikiem. Styl w jakim jest napisana jedna i druga opinia oraz ich treści, myślę, że w bardzo dużym stopniu będą odzwierciedlać innym czytelnikom to jaką jest Pani osobą. Mimo wszystko przykro nam, że pomimo wcześniejszych rozmów i tej ostatniej nie udało się znaleźć pozytywnego rozwiązania tej sprawy.
1543480372
1
Zacznę od tego ze żenujące jest wydzwanianie do mojego męża i płakanie w słuchawkę przez pół godziny ze dostał Pan jedna gwiazdkę co było zgodne z naszymi odczuciami po współpracy. Już nie wspomnę o tym ze zagroził nam Pan wystawieniem negatywnej oceny naszego sklepu złośliwie choć nawet Pan w nim nie był. Jak również pytanie czy jestesmy rodowitymi warszawiakami bo tylko z takimi dobrze się Panu współpracuje. Dla wyjaśnienia, auto oglądaliśmy dwa razy po czym było wstawione na serwis a nie wielokrotnie ponieważ ja za pierwszym razem nie byłam w stanie dotrzeć, a decyzja o kupnie auta jest poważna i chcieliśmy podjąć ja wspólnie. Po drugie w serwisie sprawdzaliśmy łącznie dwa auta w tym drugie które kupilismy. Po trzecie Pana pracownik nie poinformował o drugim chętnym co wyjaśnił Pan sobie w rozmowie telefonicznej z mężem. Po oględzinach auta mechanik nie wydał pozytywnej opinii ponieważ miał wątpliwości z powodu mułu znajdującego się m.in w skrzyni biegów co można udowodnić w rozmowie z Panem z tego właśnie serwisu. Jeśli chodzi o decyzje może wg Pana podejmują się ja na już ale my chcieliśmy przedyskutować te kwestie. Nie spodziewaliśmy się ze nawet nas Pan nie poinformuje o sprzedaży auta. Dowiedzieliśmy się o tym dopiero po telefonie z naszej strony po 4 godzinach od wizyty w serwisie, ale czemu się dziwić skoro podczas ogladania auta poraz drugi, wyśmiał mnie Pan ze auto za prawie 140 tysięcy to w ogóle śmieszna cena i po co je dodatkowo sprawdzać w innym serwisie i ze drogie to jest auto za 500 tysięcy które Pan sprowadzał w tym czasie. Nie oferował nam Pan żadnego rabatu, a jedynie sprowadzenie innego auta czym już nie byliśmy zainteresowani. Podsumowując zachowuje się Pan jak dziecko. Nie życzę sobie kolejnych telefonów i nagabywania kogokolwiek z naszej rodziny. Jak widać sprzedaż bułek różni się od sprzedaży auta bo bułek z mułem w srodku się nie sprzeda a auto jak widać można. Ciężko uwierzyć ze można być tak płytkim człowiekiem. Nie polecam.
1581269236
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURNOU9IR3p3RRAB!2m1!1s0x0:0x6a5fd1238d86c6dd!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDM9OHGzwE%7CCgwI9IGB8gUQoPjF5AI%7C?hl=en-US
Tomek Trębiński
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJo6xHfD7KHkcR3caGjSPRX2o
Szanowny Panie, W listopadzie 2019 roku zgłosił się Pan z problemem niesprawnego układu chłodzenia, który jest powiązany z układem ogrzewania, polegający zarówno na braku ogrzewania jak i przegrzewaniu się silnika, co uniemożliwiało jego dalszą eksploatację. Pojazd został wyjątkowo przyjęty ponieważ co do zasady nie naprawiamy układów chłodzenia, które mają podłączone elementy instalacji gazowej, a został przywieziony lawetą, bezpośrednio z miejsca awarii. Pompa układu chłodzenia została wymieniona ze względu na widoczne wokół niej wycieki. Po wymianie układ był szczelny, co umożliwiło jego odpowietrzenie i dalszą eksploatację pojazdu. Na tym zakończył Pan naprawę w naszym serwisie, przy czym nie kontynuował Pan procesu diagnostyki, mającego na celu ustalenie przyczyny braku ogrzewania. Nikt nie wydał Panu opinii, że do wymiany jest silnik, jedynie był to jeden z wariantów, które należało dokładnie sprawdzić po przez właśnie pomiar spalin w układzie chłodzenia. Dziwię się Panu, że pojechał Pan do innego zakładu, który nie wykonał tej czynności tylko od razu zadecydował o wymianie silnika. W naszym zakładzie nikt nie podjął by tak ważnej decyzji, jaką jest wymiana całego silnika, bez wcześniejszej dokładnej diagnostyki. Nie mniej jednak proszę nas nie pomawiać, że jakoby coś zginęło z Pańskiego pojazdu. Wszystkie samochody są zabezpieczane i chronione 24h na dobę. Na monitoringu ewidentnie widać, że zaślepki przy haku nie było w chwili przyjęcia pojazdu do naszego serwisu. Poza tym absurdalna byłaby kradzież elementu o wartości około 50 PLN. Podsumowując samochód przywiózł Pan na lawecie bo się przegrzewał. Problem przegrzewania się silnika został przez nas rozwiązany, a Pan dodał 5 gwiazdkową opinię. Pozostało tylko rozwiązać problem braku ogrzewania, którego diagnostyki Pan nie kontynuował. Zatem nie wiem dlaczego obwinia Pan nas złą decyzją innego zakładu i zmienia Pan opinię na 1 gwiazdkę.
1591337970
1
Moja batalia z autem trwała od października 2019. W listopadzie auto pierwszy raz trafiło do MService z objawami zapowietrzenia układu chłodzenia, ponieważ nie było ogrzewania. Panowie Specjaliści wymienili pompę wody, odpowietrzyli układ, po czym stwierdzono, że auto samo się zapowietrza po 10 minutach pracy pod obciążeniem. Zostałem poinformowany, że na 99% to uszczelka pod głowicą, albo pękniętą głowica. Wymieniłem silnik, wybór padł na M54B25, sprawdzona kompresja, oraz zrobiony test na obecność spalin w układzie chłodzenia. Wszystko z silnikiem, który zamierzałem kupić było ok. Minął tydzień, silnik przełożony, układ odpowietrzony, ogrzewania brak. Pierwsze podpięcie nowego zestawu pod inpę oraz istę +. Wniosek? Niedziałająca dodatkowa pompa wody, przy elektrozaworze na prawym kielichu. Dla pewności wysłałem na sprawdzenie szczelności głowicę. Brak nawet najmniejszego pęknięcia. Kompresja na poziomie 12-13bar na każdym z cylindrów. Wymieniłem dziś dodatkową pompę wody i odpowietrzylem układ chłodzenia (sam), ogrzewanie wróciło. Podsumowując zostawiłem w MService 1800zl, za nowe serce i przełożenie zapłaciłem łącznie 3800zł (w innum warsztacie, ponieważ w MService samo przełożenie silnika to koszt 5500zł), co daje razem kwotę 5600zł. Dodatkową pompę wody wraz z elektrozaworem kupiłem za 100zł. Uważam, że zostałem wprowadzony w błąd przez wykwalifikowanych specjalistów, przez co do 19-letniego auta wartego mniej niż 10000zł dołożyłem połowę jego ceny. Ponadto, auto stojąc pod serwisem na Wólczyńskiej zostało oskubane z zaślepki haka holowniczego w przednim zderzaku. Zrzucając z lawety, zauważyłem, że została w zderzaku wkrętka do holowania, oraz że zaślepka wisi, chcialem to schować, ale zostałem zapewniony, że nic nie zginie. Przy odbiorze auta wkrętka była na miejscu, natomiast po zaślepce została tylko żyłka mocująca. Podsumowując: zmieniam 5 gwiazdkową opinię na 1 gwiazdkową, ponieważ usterka, z którą auto trafiło do warsztatu kosztowała mnie tak na prawdę 100zł, wydałem niepotrzebnie połowę wartości auta, za coś zbędnego.