1542058095
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNJbHVhb3ZRRRAB!2m1!1s0x0:0x9c32ad385a62b1a1!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICIluaovQE%7CCgwI7-Cn3wUQ2JHhvwI%7C?hl=en-US
Kamil S.
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJHw1XYA24HkcRobFiWjitMpw
Panie Kamilu, Bardzo nam przykro, ze przez dlugi czas borykal sie Pan z naprawa swojego samochodu oraz ze w celu naprawy musial Pan korzystac z uslug kilku mechanikow. Rozumiemy Panskie rozgoryczenie, takie sytuacje nie powinny miec miejsca. Mamy jednak watpliwosci, czy opisywany przez Pana przypadek rzeczywiscie dotyczy naszego warsztatu. Oto co mam na mysli: 1. Podobny do Panskiego Ford Mondeo pojawil sie u nas ostatnio ponad pol rok temu, czemu mialby Pan czekac tak dlugo z wystawieniem opinii? 2. Nigdy nie odsylamy Klienta z kwitkiem, a do wysokich standardow obslugi przykladamy najwyzsza uwage. 3. Bierzemy pelna odpowiedzialnosc za popelnione przez nas bledy (powszechnie wiadomo, ze nie myli sie tylko ten, kto nic nie robi). 4. Naszym najwyzszym celem jest zadowolenie Klienta poprzez naprawe samochodu w mozliwie krotkim czasie za rozsadna cene. Jesli rzeczywiscie Panski samochod opuscil nasz warsztat nienaprawiony a za usluge wzielismy pieniadze, zapraszam do nas, zwrocimy Panu koszty, ktore Pan u nas poniosl. Jesli jednak, jak jestesmy przekonani, omylkowo umiescil Pan powyzsza recenzje, zapraszamy tak czy inaczej do skorzystania z naszych uslug - gwarantujemy najwyzszy poziom obslugi oraz rozsadne ceny. Z powazaniem, Piotr Biernacki, wlasciciel
1544208731
1
Wstawiłem tam Forda Mondeo mk3 TDCI. Pod maską coś piszczało, spadła moc jednak silnik pracował równo i cicho, tak jak wczeniej. Diagnoza: padnięta turbina. OK, wymieniamy. Poprosiłem również o zdiagnozowanie małego wycieku oleju. Nie ma problemu. " Leje spod wtryskiwaczy, wymienimy uszczelki". W trakcie naprawy zadzwonił do mnie mechanik z zapytaniem, czy mam jakieś "swoje" odcięcie zapłonu bo nie mogą odpalić silnika... Po odebraniu auta stwierdziłem, że podczas uruchamiania silnika pojawiło się białe kopcenie a w trakcie spokojnej, równej jazdy auto zaczyna szarpać i kopcić na biało. Podjechałem z reklamacją, gdzie usłyszałem, że może na nowo trzeba przypisać kody do wtryskiwaczy(???). Po odłączeniu komputera usłyszałem instrukcję, jak długo i jak mam jeździć, żeby zrobić adaptację wtryskiwaczy( co ma piernik do wiatraka, przecież robili turbinę?). No dobra, pojeździłem- i nadal to samo. Ponownie zawitałem do specjalistów i zgłosiłem problem. Tym razem auto zostało. Stało tak kilka dni, po czym usłyszałem "odma, zrobione". Odebrałem auto, pojeździłem... Nic nie zrobione. Wściekły pojechałem do innego warsztatu na diagnozę i usłyszałem: wtryskiwacze uszkodzone i na dodatek dokręcone kluczem pneumatycznym do kół.... Olśniło mnie. W żółwiku zrobili ( lub nie, bo za regenerację wzięli jak Żyd za matkę) turbo i jakiś przekręt z wtryskami dlatego auto im nie odpalało... Zrobiłem wtryski, wyregulowałem turbo( bo tu też dali ciała i nie ciągnęło od tych obrotów, co powinno) i autko śmiga. Właściciel na problem się wypiął. To nie ich wina... I jeszcze kwiatek (na zdjęciu) : rurka odprowadzająca ciśnienie z odmy zaślepiona śrubą a na jej miejsce podpięta pusta w dół. Niech sobie kapie... Reasumując: może do wymiany klocków, tarcz i oleju się nadają ale z prawdziwą mechaniką mają niewiele wspólnego. Szkoda pieniędzy i nerwów. NIE POLECAM!!!