1647706026
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURXNHBfTm53RRAB!2m1!1s0x0:0xeb5786bd9191f96b!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDW4p_NnwE%7CCgwIqv_XkQYQoNTQkQI%7C?hl=en-US
Konrad Grabowski
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJT1aohqNTEUcRa_mRkb2GV-s
Podczas umawiana samochodu na wizytę klient został poinformowany, że auto trzeba zostawić, na co się zgodził, co jest bardzo istotne dla całej sprawy, gdyż plan dnia na warsztacie jest układany w oparciu o takie informacje. Po tym jak przyjechał okazało się, że usługa ma być wykonana na poczekaniu, co automatycznie wykluczyło pomiar kompresji a wydłużony czas oczekiwania także wynikał z tej zmiany. Po zgłoszeniu problemu pojechaliśmy na miejsce, odebraliśmy samochód a klienta odstawili pod dom. Następnego dnia, w Piątek uszkodzenie zostało naprawione, i nie było to klejenie, tylko w miejsce odłamanego plastikowego króćca wkręcony został metalowy. Przekazaliśmy informację o wykonaniu naprawy i możliwości odbioru samochodu, klient odmówił i zażądał wymiany elementu na nowy. Nowa oryginalna pokrywa została zamówiona i natychmiast po tym, jak dotarła we Wtorek, zamontowana. Człowiek bardzo nieprzyjemny, konfliktowy i kompletnie bez zrozumienia, że czasem zdarzają się pomyłki. Pomimo tego że daliśmy z siebie wszystko aby naprawić sytuację zachowywał się skandalicznie podczas rozmowy telefonicznej w Poniedziałek, mimo że został poinformowany o tym, kiedy dotrze zamówiona część.
1649081911
1
Nie polecam! Panowie mieli wymienić olej, filtry: oleju, powietrza, paliwa, oraz sprawdzić poziom kompresji. W momencie przyjęcia samochodu zgodzili się sprawdzić kompresję - nie mieli wówczas żadnych obaw. Po prawie 4 godzinach! "walki" stwierdzili, że nie zrobią pomiaru kompresji bo boją się czegoś urwać - ok rozumiem to, tylko czemu przy przyjęciu nie pomyśleli o tym? Wydali mi samochód taki, że na "zegarach" świecił się pomarańczowy klucz serwisowy, a w środku śmierdziało olejem napędowym. Chciałem pojechać na zakupy, ale nie dojechałem. Samochód wpadł w poślizg gdyż ci "profesjonaliści" ułamali króciec paliwowy z pokrywy filtra paliwa - paliwo lało się po silniku i skapywało pod koło! Za usługę zapłaciłem 165 zł. Samochód przez prawie tydzień był unieruchomiony. (zaproponowano mi klejenie uszkodzonej części - nie zgodziłem się). Każdy może popełnić błąd, ale sposób i czas jego naprawy w tym przypadku jest dla mnie nie do przyjęcia. Zastanawiam się czy od początku nie próbowali kleić ten króciec bo to nie możliwe żeby tak długo to trwało.