1633031725
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUQ2eG82ZTdBRRAB!2m1!1s0x0:0x22a98aaa0c87170b!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgID6xo6e7AE%7CCgwIrazYigYQgPuf3wI%7C?hl=en-US
Magdalena Wiśniewska
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJfU7eEkpbFkcRCxeHDKqKqSI
Szanowna Pani, W przypadku forniru Dąb sękaty, wypełnienie ubytków w sękach lub pęknięciach za pomocą czarnej szpachli to zabieg standardowy. Nie rozumiem dlatego Pani pretensji. O takiej praktyce informujemy zawsze we wszelkich publikacjach i materiałach marketingowych. Natomiast co do tej 1 sztuki, to może obiektywnie Pani spojrzy, że to Pani zapomniała zamówić tej 1 sztuki i domówiła ją Pani w późniejszym okresie. Proszę zrozumieć, że jest to fornir naturalny i każda inna jego partia będzie się różnić usłojeniem i często nawet kolorem. Szczególnie jeżeli dotyczy to tak zróżnicowanego drewna jakim jest Dąb sękaty! Przy tak specyficznym usłojeniu, często nawet w jednej partii wytworzonych drzwi występują znaczne różnice. Jest to jednak naturalny charakter tego drewna, a my nie możemy spełnić oczekiwań wszystkich naszych Klientów - jedni preferują dużą ilość sęków, inni małą, czarną lub brązową szpachlę, dużą lub małą ilość pęknięć, głęboko szczotkowaną strukturę lub też gładkie szlifowanie, itp. Staramy się zawsze wybierać najlepszy z dostępnych fornirów, zachowując standardy wypracowane na podstawie obserwacji popularności wyboru większości naszych Klientów. Myślę, że problemem który stara się Pani niestety przelać na forum publiczne nie jest w rzeczywistości ta czarna szpachla, lecz inna wyglądem owa 1 sztuka drzwi, za której odmienność ale niestety pechowo odpowiada wyłącznie Zamawiający - czyli Pani firma. Gdyby wszystkie drzwi były zamawiane w tym samym terminie, ich wygląd pewnie byłby bez większych zastrzeżeń (tak zresztą było z poprzednimi drzwiami). Dlatego nadal nie poczuwamy się do jakiejkolwiek winy za inny wygląd tych drzwi, tym bardziej, że te drzwi nie zostały zupełnie skojarzone podczas ich produkcji z Państwa poprzednim zamówieniem. To Państwo jako firma nawiązaliście z nami współpracę w zakresie sprzedaży naszych drzwi, otrzymaliście "specjalne" rabaty dystrybucyjne, a także wybraliście drzwi z linii standardowej w której nie ma możliwości indywidualnego wyboru forniru! Wybór takiego nietypowego forniru zawsze wiąże się z ryzykiem związanym z nietrafionym jego wyborem. Niestety nie jesteśmy jasnowidzami i nie czytamy naszym Klientom w myślach, więc dlatego proszę wybaczyć, ale nie możemy "dogodzić" wszystkim zamawiającym. Oczywiście istnieje opcja wyboru indywidualnego forniru, wraz z jego wcześniejszą prezentacją, lecz mówimy tu o zdecydowanie droższej linii produkcyjnej drzwi. Z tego co wiem, to nie było wcześniejszej takiej chęci indywidualnego wyboru drewna do produkcji. Przykro nam, że pomimo naszych tłumaczeń, a nawet potwierdzenia prawidłowości wykonania drzwi przez powołanego pezez Panią rzeczoznawcę :), nadal przelewa Pani swoją gorycz publicznie. Ocena wyglądu czarnej szpachli i porównanie jej do pomalowania markerem, jest jednak wyłącznie Pani oceną subiektywną i nie potwierdza się w statystykach wyboru tego typu zabiegu wykończenia drewna przez setki innych naszych Klientów. Codziennie w ten sam sposób szpachlujemy ubytki w tym drewnie w wielu drzwiach, a przypadki oskarżeń nas o wadliwy produkt są bardzo znikome. Zwykle zdarza się to w relacjach z osobami bez najmniejszego doświadczenia i wiedzy o naturalnym drewnie, lecz w przypadku firmy pretendującej do nawiązania współpracy w zakresie sprzedaży naszych drzwi - to całkowite zaskoczenie. Przepraszamy, ale jakakolwiek dalsza współpraca z Pani firmą w takiej narracji, jest zupełnie nieakceptowalna i niemożliwa. To przykre, że taka forma komunikacji jest praktykowana przez Pani osobę. Z poważaniem, Sławomir Kwarciak
1633027806
3
Szanowny Panie, nie jest to nasza sybiektywna ocena a ocena wielu osob. Potencjalni klienci odwiedzający nasze biuro zauważają czarne rysy. Proszę pokazać te zdjęcia przyszłym klientom. Być może wielu dwa razy się zastanowi. Najpewniej ma Pan rację i ryzyko pojawienia są czarnej szpachli jest oczywiste. Na wystawach sklepowych Państwa drzwi są perfekcyjne bez czarnej szpachli co może zmylić klientów. W naszej ocenie odcień drzwi nie budzi zastrzeżeń jak również sęki itp. Zastrzeżeniem jest lokalizacja jednej rysy powstałej w rejonie otworu na klamkę szerokiej na 5mm i wypełnionej czarną szpachla. Pada pytanie od klientów czy nie doszło do uszkodzenia forniru, ponieważ to otwór na klamkę. Rysa jest jedna co budzi ciekawość. Owszem domawialiśmy te drzwi, ale nie wynikało to z zapomnienia tylko z zadowolenia z pierwszej tury drzwi i doprojektowania nowego otworu. Dziwi mnie, że tak bardzo boli Państwa krytyka. W opiniach poniżej, oczywiście tych negatywnych, zalecają Państwo kontakt z rzeczoznawcą. W dobie demokracji każdy ma prawo do własnego zdania. Natomiast w zakresie realizacji dla nas drzwi zgodnie z prawem obowiązuje Państwa okres gwarancyjny. Również nie widzę sensu dalszego dialogu. Podtrzymuję swoją opinię na temat drzwi.
1603205302
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURDc2V6RFFBEAE!2m1!1s0x0:0x22a98aaa0c87170b!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDCsezDQA%7CCgwItvG7_AUQyLiIpgI%7C?hl=en-US
Ola Nowak
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJfU7eEkpbFkcRCxeHDKqKqSI
Szanowna Pani. Zgodnie z Pani dzisiejszym (raptem jedynie około 5 minutowym) telefonem, prosiliśmy o przesłanie nam zdjęć aby przeanalizować tę sprawę - to było montowane w końcu 8 lat temu! Niestety widzę, że najłatwiej jest wpierw wylać swe nieuzasadnione żale pod naszym adresem w sieci i opublikować tendencyjne zdjęcia, zamiast dokładniej wyjaśnić problem nawet jedynie przez telefon (co nie miało niestety miejsca). Ale oczywiście, odniosę się do tego również publicznie, bowiem poziom internetowej "pretensjonalności" w obecnych czasach przekracza wg mnie już granice zdrowego rozsądku. Co do Pani zarzutów: Punktowa aplikacja pianki montażowej jest jak najbardziej zgodna z praktyką monterską drzwi wewnętrznych, jest nawet zdecydowanie częściej praktykowana przez ekipy monterskie ze względów technologicznych oraz prężności pianki montażowej. Są to ościeżnice "zamykające" pełną głębokość ściany, mają klejone do ścian regulowane opaski kątowe, stąd nie ma najmniejszej potrzeby technologicznej aby dokonywać jeszcze dokładniejszego ich zapianowania lub dyblowania. Nie ma więc Pani tutaj najmniejszej racji zarzucając nam że montaż był wtedy przeprowadzony niedbale. Polecam zaciągnąć wiedzy specjalistów w tej dziedzinie, rzeczoznawców, a nie prawdopodobnie przypadkowych osób zajmujących się remontem. Nie wiem kto zniszczył tak te drzwi, ale zapewniam, że widoczne na zdjęciach uszkodzenia nie powstały samoczynnie, lecz wskutek dewastacji. Tak - DEWASTACJI! Pęknięcia widoczne na ościeżnicach - to miejsca łączenia elementów które są klejone w specjalnych prasach pod ciśnieniem, a ich rozwarstwienie jest możliwe jedynie przy bardzo silnym działaniu mechanicznym. Uszkodzenia widoczne przy blasze zaczepowej zamka to dowód że ktoś z impetem i pełną siłą WYRWAŁ (BĄDŹ SYSTEMATYCZNIE WYRYWAŁ) te drzwi kiedy były zamknięte (była zasunięta zapadka zamka). Co do opaski na której widać odchyłkę od pionu na poziomicy, to również jestem przekonany że Pani zarzut jest nieuzasadniony. Jeżeli to opaska regulowana (co nie widać na zdjęciu) - to zapewne przyczyna nierówności ściany do której dopasowana jest właśnie opaska, bo taka jej jest w końcu funkcja. Jeżeli to opaska stanowiąca monolit z główną częścią ościeżnicy - to efekt ten musiał powstać teraz, bo gdyby drzwi były tak zamontowane - to od 8 lat by nie miały prawa działać prawidłowo! Prawdopodobnym jest to, że jeżeli ktoś doprowadził do tak katastrofalnych zniszczeń - mówię tu o powyrywanych opaskach, to nie dziwi mnie to że ościeżnica całkowicie straciła swe ustawienia i posiada teraz odchyłkę od pionu (możliwe że ościeżnica jest oderwana dołem). Niestety nie mogę się do tego odnieść, bowiem nie dała nam Pani szansy jakichkolwiek działań - nie zgłosiła Pani jakiejkolwiek oficjalnej reklamacji ("ubogie" merytorycznie połączenie telefoniczne ciężko takim nazwać), nie mieliśmy szans dokonać oględzin i odnieść się do zarzutów wobec jakości współpracujących z nami firm monterskich oraz technicznych przyczyn powstania uszkodzeń. "Bach" - szybki telefon po 8 latach, rozgoryczenie i pretensje, po czym hejterski atak w internecie... ...nie będę może więcej komentował, bo tak jest najłatwiej. Szanowna Pani, szkoda że przyjęła Pani taką formę kontaktu z nami, myślę że "normalna" rozmowa na pewno przyniosła by logiczne wytłumaczenia i jakieś rozsądne finansowo dla Pani rozwiązania. Jak najbardziej ma Pani prawo do wyrażania swojej opinii, lecz ze względu na to, że Pani opinia nie ma najmniejszego uzasadnienia ani technicznego ani racjonalnego, a na pewno ma wpływ na wizerunek naszej firmy, pozwolę sobie skierować ten wpis na drogę analizy prawnej. Z poważaniem, Sławomir Kwarciak
1603219600
1
Mamy drzwi od 8 lat. Fornirowane. Są piękne, takie jakie chcieliśmy. Nic się z nimi złego nie dzieje, choć trzeba na nie uważać, bo dzieci są nieobliczalne i potrafią uszkodzić wszystko :) Niestety, podczas remontu okazało się, że to nie do końca wina dziecka. Błąd w montażu. Ościeżnica została przymocowana niedbale, niezgodnie ze sztuką. Gwiazgki spadają... Co z tego, że drzwi są ładne, jak ościeżnice zmieniają położenie i odpadają, a drzwi nie da się nawet przymknąć.