1657039484
https://www.znanylekarz.pl/rafal-debinski/stomatolog-protetyk/warszawa#tab=profile-reviews
kinga
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/atelier-usmiechu
1
Byłam z problemem zdrowotnym. Sztuczna szczęka mi się wyeksploatowała. W jednym zębie jest stan zapalny i wg diagnozy z innej placówki, pękł. Co jakiś czas puchnę od tego zęba. Potrzebowałam jakiejkolwiek pomocy, choćby i jakieś wyjmowane rozwiązanie tymczasowe (matka moja świętej pamięci miała taką wyjmowaną protezkę zahaczaną o dwójki zamiast dwóch jedynek i kilka lat bez problemu na tym funkcjonowała). Czasy są, jakie są, na horyzoncie światowa zawierucha i nie chciałabym musieć we własnym zakresie, w spartańskich warunkach zębów sobie wyrywać, jak znowu spuchnę, a dostępu do dentysty nie będzie. Obecnie co jakiś czas rozbrajam bąbel z ropa (jak się zrobi) agrafką i ewidentnie pomoc dentystyczna by mi się przydała Na wstępie pan Dębiński zapytał z czym przychodzę. Powiedziałam z czym i wspomniałam byłam już z tym tematem w dwóch innych warszawskich placówkach. W jednej bez leczenia ortodontycznego tematu nie dotykali (czego nie planuję, choćby z uwagi na obecną niepewną sytuację) i nakazano mi wyleczyć inne, dolne zęby (co w międzyczasie zrobiłam). W drugiej chirurg z protetykiem mieli odmienne wizje leczenia i finalnie do konsensusu dojść nie mogli, a czas naglił, więc podziękowałam (choć tu przynajmniej nikt na mnie na starość nie wymuszał leczenia ortodontycznego sztuczną szczękę mam od 1992, a obecną konstrukcję 15 lat). Inna bajka to, że byłam u ortodonty i wręcz mi dyskretnie odradzano leczenie, wskazując, że potrzebny byłby m. in. przeszczep dziąseł i chirurgiczne wysunięcie górnej szczęki, całość trwałaby co najmniej 4 lata, a efektu i tak mogłoby nie być (ortodonta i ortodontka ze specjalizacją). Pan Dębiński stwierdził, że zrobi zdjęcia, a potem będziemy działać dalej. Zabrzmiało optymistycznie. Myślałam więc, że finalnie jakieś rozwiązanie zaproponuje. Porobił zdjęcia. Ale nie jakieś radiologiczne, tylko takie zwykłym aparatem, po czym stwierdził, że bez leczenia ortodontycznego tematu nie dotyka. Ok. Trudno. Przy czym o tym, że nie planuję leczenia ortodontycznego wspominałam na początku, więc można było tą sesję zdjęciową odpuścić (jest dla mnie bardzo niekomfortowe, jak ktoś obcy robi mi zdjęcia twarzy uwidaczniające całą gamę problemów stomatologicznych i okulistycznych, a potem nie wiadomo, komu to pokazuje)... Finalnie, jedyne co zostało mi zaproponowane przez pana Dębińskiego to, że może mnie umówić ze swoim znajomym chirurgiem, żeby "może zrobił resekcje korzenia". O tym, że resekcja korzenia nic w moim przypadku nie da dowiedziałam się od chirurga w poprzedniej placówce, który konkludował, że byłoby to rozwiązanie krótkotrwałe. Uzasadniał to tym, że wkład w korzeniu jest za duży i próba jego wyciągnięcia skończy się pęknięciem korzenia, a sama resekcja bez leczenia kanałowego (lub z częściowym od strony ucinanego wierzchołka) spowoduje, że problem wkrótce wróci, "bo bakterie dalej będą w korzeniu". Poza tym twierdził, że ząb jest pęknięty i trza go wyrwać (na TK widział pęknięcie). Gdy o tym wspomniałam, pan Dębiński podsumował, że niby tak, ale wtedy jeszcze przez pewien czas miałabym zęba. Niby tak, ale problem w tym, że mam problem nie tylko z tym zębem, ale np. korona na innym jest na tyle zsunięta, że jestem w stanie pazur tam wsadzić, więc potrzebowałam choćby jakieś tymczasowe rozwiązanie na całości a nie na jednym zębie (coby stan zapalny opanować i zapobiec próchnicy w pozostałych zębach, na których są nieszczelne korony), skoro przyjęte zasady pracy nie pozwalają panu Dębińskiemu na wykonanie pracy docelowej bez uprzedniego leczenia ortodontycznego... Inna bajka to, że ortodonta twierdził, że na tym, co mam w paszczy aparat by się nie trzymał W tym momencie dentysta zmienił temat i zdenerwowany stwierdził, że wzięłam starszą tomografię i przez to ma problem z diagnozą, bo on nie widzi problemów, o których mi wspomniano w poprzedniej placówce i może są widoczne na drugim zdjęciu. Tak, odruchowo wzięłam starszą, były dwie w odstępie kilku miesięcy, przy czym w drugiej placówce, zanim zrobili tą nowszą, pooglądali starszą i wnioski były podobne, co do problematycznych zębów, tylko chirurg chciał odważnie implanta wstawiać, co protetyk "zablokował", bo jego zdaniem most tymczasowy mógł spowodować nadmierne obciążenie dwójek i finalną ich utratę, zanim się implant zrośnie, żeby zrobić prace docelową na implancie Po tej wizycie u pana Dębińskiego skapitulowałam, jeśli chodzi o prywatne warszawskie usługi stomatologiczne. Zadzwoniłam do placówki mającej kontrakt z instytucyją zwaną NFZ. Streściłam problem i zapytałam czy jest możliwość, żeby tak po prostu wyrwali mi tego zęba, bo mam już dość tej telenoweli a pół paszczy mnie boli (co do wyglądu to są przeca maski teraz na topie). Dowiedziałam się, że nie ma problemu i mam przyjsc we czwartek. Mam nadzieję, że się tego zęba wreszcie pozbędę, ale jeśli znowu, w ramach pomocy na stan zapalny i, że sama to rozbrajam agrafką, gdy spuchnę, zostanę wydelegowana do ortodonty to przynajmniej tym razem na koszt podatnika :)
1624893320
https://www.znanylekarz.pl/agnieszka-miszkurka/stomatolog-protetyk/warszawa#tab=profile-reviews
B.
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/atelier-usmiechu
1
Pani doktor niewątpliwie jest miła, sympatyczna i uśmiechnięta. Natomiast to nie wszystko, ważniejsze u lekarza są umiejętności, wiedza i doświadczenie. W moim przypadku sama pani doktor przyznała, że leczenie zęba "po prostu się nie udało". Przeszliśmy od standardowego wypełnienia przez leczenie kanałowe, które - pomimo, że odbywało się pod mikroskopem - okazało się "nieudane" (kanały przelane, wypełnione z nadmiarem, przetarte korzenie). Po równie nieskutecznej kuracji antybiotykowej, w dalszej kolejności pani doktor zaproponowała mi... ekstrakcję zęba oraz wszczepienie implantu. Całość kosztowała mnie ponad 2 000 zł i zakończyła się ostatecznym brakiem zęba (ekstrakcja to kolejny 1 000 zł + koszty implantu). Dlatego ja nie polecam. Bardzo żałuję leczenia u pani doktor, z perspektywy czasu mogę ocenić, że nie była to dobra decyzja, jeśli chodzi o wybór stomatologa.