1547828781
https://www.znanylekarz.pl/jakub-betkowski/psychoterapeuta-psycholog-terapeuta/poznan#tab=profile-reviews
Magda
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/osrodek-leczenia-zaburzen-osobowosci-i-nerwic
Dziękuję za Pani opinię. Terapia była prowadzona poprawnie technicznie, superwizowana i konsultowana. Sesje odbywały się jak Pani zauważyła punktualnie, przy zagwarantowanej częstotliwości dwóch spotkań tygodniowo, gwarantując niezbędne wsparcie pacjentce. Sesje zaczynały się i kończyły punktualnie, ponieważ Pani córka nie jest i nie była moją jedyną pacjentką, a wszystkich pacjentów i ich problemy traktuję z równą uwagą. W trosce o stan emocjonalny rodziców oraz aby umożliwić ich psychoedukację przydzielono Państwu również wsparcie współpracującej ze mną psychoterapeutki i możliwość omawiania z nią wszelkich wątpliwości związanych z terapią córki. Przez rok terapii wiele się wydarzyło i zmieniło w pacjentce. Po roku terapii, w sytuacji impasu, gdy uciążliwość niektórych objawów wymagała konsultacji psychiatrycznej sam ją zaleciłem, odbyłem również rozmowę z psychiatrą i rozumiem podjęte przez nią interwencje. Sytuacją, która stała się bezpośrednią przyczyną zerwania terapii było nie, co innego jak zalecenie hospitalizacji, ponieważ przedłużający się stan wygłodzenia organizmu uniemożliwiał już jakiekolwiek interwencje terapeutyczne.
1548262576
2
Odradzam tego terapeutę.Moja niepełnoletnia córka przerwała terapię u p. Bętkowskiego po upływie ok.roku.Początkowo wszyscy byliśmy zadowoleni.Terapeuta wydawał się kompetentny,konkretny,rzeczowy.O postępach w terapii córki mieliśmy się informować poprzez inną terapeutkę z tej samej placówki, bowiem p.Bętkowski zakazał nam bezpośredniego kontaktu ze sobą.Stosowaliśmy się do jego zaleceń,przez co nie mieliśmy pełnego obrazu sytuacji.W związku z tym,mimo zniechęcenia córki,po pół roku wizyt , naciskaliśmy,aby kontynuowała terapię,co okazało się błędem.P.Bętkowski uważał,że jej opór to niechęć do leczenia i wynika z choroby.Tymczasrm stan zdrowia córki pogarszał się,a terapeuta wydawał się nieomylny i nieustępliwy w swoich teoriach.W końcu,naszym zdaniem zbyt późno, skierował córkę na konsultację do lekarza psychiatry.Po rozpoczęciu leczenia farmakologicznego stan zdrowia polepszył się,a niechęć do terapeuty pogłębiła się.Tym bardziej,że p.doktor okazała się osobą, która od razu zrozumiała na jakim etapie choroby jest córka.Tymczasem p.Bętkowski był niezadowolony z leków zaordynowanych przez lekarkę, ponieważ kolidowało to z jego teoriami.Podczas mojej konfrontacji z p.Bętkowskim zdawał się on być zniecierpliwiony i niezadowolony.Gdy rozmowa nie przebiegała po jego myśli traktował mnie niegrzecznie.Sesje kończyły się punktualnie.Gotów był przerwać w pół zdania nie zważając na stan pacjenta,gdy czas sesji dobiegał końca.Nurt psychodynamiczny w leczeniu schorzenia naszej córki nie sprawdził się,o czym zapewniał p. Bętkowski.
1624103233
https://www.znanylekarz.pl/jakub-betkowski/psychoterapeuta-psycholog-terapeuta/poznan#tab=profile-reviews
Sati
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/osrodek-leczenia-zaburzen-osobowosci-i-nerwic
Cieszę się, że czuje się Pani lepiej. Chciałbym jak najbardziej merytorycznie odnieść się do Pani informacji zwrotnej ale opinia jest anonimowa ale ani nick, ani opis nie przywołują w mojej pamięci konkretnego procesu terapeutycznego, być może odbyliśmy jedynie konsultacje i dlatego nie omówiliśmy Pani doświadczeń emocjonalnych w toku terapii. Niemniej chciałbym wykorzystać ten komentarz, żeby pokazać jak wygląda praca terapeutyczna na relacji przeniesieniowej i jak można w tym kontekście rozumieć np. zaburzenia depresyjno-lękowe, na które przypuszczam, że Pani cierpi. Na początku chciałem zrobić to za pośrednictwem wiadomości prywatnej ale wydaje mi się, że ta forma może przynieść więcej korzyści innym osobom z takimi trudnościami jak Pani. W relacji terapeutycznej odtwarza się pewien wzór relacji, doświadczenie dialogu wewnętrznego lub sposób doświadczania świata przez pacjenta, z tego też powodu sposób odbioru tego samego terapeuty przez różne osoby może być skrajnie różny. Opisuje więc Pani relację silnie asymetryczną w której czuje się Pani przytłoczona, wręcz prześladowana, zła i sfrustrowana. Wydaje mi się, że opisuje Pani to jak Pani w chwilach obniżonego nastroju doświadcza siebie. Ten prześladujący i prześladowczy obiekt to część Pani sumienia (superego) sprawiający, że źle czuje się Pani sama ze sobą, że wciąż się Pani o coś obwinia lub wraca Pani myślami do dawno minionych sytuacji, ta część wywołuje w Pani lęk i objawy depresyjne, czuje się Pani przytłoczona i kompletnie pozbawiona sprawczości. Ten dylemat wewnętrzny może znaleźć swoją kontynuację w relacjach interpersonalnych, może Pani wtedy czuć się niesprawiedliwie traktowana lub krytykowana, jednak cały czas niezdolna do obrony, przytłoczona swoją złością. Ten sposób rozumienia stałby się pewnie wstępem do rozmowy o Pani relacjach, o Pani historii i umożliwiłby Pani przepracowanie tych dylematów związanych ze złością prowadząc do stałego zmniejszenia intensywności objawów depresyjnych i lękowych oraz poprawiając Pani relacje z otoczeniem. Z jakiegoś powodu nie udało nam się tego omówić, przypuszczam, że nie dała Pani mi i sobie na to szansy. Gdyby była Pani zainteresowana dokładniejszą analizą i wytłumaczeniem pochodzenia tych zachowań proszę o kontakt.
1624359289
1
Lekarz nie tylko nie wzbudza poczucia komfortu i bezpieczeństwa w gabinecie, ale także podczas sesji nie czułam równowagi sił. Po każdym spotkaniu wychodziłam pozbawiona sił i energii, a nawet poczucia sprawczości. W porę zmieniłam lekarza, a proces leczenia uległ diametralnej zmianie w krótkim okresie czasu.