1636638459
https://www.znanylekarz.pl/maciej-prywinski/neurochirurg/bydgoszcz#tab=profile-reviews
Anonim
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/samodzielny-publiczny-zespol-zakladow-opieki-zdrowotnej-3
Dzień dobry. Przepraszam, trudno zrozumieć po Pani wpisie o co chodzi? Miała Pani wskazania nagłe do zabiegu - operację wykonałem w takim trybie. Powrót sprawności neurologicznej w takim przypadku jak Pani , nie jest niestety sprawą 100% pewną. Nie ma żadnych przeciwwskazań do chodzenia po zabiegu , który wykonałem. Trudno też jest w pełni merytorycznie odpowiedzieć Pani na napisany komentarz i kontrolne badanie MRI nie znając Pani danych. Rozumiem , że po kolejnym zabiegu czuje Pani nogi i porusza się już normalnie ? Czy dopiero czeka Pani na efekt podobnie jak po moim zabiegu?
1636706314
3
Trafilam do szpitala z pełnym pęcherzem i niemożnością wypróżnienia oraz z wypadnietym dyskiem. Doktor Prywiński przeprowadził zabieg odbarczania na wysokości L3-L4, niestety oglądając rezonans kontrolny nie poinformował mnie że z zespołem ogona końskiego nie można chodzić długo ponieważ objawy tj brak czucia w kroczu i pośladkach i na tylnich powierzchniach nóg się utrwalają. Lezalam w tym szpitalu miesiąc czasu a nikt mi tego nie powiedział. Jeżeli nie pokazałabym rezonansu innemu neurochirurgowi nie byłabym po drugiej koniecznej operacji I wciąż miałabym problemy z chodzeniem i czuciem.
1616090469
https://www.znanylekarz.pl/maciej-prywinski/neurochirurg/bydgoszcz#tab=profile-reviews
Bożena Seweryn-Kowalska
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/samodzielny-publiczny-zespol-zakladow-opieki-zdrowotnej-3
Droga Pani, Wykonałem około 1000 takich zabiegów bez powikłań. Oczywiście nie oznacza to, że u Pani nie mogło do takiego powikłania dojść. Uszkodzenie korzeni ma jednak to do siebie , że dzieje się od razu w trakcie tej procedury- innymi słowy nie mogłaby Pani chodzić swobodnie po zabiegu , nie ruszałaby Pani stopami. Kolejną rzeczą jest , że badaniem rozstrzygającym o obecności uszkodzenia nerwów obwodowych jest EMG, które powinno być wykonane przez neurologa a niekoniecznie rekto czy kolonoskopia. Niekiedy pobudzenie wsteczne głównych pni nerwów daje efekty o których Pani wspomniała, jednak nie trwają dłużej niż 1-1,5 m-ca. Zapewniam Panią że wierzę w objawy o których Pani wspomina ale powinny im towarzyszyć zaburzenia ruchowe ze stóp, których Pani nie ma. Konkludując , jeśli chce się Pani przekonać o tym czy bujam w obłokach , proszę wykonać badanie EMG. Z poważaniem Maciej Prywiński
1616156324
3
29.01.2020 p.dr Maciej Prywiński wykonał mi zabieg : odnerwienie stawów krzyżowo-biodrowych drogą kriolezji gałęzi przyśrodkowych grzbietowych korzeni L5 i S1 po stronie prawej. Nie byłam absolutnie przygotowana na potwornie bolesny zabieg i jego późniejsze konsekwencje. Wszystkie informacje nt wyczytałam w opiniach pacjentów i były rewelacyjne. Zabieg prawie natychmiast "uzdrawia" i zaczynam życie bez bólu. Od pierwszej godziny po zabiegu czułam się koszmarnie, ale byłam pełna optymizmu, że to minie. Nie minęło. Po dwóch miesiącach poszłam ( prywatnie) na wizytę i Pan doktor stwierdził, że nie ma takiej możliwości żebym się źle czuła. Wtedy 2 miesiące po zabiegu nie miałam czucia w dolnej połowie tułowia. Nie mogłam oddać moczu ( robiłam to na zegarek), ani nie mogłam się wypróżnić. Pan doktor dał mi wykład nt. zbiegu i stwierdził, że nie ma takich możliwości, żeby On coś źle wykonał i nigdy w swojej karierze nic takiego się nie wydarzyło . A ja nie przyszłam z oskarżeniem. Ja po prostu chciałam się dowiedzieć jak długo mogą trwać takie " sensacje" Przecież mój nietypowy przypadek mógł potraktować jako ( mówiąc żartobliwe) jako ciekawostkę. Wychodząc dostałam skierowanie na badanie tomografii komputerowej (prywatnie :)) ) Świat mi się zawalił. Byłam zrozpaczona, gdyby nie moja lekarka rodzinna nie wiem jak bym sobie poradziła. Dostałam skierowanie do neurologa. który stwierdził, że są to najprawdopodobniej objawy w przebiegu uszkodzenia korzeni L5 i S1. Wykonane miałam następujące badania :badanie endoskopowe dolnego odcinka przewodu pokarmowego. Przeprowadzono mi badania w onkologii obs. w kierunku procesu rozrostowego. Nie będę tutaj zanudzać ilością nieprzyjemnych badań. Byłam też u urologa, który mnie poinformował, ze będę musiała się samo cewnikować (Horror). Neurolog zalecił mi zastrzyki Nivalin, oraz tabletki Neurovit . Następne banie tomograficzne, oraz dobre słowo na pocieszenie" Takie urazy mijają, ale bardzo powoli. Obecnie chodzę na rehabilitacje ginekologiczno-urologiczne i są niewielkie postępy. Nadal nie czuję swojego krocza, jednak widzę światełko w tunelu. Nie pisałabym tego elaboratu, gdyby taki fantastyczny specjalista, jakim jest dr Maciej Prywiński, który nie zainteresował się powikłaniami, spowodowanymi tym zabiegiem. Nadal nie twierdzę, że coś poszło nie tak, z winy Pana doktora ,bywa, ale chcę żeby inni pacjenci wzięli pod uwagę ryzyko z tego powodu. Nadal mam bóle i nie funkcjonuję nawet na 30% mojego zdrowia przed zabiegiem.