1601804523
https://www.znanylekarz.pl/lena-olejnik-2/dermatolog-wenerolog/poznan#tab=profile-reviews
Rodzice Laury
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/kids-clinic-centrum-zdrowia-dziecka
Powyższa opinia bardzo mnie zaskoczyła. Państwa wizyta trwała standardowe 20 min, w ciągu których omówiliśmy wszystkie istotne dla Państwa kwestie. Jak zawsze starałam się szczegółowo odpowiadać na każde pytanie. Jednak spośród wszystkich wypowiedzi przytoczyli Państwo wyrywkowo kilka wybranych haseł, które są nie tylko pozbawione kontekstu, ale też i prawdziwego sensu i brzmienia. Najważniejsze jest dla mnie sprostowanie uwagi co do rzekomego skarcenia dziecka: nie ośmieliłabym się na taki krok, zwłaszcza w stosunku do małego pacjenta, z którym spotykam się pierwszy raz i przy pierwszych rozmowach, które mają na celu przełamanie lodów i zyskanie zaufania dziecka. Maluchy lubią czuć się "duże" i informacja o tym, że są nawet starsze niż pokazują zwykle wzbudza w nich poczucie dumy, co też widać było po reakcji Laury. Co do wyboru metod leczenia - będąc pytaną o schematy postępowania, w tym przypadku z naczyniakiem, jestem zobowiązana omówić różne metody działania wraz z ich zaletami i wadami, zwłaszcza jeśli zabieg może okazać się dla dziecka bolesny. Rodzice powinni mieć świadomość zarówno korzyści jak i skutków ubocznych leczenia, które wybiorą. Natomiast odnosząc się do zastosowanego u Laury antybiotyku - bardzo istotną cechą leku jest jego postać - Laurze została zapisana maść, która ze względu na niskie stężenie antybiotyku stosowana jest nawet na śluzówki oczu. Jest to też standardowe postępowanie w przypadku zmian skórnych Państwa córki i użycie antybiotyku w maści nie oznacza, że choroba jest poważna, o czym Państwa informowałam. Na koniec wspomnę, że zawsze staram się, by w gabinecie panowała przyjazna atmosfera a Pacjentów traktuję po partnersku, by czuli się swobodnie i mieli możliwość zadawania wszelkich pytań i podejmowania świadomych decyzji w sprawach zdrowia własnego lub ich podopiecznych.
1603049119
1
Udaliśmy się oboje rodzice z Córką 2,5 roczną, już w drzwiach Pani Dermatolog traktowała nas protekcjonalnie, w sposób nakazowy, niemal wręcz rozkazowy, bardzo niegrzeczny. Skracała też dystans, jak byśmy byli jej kolegami z przedszkola. Udaliśmy się do lekarza ze zmianami skórnymi na twarzy dziecka oraz z naczyniakiem. Już podczas wywiadu pytając Córkę o wiek, gdy Córka pokazała na palcach dwa lata, zamiast pochwalić niemal ganiła dziecko, że przecież ma ponad 2,5 roku. Następnie wskazawszy, że zmiany skórne na twarzy wiążemy z odżywianiem, Pani stwierdziła, że to absolutnie nie dobry traf, iż mamy obserwować i szukać innej przyczyny, np. zarostu ojca. Mimo stwierdzenia, że to nic groźnego, Pani Lena zapisała szereg leków, w tym antybiotyk. Podobnie sprawa ma się z naczyniakiem, na który Córka dostała specjalne krople. Ponadto Pani Lena skierowała uwagi dot. np. kontroli zgryzu, a nawet nie spytała, czy Córka jest regularnie kontrolowana u dentysty, albo na pytanie o usuwanie laserowe naczyniaka, skierowała uwagę, że zamierzamy krzywdę dziecku zrobić. Podsumowując wizyta krótka, bardzo droga, leczenie nieadekwatne do pierwotnej diagnozy i niestety biorąc pod uwagę powyższe argumenty, nie polecamy wizyty u Pani Leny. Wybierając Panią Lenę, sugerowaliśmy się znakomitymi opiniami na ZnanyLekarz.pl, jednak w naszym przypadku wizyta skończyła się rozczarowaniem.