1589217209
https://www.znanylekarz.pl/piotr-osuch/chirurg-plastyczny-chirurg-lekarz-medycyny-estetycznej/warszawa#tab=profile-reviews
Mariola
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/dr-osuch-clinic
2
W styczniu 2017 miałam wykonana operacje powiększenia piersi. Sugerowałam się opiniami w internecie i nie miałam konsultacji z innymi lekarzami, co okazało się błędem. Pan dr do przymiarek rozmiaru używał takich implantów jakie się umieszcza pod skóra, a nie modelowych do przymiarek, nie wiem ja je fachowo należy nazwać, ale wiem ze są inne, bo pokazują jak biust będzie się układał w efekcie końcowym (dopiero po czasie dowiedziałam się, że to nie było właściwe). Co niestety nie pokazało prawidłowo kształtu i rozmiaru. Na wizycie kontrolnej zgłaszałam, ze kształt nie jest odpowiedni, bo piersi opadły, są płaskie i w niczym nie przypominają efektu, na jaki liczyłam. Piersi potocznie mówiąc uciekały pod pachy i nie wyglądały estetycznie. Implant użyty to okrągły, niski, 325ml. Pan dr przyznał mi, że no nie jest książkowo, ale może mi usunąć część skory pod biustem, na linii szwów, żeby je lekko unieść. Sam przyznał, że to nie jest rozwiązanie na dłuższa metę, bo biust znowu opadnie. Ja nie przystałam na to rozwiązanie, a drugą propozycją była kolejna operacja i wymiana implantu i na to doktor zaproponował niewielki upust. Mój biust przed operacja był mały. Operacja zdaniem doktora Osucha była prosta. Obawiam się, ze podszedł do mnie opieszale, nie przewidział wielu czynników i nie dostosował implantów indywidualnie, jak to się dzieje w innych gabinetach. Operacja była moim marzeniem, koszt nie jest mały, dla mnie to ogromna suma. A efekt sprawia, ze nie czuje się kobieco. Cierpienie i wydatek nie były warte tych efektów. A późniejsza postawa lekarza była lekceważąca. Poczułam się podle. Ja osobiście nie polecam!!
1486213938
https://www.znanylekarz.pl/piotr-osuch/chirurg-plastyczny-chirurg-lekarz-medycyny-estetycznej/warszawa#tab=profile-reviews
d.m.
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/dr-osuch-clinic
5
Bardzo polecam Doktora Piotra. 25 stycznia poddałam się w Klinice operacji nosa (część kostna i chrzęstna), jestem już po zdjęciu opatrunku i pierwszy efekt bardzo mnie zadowala. Na ogromną pochwałę zasługują też pracownicy kliniki, którzy trochę ze mną przeszli. Od samego początku bardzo panikowałam, bałam się tej operacji i bólu, ze strachu odwołałam pierwszy zabieg, spotkało się to z ogromnym zrozumieniem, kiedy po miesiacu zadzwoniłam ustalić kolejny termin ponieważ doszłam do wniosku, że jednak poddam się operacji, Pani Elżbieta pracująca w klinice sama zasugerowała mi, że jeżeli ma to być dla mnie tak ogromny stres to może nie warto tego robić- postawa taka zasługuje na medal, specjaliści teraz raczej za wszelką cenę starają się wyciągnąć od klienta każdą złotówkę. W efekcie termin został ustalony, w dniu operacji do samego konca nie wiedziałam, czy położę się na stół, na pomoc przyszła anestezjolog, która długo odpowiadała na moje wszystkie pytania i rozwiała watpliwości. Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu zabieg okazał się BEZBOLESNY, jeszcze w pierwszej dobie po operacji w klinice odmawiałam przyjęcia środków przeciwbólowych. Opieka po zabiegu była świetna, pielęgniarka przez całą noc zmieniała mi okłady chłodzące, wyjęcie setonów rownież odbyło się bezboleśnie. Z czystym sumieniem polecam!
1531962231
https://www.znanylekarz.pl/piotr-osuch/chirurg-plastyczny-chirurg-lekarz-medycyny-estetycznej/warszawa#tab=profile-reviews
Marta
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/dr-osuch-clinic
2
Nie oceniam tu umiejętności Pana Doktora, bo do zabiegu nawet nie doszło. Na podstawie konsultacji i 8 miesięcy kontaktu mogę jednak stwierdzić brak profesjonalizmu i chaos w podejściu do klienta. Czułam się momentami jak podczas kontaktu z przychodnią pracującą w ramach NFZ. Nie raz się zdarzało, że dzwoniłam o różnych porach dnia i nikt nie odbierał, ba, nawet nie oddzwaniał, choć przecież widział, że dzwoniłam (numer kontaktowy to numer komórkowy, a nie stacjonarny). Nie odpisywano mi w ogóle (mail z 21.06) lub odpowiadano po 7 - 8 dniach (maile z 24.11, 27.06). Dzwoniłam, a włączała się poczta głosowa, że danego dnia klinika jest zamknięta lub przychodziła tzw. zwrotka, że recepcjonista jest na urlopie (sic!). A dzwoniłam w godzinach otwarcia, czyli 8:30 - 16:30. Godziny otwarcia i brak możliwość płatności kartą również zasługują na uwagę. Zwracam uwagę na te aspekty, bo miałam do czynienia z wieloma klinikami i wszędzie zachowane są pewne standardy obsługi klienta. I nie mam tu tylko na myśli znanych klinik "sieciówek", które mają swoje filie w wielu miastach Polski, ale tych zajmujących się medycyną estetyczną i chirurgią plastyczną. Wracając do tragicznej komunikacji z kliniką - doszło nawet do tego, że napisałam do dr Osucha na znanym portalu, zrzeszającym polskich lekarzy i pacjentów (pacjenci zadają na nim pytania chirurgom plastykom i lekarzom medycyny estetycznej) , gdzie po 6 dniach udało mi się wreszcie uzyskać odpowiedź na moje pytanie... na drugi dzień. Po przesłaniu zdjęć mailem zostałam zakwalifikowana do zabiegu plastyki powiek. Otrzymałam informacje, że konieczna jest jednak konsultacja - jeśli będzie w ten sam dzień co zabieg, nie będę musiała ponosić jej kosztów. Zdecydowałam się na takie rozwiązanie. Na konsultacji dowiedziałam się, że "możemy zrobić plastykę powiek, ale nie będzie pani zadowolona". Pan Doktor zaproponował lifting czoła i brwi. Nie wytłumaczył jakie są metody, czym się różnią, jaką metodę stosuje i jaką ma ona przewagę nad pozostałymi. Jakie są przeciwwskazania, zagrożenie i skutki uboczne. Jak wygląda rekonwalescencja. Na pytanie "czy są jakieś skutki uboczne" usłyszałam tylko krótkie "nie". Tak na prawdę nie wiedziałam, o co pytać, nie byłam bowiem przygotowana na taki obrót spraw. Mam 33 lata, nie sądziłam, że ktoś mi zaproponuje lifting. Normalnie przychodzę do lekarza z kartką, mam na niej zapisane pytania. Tu nie miałam - nie wiedziałam nic o liftingu czoła i brwi, nie miałam zielonego pojęcia, że są różne metody, że różnią się trwałością, że dopasowywane są do wysokości czoła i linii włosów. To wszystko dowiedziałam się już po czasie, na stronach internetowych innych chirurgów i forach z opiniami pacjentów. Nie liczyłam na pół godzinną przemowę z rycinami, ale na coś więcej niż pokazanie przy lustrze gdzie będzie moja blizna... Wizyta trwała 5 - 10 min, a jechałam do Warszawy przez 4,5 godziny (plus drugie tyle do domu), poniosłam związane z podróżą koszty, mąż wziął w pracy urlop, zorganizowałam całodzienną opiekę nad dzieckiem itp. Ustaliliśmy termin liftingu - nie chciałam , aby było to 2 dni później, co zaproponował Pan Doktor, ale tydzień później, aby mieć czas na rozeznanie się w temacie, w razie czego zadzwonić, dopytać. Tego typu decyzji nie powinno się podejmować spontanicznie, taka operacja może rzutować na całe życie. W międzyczasie dowiedziałam się, że Dr Osuch nie wykonuje liftingu metodą endoskopową, gdzie cięcia są mniej niewidoczne. Z powodu nie odpisywania na maile i utrudnionego kontaktu telefonicznego dowiedziałam się o tym dopiero 2 dni przed operacją, gdy zadzwoniłam do kliniki, bo ile można czekać na odpowiedź (chciałam zdążyć z zapłatą poprzez przelew). Otrzymałam informacje, że Pan Doktor nie wykonuje liftingu czoła metodą endoskopową, a "chirurgiczna" i jeśli mi na metodzie endoskopowej zależy, jeśli "boję się blizn", powinnam wykonać go u innego lekarza, bo "nic nie możemy zagwarantować". Dowiedziałam się również, że dostanę zwrot zaliczki pomniejszonej o kwotę 300 zł. Ostatecznie zrezygnowałam z operacji. Tydzień temu zasięgnęłam opinii innego specjalisty, który gruntownie, "jak dziecku" wytłumaczył mi, że lifting endoskopowy nie jest dla mnie, ponieważ podniesie mi on linię czoła, jest mniej trwały (2 - 3 lata) itd. Próbowałam umówić się ponownie na zabieg do Dr Osucha (choć niejedna osoba dałaby sobie spokój po tych wszystkich perypetiach). Przez pięć dni pod rząd kontaktowałam się z placówką, aż wreszcie dostałam wiadomość, w której napisane było, że "byłam zakwalifikowana na lifting oraz plastykę powiek' (choć prawda jest taka, że zakwalifikowano mnie na prawie dwukrotnie droższy lifting brwi i czoła, bo z efektu plastyki powiek "miałam nie być zadowolona"), "z obu zabiegów zrezygnowałam" (choć z jednego zabiegu zrezygnowałam za sugestią Dr Osucha, z drugiego z powodu braku podstawowych informacji na temat dość rozległej jak by nie patrzeć operacji w znieczuleniu ogólnym), że "polecona mi była inna metoda i wizyta u innego lekarza" (podczas gdy to ja sama byłam przekona o jej wyższości, opierając się tylko na jednym aspekcie, jakim jest długość i umiejscowienie blizny). Czuję, że zmarnowałam mnóstwo czasu (nie piszę "i pieniędzy", gdyż na koszty podróży i konsultacji poświęciłam 700 zł - kropla w morzu strat, jakie ponoszą niektóre pacjentki w przypadku nieudanych zabiegów, za które płacą często kilka, kilkanaście tysięcy złotych). "Uważam, ze na ten moment nie mamy do czego wracać. Temat zaczyna Pani od początku." stwierdził Dr Osuch. Jak dla mnie podejście aroganckie, a na pewno niesprawiedliwe i nieobiektywne. Każdy ma prawo do wyrażenia tu własnej opinii, czy to jeśli chodzi o zabieg czy to przebieg konsultacji i zwyczajne podejście do pacjenta. Zabiegu nie było, resztę oceniam niestety negatywnie.