1705683476
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNOdjU2NU5BEAE!2m1!1s0x0:0x6cf9c746a55518e7!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICNv565NA%7CCgwIlNSqrQYQkNnbkgI%7C?hl=en-US
Patrycja
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJrfrOX3VbFkcR5xhVpUbH-Ww
1
Moja opinia dotyczy lekarz endokrynolog Aleksandry Morawieckiej-Juszczyk. Nie tego oczekiwałam idąc na wizytę prywatną. Próbowałam rozwiązać kwestię mojego niezadowolenie z przebiegu wizyty bezpośrednio, dzwoniąc w to miejsce w ten sam dzień, ale niestety nie udało się, zaproponowano mi rewizytę na którą zdecydowanie nie miałam ochoty. Po wystawieniu opinii na innym portalu otrzymałam telefon, byłam w pracy i nie mogłam rozmawiać, zaproponowałam rozmowę nazajutrz po 16.30 i mialam zapewnienie o telefonie, którego się nie doczekałam, niestety finalnie nie usłyszałam też żadnego przepraszam, ze strony pani doktor, które wypadałoby w takiej sytuacji powiedzieć a nie jeszcze przedstawiać w odpowiedzi na moją opinię inne „fakty”. Dodam że na wizytę się spóźniłam o czym poinformowałam telefonicznie, jednak nie wiem czy ma to znaczenie w postaci całego przebiegu wizyty, który mnie spotkał ze strony lekarki. Podczas wizyty nie czułam się komfortowo, lekarka była „oschła” i dawała mi odczuć, jakby nie brała moich objawów na poważnie- pani doktor, zimne stopy i dłonie to niekoniecznie taka uroda, może warto jednak sprawdzić, z czego wynikają, idę na wizytę w celu uzyskania medycznych informacji i badań. Brak komunikacji przy długo trwającym badaniu USG. Nie informowała o przebiegu badania. Lekarka nie potrafiła ocenić i wypowiedzieć się na temat wykonanego wyniku badania usg, tylko cały czas odwoływała się do tego ze nie wzięłam zdjęć poprzedniego usg. Lekarka niestety wykazała sie brakiem empatii, nie dbała o komfort psychiczny pacjenta podczas wizyty. Na koniec wizyty zadała nieetyczne pytanie dotyczące mojej nieentuzjastycznej reakcji na możliwość przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych- „Czy nie ma Pani zaburzeń lękowych? Bo jest pani jakaś zestresowana”. To nieprofesjonalne pytanie w ogóle nie powinno paść podczas wizyty. Jak już wspomniałam, nie jestem pozytywnie nastawiona do takich leków, gdyż miałam w przeszłości złe doświadczenia z nimi, bo zostały źle dobrane. I nie uważam żeby była to nadreaktywna reakcja, żadne inne nie miały miejsca, więc nie wiem, o czym Pani mówi w odpowiedzi na moja opinię? Chętnie z Panią porozmawiam o faktach, niestety nie dostałam takiej możliwości. Ponadto, w odpowiedzi na moja opinie na innym portalu, lekarka wymówiła się, ze nie zadała takiego pytania, że zapytała jedynie o to czy wszystko zrozumiałam. To nie jest posługiwanie się faktami, proszę nie zakłamywać rzeczywistości, dokładnie takie pytanie padło, dzwoniłam nawet w ten sam dzień ze skargą na tą wizytę i powiedziałam dokładnie to samo, co w opinii. Może się Pani nie zgadzać z moja opinią, ale ja mam prawo ją wyrazić, ponieważ uważam, że niestety nie odbyła się ona jak powinna i zostałam na niej źle potraktowana. Jestem niezadowolona z wizyty, czuję się pokrzywdzona jej przebiegiem i zachowaniem pani doktor. Nie wrócę ponownie ani nie polecę innym na pewno, sam przebieg wizyty oraz sposób rozwiązania sprawy pozostawia wiele do życzenia.