1632869871
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUQ2LW9MWkhBEAE!2m1!1s0x0:0x991e0cd843ff67f4!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgID6-oLZHA%7CCgsI77vOigYQwISVNw%7C?hl=en-US
A. K.
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJ70VwIobOHkcR9Gf_Q9gMHpk
Dziękujemy za opinię. Zastanawiamy się nad Państwa zachowaniem (Pana i małżonki), które wskazuje na wysoki poziom frustracji spowodowany faktem iż nie udało się Państwu wyłudzić od nas 100 zł. Wyjaśniając czytającym te słowa - Pana małżonka wystawiła nam już negatywną opinię 2 dni temu: ###Niestety, mieliśmy nieprzyjemność skorzystania z "usług" Klima-Top. Zdecydowanie nie polecam mieć coś wspólnego z tą firmą! Umawialiśmy na przegląd i czyszczenie klimatyzatora. Klimatyzator działa sprawnie, więc usługę czyszczenia zamówiliśmy tylko dlatego, że sprzęt został w nieruchomości nabytej na rynku wtórnym. Ekipa, która przybyła na miejsce, włączyła pilotem urządzenie, stwierdziła że działa, następnie został rozpylony dezynfektor, wbito pieczątkę do karty gwarancyjnej (chociaż urządzenie i tak nie jest nią objęte, więc nie wiadomo po co) i po 10 min przegląd się skończył. Ta "usługa" kosztowała nas 200 złotych. To jakiś niesmaczny żart. Próbowaliśmy znaleźć kompromis w zaistniałej sytuacji, lecz nie otrzymaliśmy zwrotu nawet części przekazanej kwoty po tzw. przeglądzie, nie mówiąc już o przeprowadzeniu normalnego czyszczenia. Zdecydowanie nie polecam!### KTÓRĄ SKOMENTOWALIŚMY: ###[...]dziękujemy za komentarz. Żałujemy, że nie opisała w nim Pani całej sytuacji jaka miała miejsce. Otóż... dostaliśmy od Pani męża wiadomość z prośbą o przegląd klimatyzacji, a także wyjaśnienie czy taka usługa występuje u nas w formie "podstawowej" i "rozbudowanej", gdyż chciałby on uniknąć dodatkowych kosztów. W rozmowie telefonicznej mąż został poinformowany jaki jest koszt podstawowego przeglądu i co wchodzi w jego skład, a także - że na życzenie możemy wykonać usługę ponadstandardową, obejmującą demontaż jednostki wewnętrznej, rozebranie jej i umycie wszystkich zmywalnych komponentów, a następnie ponowny montaż i uruchomienie systemu, jednak koszt takiej usługi, mając na uwadze czasochłonność i zakres może wynieść nawet ponad 500 zł. Ze względu na wysokość kosztów Pani mąż wybrał pierwszą opcję, a mail z potwierdzeniem umówionego przeglądu wraz z informacją o wysokości opłaty został do niego wysłany. Po wykonanym przeglądzie Pani mąż podpisał protokół odbioru prac nie składając w nim żadnych zastrzeżeń. Dopiero późnym popołudniem wysłał do nas wiadomość, w której skarżył się na jakość przeglądu, argumentując to (cytuję): "małżonka, które nie było w tym czasie w mieszkaniu, zwróciła mi później zasadnie uwagę, że miała inne oczekiwanie względem wykonanej usługi czyszczenia sprzętu, tzn. zakładała, że ten proces będzie nosił bardziej kompleksowy charakter. W załączniku przesyłam ilustrację.". Na ilustracji widniał rysunek rozebranej jednostki wewnętrznej przez którą przepływa (w domyśle: czyszcząca ją) woda, czyli usługa, która była Pani mężowi przedstawiana w innym przedziale cenowym, a na którą ze względów finansowych się nie zdecydował. Co więcej - mąż zasugerował, żebyśmy obniżyli (po fakcie) kwotę za przegląd, gdyż jego zdaniem jest ona za wysoka. Z tego wnioskujemy, że nie zależało Państwu w ogóle na rozszerzonym przeglądzie klimatyzatora, a jedynie na tym by wydać jak najmniej! W rozmowie telefonicznej po przeglądzie mąż tłumaczył się, że czegoś nie zrozumiał - ale skoro tak było, dlaczego nie zapytał podczas pierwotnej rozmowy lub gdy otrzymał maila z potwierdzeniem? Dlaczego Pani mąż podpisał protokół odbioru prac bez zastrzeżeń? Wszystko to wygląda tak, jakby problem w komunikacji faktycznie istniał, ale pomiędzy Panią a mężem, który jak widać nie zna Pani wymagań. Jeśli to Pani "rządzi" w związku, może problem by nie wystąpił, gdyby Pani zwróciła się do nas z prośbą o przegląd, a nie tylko dała upust swoim emocjom wystawiając nam negatywny komentarz gdzie się da. Szkoda, że nie zawarła Pani powyższych informacji w swojej opinii. Być może wtedy byłby bliższy prawdzie.### Pana wypowiedź, z kolei to zwykłe "lanie wody". Dla Pana kompromis oznacza rabat 50% za wykonaną usługę, ale dla nas nie jest to akceptowalne. KLIMA-TOP klimatyzacja warszawa
1632815970
2
UPD: Czyli z tych przydługich odpowiedzi przedsiębiorcy wynika się kieruje się nastepującą logiką: klient zamawia usługę, płaci za usługę 200 zł, okazuje się za te pieniądze ekipa włączy mu klimatyzator pilotem, spryska lekko dezynfektorem filtr, pochwali kolor ścian, wyjdzie. Klient wyraża niezadowolenie usługą. Przedsiębiorca ustala, że to właśnie klient który de facto stracił pieniądze w ramach takiej "wspaniałej" usługi jest "wyłudzaczem pieniędzy" (świetna logika), bo skoro nie zgłosił mu uwag w protokole odbioru, tylko raczył to zrobić mailowo i telefonicznie prawie natychmiast, w tym samym dniu, to nie mamy o czym rozmawiać, a tym bardziej nikt nie będzie klienta przepraszał za sposób komunikowania się i ogólnie za to całe nieporozumienie. Przy tym przedsiębiorca jednocześnie w sposób bezceremonialny może sobie pouczać jak obca mu osoba ma się zachowywać w życiu prywatnym. ---------- Kultura komunikacji z klientem dla wielu z nas jest równie ważna co jakość świadczonej usługi. Taki sprzęt jak klimatyzator kupuje się na lata i często się później wraca do sprzedającego. W przypadku tej firmy wszystko przebiega płynnie, łącznie z komunikacją póki trzeba pozyskać klienta. Problem zaczyna się po nadaniu usługi. Każdy ma prawo zgłosić uwagi jeżeli nie robi to w sposób agresywny, z góry nastawiony na wywołanie konfliktu. Wtedy już nie jest na tyle ważnym sam fakt czy w końcu zostaną one uwzględnione przez usługodawcę. Jednak sposób w który pada odpowiedź na to co można określić jako pewną krytykę jest w stanie powiedzieć bardzo dużo. Klient bez agresji tłumaczy skąd te uwagi się wzięły, szuka rozwiązania i kompromisu, lecz firma woli z miejsca podkreślać swoją nieomylność i korzystać z argumentów ad hominem. W tej sytuacji nie ma już potrzeby schodzenia do poziomu dyskusji o meritum sprawy, gdyż można mieć rację a jednak wyciągnąć rękę do klienta. Wykonać nawet ten symboliczny gest, który zachęci klienta do przyszłej współpracy, pomimo faktu, że tym razem jest jakiś powód do niezadowolenia. Tej chęci zupełnie nie widać, co pozostawia duży niesmak i brak jakiekolwiek chęci współpracy w przyszłości. Szkoda, że zamiast reakcji polegającej na wypunktowaniu grzechów klienta i przekonaniu, że pracownicy firmy błędów nie popełniają, usługodawca po prostu nie powie, że bardzo mi przykro, nie udało się nam porozumieć tym razem, ale chętnie nadrobimy to w przyszłości. Szkoda, że firma nie podchodzi do zrozumienia sytuacji klientów z taką samą werwą jak jej przedstawiciele do udzielania post-factum odpowiedzi na opinie w Internecie. Mogę tylko zachęcić właściciela(i) firmy do uwzględnienia obszaru komunikacji interpersonalnej w przyszłym wyjeździe integracyjnym zespołu. To na pewno okaże się dobrą inwestycją.