1649181030
https://www.znanylekarz.pl/aleksandra-dzwonkowska-krolak/laryngolog/poznan#tab=profile-reviews
Magda
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/medici-dzwonkowska-krolak-krolak-sp-j
2
Mam mieszane uczucia co do wizyty. Odbyła się co prawda punktualnie, ale: *przystąpiono do badania przed wywiadem - co się trochę mijało z celem, bo Pani doktor nie mogła realnie zajrzeć do ucha - było zaklejone, a ona zaskoczona, gdyby dowiedziała się wcześniej, że już mam postawioną diagnozę zapalenia to być może dalsze postępowanie (tj. płukanie ucha w stanie zapalnym) nie miałoby miejsca. Co prawda, tłumaczyła to tym, że jakieś badania słuchu robią jeszcze tylko przez 30min, dlatego się spieszy, ale nie zrozumiałam jaki to miało związek ze mną, bo realnie na żadne takie badanie nie byłam wysłana (to po prostu mnie nie dotyczyło). *To co najbardziej mnie zabolało, to że nie zostałam przebadana kompleksowo. Pani doktor w zakresie usług ma wpisane, że leczy zapalenie gardła, uszu, zatok, niedrożność nosa. Przyszłam z zapaleniem ucha, wydawało mi się, że logicznym będzie obejrzenie też nosa i gardła, żeby sprawdzić rozległość zapalenia. Niestety Pani doktor nie pozwoliła mi zdjąć maseczki, a wręcz poprosiła, żebym bardziej zakryła nos. Nie jestem usatysfakcjonowana takim badaniem. *I dalej, jeśli chodzi o standardy higieny. Z jednej strony maseczka pod oczy, z drugiej - Pani doktor nie założyła rękawiczek, ani nie umyła/nie zdezynfekowała rąk przed samym badaniem. Do tej pory obawiam się czy nie złapię przez to kolejnej infekcji. Co więcej, Pani doktor opłukała rękę bezpośrednio w wodzie, którą potem nabrała do strzykawki, żeby przepłukać mi ucho. Nie zareagowałam, bo byłam chyba w zbyt dużym szoku. Dopiero po przemyśleniu w domu zdałam sobie sprawę jak dużo zaniedbań było na tej wizycie. *I dalej, badanie ucha - narzędzie zostało włożone najpierw do ucha chorego, potem do zdrowego (bez dezynfekcji), mam nadzieję, że i tutaj nic złego się nie wydarzy, ale obawy są. *Omal nie nastąpiła pomyłka w płukaniu ucha - tu akurat udało mi się zareagować, że chore jest lewe ucho, a nie prawe. Reszta w sumie ok. Było nawet miło, gabinet wydaje się być ok. Aczkolwiek bezpieczeństwo (podstawy higieny) są bardzo jednostronne, nie działają na korzyść pacjenta. I przypuszczam, że z tego samego powodu jest taki ograniczony wywiad i jak najszybsze pożegnanie pacjenta. Nie zdążyłam finalnie o wszystkim opowiedzieć, miałam przepłukane ucho, przepisany antybiotyk (o który sama poprosiłam), a mój stan zdrowia póki co w najmniejszym stopniu nie uległ poprawie, ucho boli wręcz bardziej niż przed wizytą. Wystawiam tę opinię, bo mam nadzieję, że coś zmieni się w zakresie higieny pracy i kolejni pacjenci nie będą narażeni na różnego rodzaju zakażenia w gabinetach lekarskich. Dbajmy o siebie nawzajem, a nie tylko jednostronnie.