1645608197
https://www.znanylekarz.pl/slawomir-letkiewicz/urolog-chirurg-androlog/czestochowa#tab=profile-reviews
M.D.
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/specjalistyczny-urologiczno-andrologiczny-urogen
1
Od kilku lat leczę objawy przerostu prostaty. Przyjmowałem jeden lek. W 2020 roku lekarz zasugerował konieczność zabiegu chirurgicznego. Chciałem uniknąć pobytu w szpitalu, w okresie pandemii, w czasie gdy nie było jeszcze szczepionek. Na podstawie bardzo dobrych opinii na portalu dobry lekarz wybrałem do rozwiązania problemu Profesora dr hab. n. med., dr. n. hum. (filozofia) Sławomira Letkiewicza. Nadmieniam, że od pierwszych wizyt byłem kilkukrotnie proszony o napisanie przychylnego komentarza. Pan Profesor od razu zdobył moje zaufanie serdecznym podejściem do pacjenta, dopytywaniem, wysłuchaniem obaw, potwierdzeniem, że jest w stanie problem rozwiązać, w opracowany przez siebie nowatorski sposób, bez zabiegu chirurgicznego. Zapytał również o moje miejsce pracy. Rozpoczęło się od pobrania wymazu do bardzo drogich badań (1400 zł), badań uroflu (na jednej wizycie potrafiło być ich kilka) i laseroterapii. Koszt jednorazowej wizyty potrafił być bliski tysiąca złotych. Pan Profesor stwierdził po drugim badaniu uroflu (już po bolesnym wymazie), że przepływ moczu jest bardzo słaby, grozi zablokowaniem i proponuje zabieg termoterapii gruczołu krokowego, który rozwiąże problem osłabionego przepływu. Porównał zabieg do smażenia jajek. Nie wspomniał, że zabieg jest bardzo nieprzyjemny (godzinę bardzo przykrego parcia na pęcherz), poza elektrodą w cewce ma się sondę w odbycie a potem trzeba przez kilka dni nosić cewnik. Na kolejnej wizycie ( nie było jeszcze wyników badań wymazowych) doszło do zabiegu. Po zabiegu nie dostałem osłonowo żadnego antybiotyku. Po wyjęciu cewnika, w nocy po nagłym wzroście temperatury przy próbie oddania moczu zemdlałem z bólu. Interwencyjna wizyta w Częstochowie, znów cewnik, dwa antybiotyki. Kolejne wizyty w Urogenie i tłumaczenie, że powikłania są wynikiem zapalenia wywołanego przez trzy bardzo groźne bakterie, które wyszły w badaniach wymazowych. Tylko, że ja nigdy nie leczyłem się na zapalenie układu moczowego. Zapalenie pojawiło się po a nie przed zabiegiem. Kolejne badania uroflu nie potwierdzały znaczącego polepszenia mikcji. Tylko Pan Profesor był zadowolony, bo w kolejnych drogich badaniach ( w 3 -D) wychodziło mu że prostata się zmniejsza i jest prawie trzy razy mniejsza od pierwotnego wymiaru. Doszło jeszcze do zabiegu kalibrowania cewki moczowej (wprowadza się coraz grubsze cewniki i zostawia najgrubszy na 10 dni). Wszystko na nic. Efekty terapii: kilkanaście tysięcy mniej w portfelu, plamienie bielizny, widoczne okresowo krwawe tkanki w moczu, dwa leki zamiast jednego, obniżenie jakości życia, konieczność kolejnego zabiegu. Dodam jeszcze, że przed wizytą telefon trzeba deponować w poczekalni.
1538925356
https://www.znanylekarz.pl/slawomir-letkiewicz/urolog-chirurg-androlog/czestochowa#tab=profile-reviews
JK
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/specjalistyczny-urologiczno-andrologiczny-urogen
1
Zdecydowanie odradzam. Podejście do pacjenta oraz organizacja na fatalnym poziomie. Lekarz w ogóle nie słucha o historii dotychczasowego leczenia, przerywa kiedy chciałem opowiedzieć o działaniach poprzednich lekarzy twierdząc, że tylko on w Polsce zna się na danym schorzeniu i że za miesiąc będę żałował, że w ogóle korzystałem z metod innych lekarzy. Następnie zleca wiele badań, które są u niego 2-3 droższe niż gdziekolwiek na rynku, po czym przepisuje dokładnie te same leki co poprzedni lekarze, tylko w mniejszej dawce (może wiedziałby, że były nieskuteczne gdyby dał dojść do głosu). Po przeprowadzonym zabiegu, który był 2 razy droższy niż gdziekolwiek indziej, obowiązkowe wizyty kontrolne są dodatkowo płatne (a koszt wizyty to 300 -400 zł, więc łącznie zabieg wychodził 3 razy drożej). Zamiast przeprowadzić wszystkie badania na jednej wizycie, te dzielone są na kilka terminów (a każda wizyta jak wiadomo kosztuje). Gdy przyjechałem na wizytę, na której miały być pobrane próbki do badań, okazało się, że nie mogą zostać pobrane ponieważ laboratorium w tym czasie jest zamknięte. Jak się okazało, informacja ta była znana już w czasie umawiania mnie na wizytę. Do tego każda osoba, niezależnie od schorzenia, kierowana jest zawsze na laser, który jest dodatkowo płatny. Laser obsługuje recepcjonistka, która nawet nie wie, na jaki program ma być nastawiony i pyta pacjenta jak było ostatnim razem. Wizyta trwa często 40 minut ale bynajmniej nie ze względu na medyczne kwestie - większość czasu to monolog lekarza "o niczym" albo o jego wybitnej pozycji w świecie medycyny. Przez to średni czas oczekiwania na wizytę to 2-3 godziny mimo że było się umówionym na konkretną godzinę. Do tego dochodzi kwestia organizacji, gdzie konkretną receptę i zalecenia wydaje już recepcjonistka poza gabinetem, przy tłumie słuchających w poczekalni pacjentów (a chodzi przecież o kwestie intymne). Podsumowując: w 3 miesiące wydałem tyle pieniędzy, ile przez 3 lata leczenia u innych lekarzy, a zastosowane metody były te same (a nawet w okrojonym zakresie). Stanowczo odradzam.