1662396947
https://www.znanylekarz.pl/agnieszka-zaleska-gajek/ginekolog/wroclaw#tab=profile-reviews
M.Z
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/specjalistyczna-prywatna-praktyka-onkogin
2
Nie jestem zadowolona z wizyty. Chciałam zacząć stosować antykoncepcję hormonalną, oraz zmienić dotychczasowego ginekologa właśnie na Panią Zaleską-Gajek, natomiast wywiad który Pani doktor zrobiła, wydał mi się bardzo okrojony i mam wrażenie, że tabletki które zostały mi przepisane były przepisane trochę ,,na oko". Poza tym spodziewałabym się pytań np o choroby nowotworowe w rodzinie (które były) i w ogóle dłuższą rozmowę na temat mojego zdrowia. Staram się zawsze pamiętać, żeby powiedzieć o najważniejszych rzeczach, ale czuję się bezpieczniej jak lekarz również sam z siebie zadaje tak podstawowe pytania. Nie są to tanie wizyty, chciałabym mieć zaufanie do lekarza, którego odwiedzam. Tutaj go nie miałam, udałam się jeszcze raz w tej samej sprawie do innego specjalisty.
1504808734
https://www.znanylekarz.pl/michal-maciejewski-3/ginekolog-onkolog/wroclaw#tab=profile-reviews
Łukasz
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/specjalistyczna-prywatna-praktyka-onkogin
2
Pan Maciejewski pobieral u mnie wycinek do badania histopatologicznego (kontrolnie po wycieciu z szyjki macicy zmiany przedrakowej (CIN3) a wiec sprawa powazna. Po odebraniu wyniku miałam od niego dostać opis. 18 sierpnia otrzymalam wynik ale bez opisu jedynie z informacja po łacinie ze "cos tam jest" (prawdopodobnie zapalenie), plus informacja ze na opis musze poczekac az lekarz czyli Pan Maciejewski wroci z urlopu 28 sierpnia. Do dzis (4 wrzesien) zero informacji wiec dzwonie do Pana Maciejewskiego celem "wyżebrania" opisu zmiany w badaniu za ktore sporo zaplacilam. Ostatecznie niemal z wyrzutem (cytuje "rozmawiam z Pania juz 10 min a klientka czeka !" no super zaplacilam nie dostalam opisu i jeszcze pretensje do mnie) uzyskalam opis ktory brzmial "konsultacja z lekarzem za 6 miesiecy", zero wyjasnienia nt jak sie okazalo zapalenia szyjki macicy co musialam sama sprawdzic w internecie. Doktor stwierdzil ze musze przyjsc na platna wizyte to on wyjasni co i jak. No ale za co placilam ciezkie pieniadze ? za wzmianke "konsultacja z lekarzem" o ktora musialam sie prosic po 2 tyg milczenia, wiszac caly dzien na telefonie ? jednym slowem po 2 tyg zostalam z niepewnym wynikiem totalnie olana przez lekarza u ktorego zostawilam kilka tysiecy (prywatne wyciecie owej zmiany CIN3). Dwa tygodnie czekalam zestresowana by dowiedziec sie tyle co wyzej opisalam czyli nic.
1513254026
https://www.znanylekarz.pl/agnieszka-zaleska-gajek/ginekolog/wroclaw#tab=profile-reviews
anna
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/specjalistyczna-prywatna-praktyka-onkogin
1
Do gabinetu pani doktor trafiłam licząc na rozwiązanie problemu bolesnych miesiączek, a wybór mój uzasadniony był pozytywnymi opiniami znajomych, jak i użytkowników owego portalu. Niestety oprócz znacznego ubytku w zawartości portfela jak i łez, które towarzyszyły mi po opuszczeniu gabinetu, nie dostrzegłam innych następstw wizyty. Pomijając aspekt kilkuminutowego spóźnienia oraz sterylnie sztucznej atmosfery w poczekalni (za którą to nie sposób pani Zaleskiej winić), w czasie konsultacji odniosłam wrażenie, iż jestem tylko kolejną pacjentką w niewątpliwie napiętym grafiku pani doktor, a moja obecność nie przyciąga jej uwagi w najmniejszym nawet stopniu. Jeśli z pewnością mogę stwierdzić, że pierwsze wizyty u lekarzy są dla mnie stresujące, to niestety nastawienie pani doktor nie pomogło w rozwianiu moich niepewności, a wręcz je pogłębiło. Wizyta rozpoczęła się oczywiście od zebrania krótkiego wywiadu, podczas którego to poinformowałam lekarkę o depresji zdiagnozowanej u mnie niemal rok temu. O ile myślałam, że informacja ta będzie przydatna tylko w kontekście doboru leków (aby uniknąć jakichkolwiek potencjalnych reakcji niepożądanych) to niestety wspomniana wcześniej choroba stała się głównym punktem wizyty, do tego stopnia, że w pewnym momencie sama zapomniałam z jakim problemem przybyłam. Odniosłam wrażenie, że pani Zaleska pragnie udowodnić mi, że objawy depresji mylnie interpretuję (albo może interpretujemy, ponieważ diagnoza postawiona została przez lekarza psychiatrę, który po zebraniu zdecydowanie bardziej szcegółowego wywiadu, uznał farmakoterapię za konieczną) i tak naprawdę są one objawami niedoczynności tarczycy. Mimo zapewnienia pani doktor, że problemy z tarczycą zostały wykluczone po sierpniowych badaniach krwi, które nie wykazały żadnych anomalii mogących implikować problemy na tle endokrynologicznym, zaczęła ona naciskać na wykonanie szeregu badań i wizytu u endokrynologa (pominę rozwodzenie się nad faktem, iż bardzo dosadnie zaznaczyła ona u jakiego lekarza i w jakiej placówce powinny się przepisane badania odbyć). Zdaję sobie sprawę, że holistyczne podejście do pacjenta jest cechą wyróżniającą dobrego lekarza, jednak poczucie stygmatyzowania i odsuwania w dalszy kąt depresji, którego doświadczyłam podczas wizyty, jest dla mnie cechą jednoznacznie negatywną, odpychająca i odstraszającą przed umówieniem się na wizytę kolejną. Sumarycznie co prawda dostałam lek, który ma pomóc w zwalczeniu bolesnego miesiączkowania, jednak wrażenia zebrane podczas tej niedługiej wizyty skutecznie zniechęciły mnie do zakupu leku. Finalnie za krótką (10 minut), ale za to wysoce stresogenną wizytę musiałam zapłacić 200 zł, mimo iż cena na profilu lekarki jest o 50 zł niższa. Problem z którym przybyłam na wizytę nie został rozwiązany, a moja choroba została zbagatelizowana w sposób, którego nie spodziewałabym się po lekarzu profesjonaliście. Zdecydowanie nie polecam pani doktor.