1616666837
https://www.znanylekarz.pl/artur-gromadzinski/chirurg-plastyczny-onkolog-chirurg/poznan#tab=profile-reviews
Daria
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/gromadzinski-zespol-medyczny
1
Pierwsza operacja, pomniejszenie i podniesienie biustu. Po zdjęciu bandaży, pierwsze co się rzuciło w oczy to jedna otoczka okolosutkowe bardzo mała, druga duża. Taki bład jest dla mnie nie do zaakceptowania. Po zejściu strupów z blizn, okazało się, że są one porozciągane, skóra tworzy duże różowe plamy, blizny sa grube, uwypuklone, które prześwitują przez ubrania. Ponadto, co jest nie do zaakceptowania, otoczki wystają po założeniu biustonosza, nieważne o jakim kroju. Piersi zostały źle zebrane, były "rozpłaszczone", nie spięte, o kształcie rozjechanej piersi ku dołowi. Cięcia pod samą pachę. Obejrzałam dziesiatki jak nie setki zdjęć z róznych klinik i nie spotkałam się z tym. Również uznano to za niepotrzebne cięcie, które oszpeca, np. moge zapomniec o wyciętych sukieniach, nawet na swój ślub. Podczas konsultacji u innego chirurga, stwierdzono, że odległości między poszczególnymi elementami są nieprawidłowe, piersi są źle spięte' "blizny przerostowe", które tak nazwał Gromadzinśki, stwierdzono, że jest to rozciągnięta skóra przy szyciu. Jednak zasugerował, że jeśli lekarz, który wykonywał operacje zaproponuje jej poprawke, aby dać mu szanse. A więc dałam szanse. Początkowo poprawka miała być "nieodpłatna", po czym idąc do rejestracji okazało się, że muszę zapłacić 1200 zł plus wszystkie badania, czyli operacja nr 2 kosztowała mnie 2000 zł, których nie powinnam płacić, a to operacja nie powinna mieć miejsca. Operacja się odbyła, niestety, zamiast zmniejszyć tę większą otoczkę, "rozciągnął" te drugą, co sprawia, że nie ma ona pigmentu, usłyszałam od niego, że moge ja zapigmentować -> lekarz wycina element o nieprawidlowym rozmiarze, ktory nie odpowiada drugiej otoczce, a ja mam płacić za pigmentacje, żeby to naprawić?? Pogrubione warstwy wokół otoczek zostały wycięte, co zostawiło duże ślady, ale przerost został, tak samo ciecie nie zostawilo cienkiej linii jak powinno a grube, trudne nawet do opisania rany, co potwierdzają zdjęcia, które wykonywałam regularnie przed operacją (jak i po drugiej operacji rowniez), ale Gromadziński oczywiście mówi, że je wyciał. Jednak dowód, że tego nie zrobił mam ja. Zadnych wyjasnien, wskazowek, slowa "przepraszam", ktore i tak oczywiscie nie wystarczy. Dlaczego ja mam ponosić konsekwencje, finansowe jak i stanu psychicznego i oszpecenie mojego ciała, ponieważ od roku nie jestem w stanie patrzeć na swój biust. Karygodne jest też to, że podczaś ściągania szwów, nie usunął wszystkich, zostało około 5 dużych szwów oraz 2 już wrośniete w skórę (blizny nierozpuszczalne), podczas 2-3 kolejnych wizyt tego nie zauważył, brak dokładnego obejrzenia blizn. 2 operacje a nie dostałam żadnego protokołu, nie mam pojęcia jaki rodzaj szypuły mam założony, inny lekarz pytający się o tę ważną informację, stwierdził, że jest to nie do zaakceptowania, że nie dostałam podstawowego dokumentu po operacji. Również potwierdzenie zapłaty (paragon) dużych kwot nie jest wręczany. Konsultacje trwaja po 30 sekund, tak jak już inne osoby wspomniały. Na nieszczęście kliniki, w dzisiejszych czasach, każdy robi zdjęcia, ja mam udokumentowane każdy miesiąc jak i tydzień, na którym jasno widać błędy. Cała dokumetacja trafiła do prawnika i czeka na rozwiazanie. Jako kobieta wstydze się swoich piersi, latem patrze w panice, czy otoczki nei wystają mi spod bluzki nosząc nawet bluzke z małym dekoltem. Nie polecam, jest to najgorsze doświadczenie w moim życiu, które zostawiło trwały slad na moim ciele jak i psychice. Najgorszemu wrogowi nie życzyłabym wyboru tego miejsca.
1593502639
https://www.znanylekarz.pl/artur-gromadzinski/chirurg-plastyczny-onkolog-chirurg/poznan#tab=profile-reviews
Anna Małgorzata
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/gromadzinski-zespol-medyczny
1
Klasę lekarza poznaje się wówczas, gdy coś idzie nie tak. I tutaj dr Gromadziński pokazał się z jak najgorszej strony. Robiłam u niego operację nosa - to już kilka lat temu, ale nie ma dnia, abym tego nie żałowała. Nos źle się zrósł,poza tym garb mniejszy, ale pozostał. I to nie jest najgorsze, rozumiem, że operacja plastyczna nosa to trudne zadanie. To co boli najbardziej i co jest nie do zaakceptowania to reakcja lekarza, który twierdził, że nie wie o co mi chodzi, że może garb jakiś tam został, on mi tam może wstrzyknąć kwasu hialuronowego (pomijam fakt, że takie rozwiązanie oznacza konieczność regularnego uzupełniania do końca życia), ale ogólnie nos ok. Generalnie wykazał się zerową empatią. Byłam u dwóch innych chirurgów. Pierwszy po obejrzeniu nosa, zapytał, czy miałam wypadek. Poszłam jeszcze do drugiego i od razu powiedziałam mu o tym, że jestem po operacji. Stwierdził, że nos wymagałby dużej ingerencji, ponownego złożenia, że wygląda na to, że (poza garbem, który został i który powinien być usunięty), nos się po prostu nie zrósł (tzw open roof) i dlatego jest taki szeroki i że dr gromadziński na konsultacji powinien był złożyć mi go ponownie, czego oczywiście nie zrobił, bo dla niego było wszystko ok. Nos nadal jest moim kompleksem, jest duży, szeroki u nasady, ma garba, z jednej strony widać wklęśnięcie w kości. Czuję ogromny żal i rozczarowanie, w dużej mierze z powodu postawy dr Gromadzińskiego. Nie oceniam jego wiedzy merytorycznej, bo nie mam do tego prawa. Być może, gdyby mu się chciało to mógłby ten nos wówczas naprawić i wszystko byłoby ok. Oceniam jednak efekt końcowy operacji i postawę lekarza, który w swoim opisie pisze między innymi, że na pierwszym miejscu stawia zdrowie i satysfakcję pacjentów, a co ma niewiele wspólnego z realiami. Doktor (do czasu, a konkretnie na konsultacji i przed operacją) bardzo uprzejmy, uprzejmość doktora jednak znika, jak tylko pojawiają się problemy.