1604087720
https://www.znanylekarz.pl/marek-pudelko/onkolog-chirurg/wroclaw#tab=profile-reviews
js
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/przychodnia-lekarz-domowy-boleslawieckie-centrum-zdrowia
1
Do gabinetu owego lekarza trafiłam, zachęcona pozytywnymi na Jego temat opiniami innych pacjentów z uciążliwym, przewlekłym problemem zdrowotnym, którego nie rozwiązały dwa wcześniej przeprowadzone zabiegi, licząc na ukierunkowanie, jakie ewentualnie należałoby podjąć działania, aby w końcu definitywnie się go pozbyć. Pan doktor jedynie pobieżnie spojrzał na zaledwie może dwa z wielu, położonych na biurku, dotyczących dotychczasowego przebiegu leczenia dokumentów, po czym, obejrzawszy moją, nadal wymagającą leczenia pierś, pokusił się o niesmaczny, wyjątkowo przykry dla mnie żart ( być może miało to rozładować atmosferę, ale niestety skutek było odwrotny od mam nadzieję szczerze zamierzonego ). Później również nie było lepiej. Zamiast konkretnej odpowiedzi, na pytanie, co dalej, zaczęły się propozycje rozwiązań do wykonania w warunkach domowych, które na bieżąco negowałam, powtarzając po każdym usłyszanym, że to już przerabiałam wcześniej i się u mnie nie sprawdziło. Moje zdanie nie miało jednak żadnego znaczenia. W sumie to po zbyt długo trwającym, męczącym leczeniu, od siebie samej mogłabym dodać kilka następnych do doktorowej listy, którą warto byłoby chyba uzupełnić ( to taka moja mała sugestia ). Usłyszałam również, że niestety na chwilę obecną, z zupełnie niezrozumiałych dla mnie, bardzo słabo "brzmiących" argumentów, pan doktor nie jest w stanie podjąć się w swoim gabinecie zabiegowym ( zupełnie zwykłym, co udało mi się zauważyć ) kolejnego cięcia, co nie ukrywam w ustach wziętego, cenionego specjalisty, zabrzmiało dla mnie wręcz groteskowo, zwłaszcza, iż poprzednie wymagały znieczulenia i były przeprowadzane na sali operacyjnej pod znieczuleniem. Nie doczekawszy się propozycji, tudzież podpowiedzi jakiejkolwiek słusznej alternatywy, wyszłam z gabinetu mocno zawiedziona, uznając opłatę za wizytę w wysokości bagatela 200 zł za najgorzej ulokowane pieniądze w przeciągu ostatnich lat. Gdybym wiedziała, że przebiegnie ona w taki sposób, zdecydowanie wolałabym ową kwotę przeznaczyć w zamian na jakiś szlachetny cel. A tak pieniądze wyrzucone w błoto, a ja nadal pozostałam z męczącym problemem, modląc się o szybkie, ponowne otwarcie, zamkniętych z powodu koronawirusa poradni państwowych, nie skłonna już więcej szukać pomocy w prywatnych gabinetach, bo niestety zbyt szanuję swoje ciężko zarobione pieniądze, by łatwą ręką oddawać je za nic. A "rzucone" przez doktora na do widzenia słowa, iż przykro mu, że niewiele mógł pomóc, definitywnie utwierdziły mnie tylko w tym przekonaniu ... PS. Panu Doktorowi nadal życzę mnóstwa zadowolonych pacjentów, ubolewając jednocześnie, iż pomimo pokładanych przed wizytą nadziei, sama nie mogłam stać się jednym z nich...No, ale niestety, nie wszyscy mogą mieć to szczęście. Zawsze bowiem znajdzie się "owieczka", której pomocy należy odmówić, nie kwapiąc się z wyjaśnieniami dlaczego ...