Zajmij 1 miejsce w Google Maps i zostań lokalnym liderem
Monitoring i SERP
Codzienne śledzenie pozycji słów kluczowych
Sprawdzanie pozycji na mapie
Monitoring konkurencji
Planowanie
Posty w wizytówce
Zdjęcia i filmy
Generatory AI
Odpowiedzi na opinie
Posty pod słowa kluczowe
Raportowanie
Raport interakcji z klientem
Statystyki opinii
Raport pozycji na mapie
Dla agencji SEO
Zarządzanie zespołem
White label i personalizacja
Ochrona firmy
Ochrona profilu 24/7
Powiadomienia i alerty
Zarządzanie
Masowa edycja danych
Grupy profili
Zbieraj opinie klientów w Google
Zbieraj opinie
Przegląd
Zwiększ sprzedaż
Lojalni klienci
Kontroluj reputację
Opinie o produktach
Kontroluj swój wizerunek
Budowanie zaufania
Integracje
Shopify
Baselinker
Zobacz wszystkie integracje
Materiały
Dowiedz się
Baza wiedzy - Reviews
Słownik SEO lokalnego
Baza wiedzy
Integruj
Google Looker Studio
Więcej
Historie sukcesu
Blog
Cennik
Cennik
Angielski
Szwajcarski
Check visibilityMonitoring i SERPCodzienne śledzenie pozycji słów kluczowychSprawdzanie pozycji na mapieMonitoring konkurencjiZbieraj opiniePrzeglądZwiększ sprzedażLojalni klienciPlanowaniePosty w wizytówceZdjęcia i filmyGeneratory AIOdpowiedzi na opiniePosty pod słowa kluczoweRaportowanieRaport interakcji z klientemStatystyki opiniiRaport pozycji na mapieDla agencji SEOZarządzanie zespołemWhite label i personalizacjaOchrona firmyOchrona profilu 24/7Powiadomienia i alertyZarządzanieMasowa edycja danychGrupy profiliKontroluj reputacjęOpinie o produktachKontroluj swój wizerunekBudowanie zaufaniaIntegracjeShopifyBaselinkerZobacz wszystkie integracjeDowiedz sięBaza wiedzy - ReviewsSłownik SEO lokalnegoBaza wiedzyIntegrujGoogle Looker StudioWięcejHistorie sukcesuBlogCennik
Cennik
Bardzo mi przykro, że tak Pani odebrała moje starania. Przyjęłam Panią pomimo, że nie było Pani w grafiku ani Znanego Lekarza ani w grafiku kliniki. Sprawdziłam, czy na pewno nie ma pomyłki i czy jest Pani zapisana. Nie była Pani zapisana na konsultację. Poprosiłam Pacjenta, którego miałam na fotelu aby zgodził się na przerwę w wizycie. Zaprosiłam Panią do sąsiedniego gabinetu, zapytałam co Panią sprowadza, zaznaczyłam, że nie ma Pani w moim grafiku ale postaram się przyjąć Panią. Tamtego dnia mój grafik był zapełniony. Zapoznałam się z Pani dotychczasową dokumentacją medyczną, także rtg. Przeanalizowałam zdjęcie i wzięłam pod uwagę informacje dotyczące planowanego przez Panią dalszego leczenia i odpowiedziałam na Pani pytania. Recepcjonistka przekroczyła swoje kompetencje dopisując Panią bez zapytania mnie o możliwość przyjęcia Pani i stawiając mnie w trudnej sytuacji.
1643113214
1
Po negatywnych doświadczeniach z chirurgami długo szukałam specjalisty, który ma bardzo dobre opinie i profesjonalnie podchodzi do każdego przypadku. Zachęcona wieloma opiniami o Pani Agnieszce zapisałam się na wizytę przez znany lekarz w listopadzie (2 miesiące przed wizytą) ze względu na odległe terminy. Przed konsultacją dostałam potwierdzenie i pojawiłam się 15 minut przed planowaną wizytą. Na recepcji wszystko było ok, powiedziano mi, żebym poczekała pod gabinetem, dostałam do wypełnienia formularz i czekałam na panią Agnieszkę. Siedząc na korytarzu uslyszałam wielokrotnie swoje nazwisko podczas korespondencji 2 pań w gabinecie, które głośno rozmawiały na mój temat po czym domyśliłam się, że coś jest nie tak z moją wizytą. Nagle wyszła do mnie Pani Agnieszka i bez przywitania, rozmawiając z kimś przez tel. spytala czy byłam dziś zapisana i na którą godzinę. Po mojej odpowiedzi poszła na recepcję ,a ja czekałam kolejne 10 minut na korytarzu bez żadnej informacji. Nagle podeszła Pani Agnieszka, pokazała mi swój grafik i opryskliwie sugerowała mi, że nie byłam dzisiaj zapisana i że pomyliłam daty. Powiedziałam, że na pewno nie pomyliłam terminu, ale nie miałam zamiaru kłócić. Nie miałam pretensji, ani żalu, rozumiem, że problemy systemowe się zdarzają, więc nie było by dla mnie problemu, gdybym miala umowić się na inny termin wizyty albo poczekać dłużej na lukę pomiędzy pacjentami. Pani Agnieszka natomiast była bardzo poirytowana zaistaniałą sytuacją, wiec powiedziala, że "jak sie ogarnie" to mnie wyslucha. Po kilku minutach zaprosila mnie do drugiego gabinetu, wysłuchała chwilę mojego "wywiadu", którego nie byłam w stanie nawet dokończyć, sprawdziła mi jamę ustną i wyszła do swojego gabinetu. Czekałam na korytarzu kolejne minuty, po czym Pani Agnieszka wyszla i powiedziala, że sprawdzi jeszcze mój tomograf. Po sprawdzeniu, ponownie na korytarzu pokazała mi grafik wmawiając mi, że musiałam pomylić datę, po czym powiedziała, że moje ósemki sa do wyrwania i odchodząc zdążyłam zadać jej jedno pytanie. Po kilku minutach wyszła na korytarz dając mi kartkę z kwotą do zapłaty na recepcji. Nigdy nie zostałam potraktowana w ten sposób. Czułam się jakbym była kimś na doczepkę, niechcianym pacjentem, który przeszkadza w pracy. Nie ujmując Pani Agnieszce ogromnej wiedzy - podczas wizyty była niemiła, opryskliwa i nieprofesjonalna. Rozumiem, że błąd systemu nie jest niczyją winą, ale zapłaciłam pelną kwotę konsultacji za dosłownie kilka minut rozmowy i sprawdzenie tomografii. Jestem bardzo rozczarowana i jest mi przykro, że lekarze tak traktują swoich pacjentów.
Dzień dobry! Bardzo mi przykro, że ma Pani problem z implantem. Szkoda, że nie zgłosiła się Pani do mnie w sytuacji kiedy coś Panią zaniepokoiło. Chciałabym przyjrzeć się całej sytuacji i jakoś zaradzić problemowi. Bardzo proszę o przypomnienie mi daty zabiegu i kontakt do Pani. Pozdrawiam świątecznie Agnieszka Sicińska
1577117173
1
Nie polecam, niestety, bo teraz sama mam duży problem. Po pierwsze, leczenie się nie powiodło - co może się zdarzyć. Ale wg oceny innych implantologów (a konsultowałam to już z trzema) leczenie najwyraźniej było źle dobrane. Poza tym uszkodzony został ząb obok, co jest potwierdzone przez endodontę. Jestem już 8 miesięcy po założeniu implantu. Wybrałam najdroższą opcję. Implant najprawdopodobniej będzie musiał być usunięty. Ząb obok przeleczony kanałowo. Nie wiadomo jeszcze, co z możliwością założenia nowego implantu. Zgłaszałam lekarce obawy, np. implant wydawał się być "nadwrażliwy" - usłyszałam, że implant nie jest unerwiony (co jest oczywiste). Okazało się, że był to sygnał narastających komplikacji. Pierwsza konsultacja super, później już nie. Było dużo spraw, które mi nie pasowały w czasie zabiegu i po nim. Ostatecznie moje liczne problemy teraz, na etapie, kiedy już dawno ten ząb powinien być "gotowy", skłoniły mnie do napisania tej opinii. Zupełnie straciłam zaufanie do tego lekarza.
Pani Katarzyno! Spotkanie z Panią sprawiło mi ogromną radość . Wygląda Pani cudownie! Bardzo serdecznie dziękuję, praca z Panią była przyjemnością. Najserdeczniej pozdrawiam Agnieszka Sicińska
1567265197
5
Nigdy nie spotkałam równie empatycznej i jednocześnie super profesjonalnej osoby! Mam wrażenie że jeżeli chodzi o Panią doktor to nie ma dla niej rzeczy niemozliwych. Bardzo skomplikowany zabieg przeprowadzony idealnie! Żadnych problem.ow z implantami już od 4 lat. Jeszcze raz bardzo dziękuję i polecam wszystkim.
Pani Magdo! Serdecznie dziękuję! Praca z Panią sprawiła mi wiele radości i satysfakcji. Cieszę się, że mogłam coś zrobić dla tak uroczej, pełnej i ślicznej młodej kobiety! Pozdrawiam Agnieszka Sicińska
1523452543
5
Pani Doktor to absolutna Profesjonalistka , która kocha swoją pracę. Od progu pacjent czuje się komfortowo i zaopiekowany! Efekty leczenia implantologicznego niesamowite nie mogę doczekać się efektu końcowego . Z całego serca polecam Panią Doktor
Szanowna Pani! Bardzo mi przykro, że tak Pani odebrała wizytę. Niestety w naszej klinice mamy zabezpieczenia przed otwarciem plików z innych źródeł a ja nie mam uprawnień administratora i takiego pliku nie otworzę. System zapisów w znanym lekarzu i w kalendarzu kliniki nie współpracują ze sobą płynnie i stąd bywa, że zapis w portalu znany lekarz może być z opóźnieniem. Pytanie, które Pani zadałam brzmiało co panią sprowadza. Chodziło mi o ogólny powód Pani wizyty. Przykro mi że nie doszłyśmy do porozumienia i przepraszam jeżeli poczuła się Pani urażona.
1625810808
1
Byłam u Pani Agnieszki Sicińskiej na konsultacji. Po wypadku (ponad 20 lat temu) mam jako tako podorabiane przednie zęby. Estetyka tej pracy jest dość wątpliwa, a obstawiam, że przez lata technologia mogła pójść naprzód, więc chciałam jakoś bardziej estetycznie to zrobić. Dodatkowo nad jedną z jedynek zrobił się ostatnio ponownie stan zapalny (potwierdzone na tomografii). Z uwagi na to, że ząb ten był już trzykrotnie leczony kanałowo, zależało mi aby skonsultować z kimś z doświadczeniem, czy kanałówka nr 4 ma w tym przypadku jeszcze jakiś sens (czy np. korzeń nie pękł albo coś) a nie leczyć go ponownie "w ciemno", jak mi proponowano. Na wizycie od samego początku czułam się jak intruz przeszkadzający wszystkim. Po przyjściu usłyszałam, że nie byłam zapisana na wizytę. Zapisywałam się kilka dni wcześniej przez znanylekarz.pl i dostałam dzień przed wizytą potwierdzenie, że niby wizyta będzie. Ok. System nie zadziałał, nie zapisano mnie, trudno. Na szczęście miałam kilka spraw do załatwienia w centrum, więc nie jechałam na próżno. Wyszłam. Po kilkunastu minutach telefon, że jednak byłam zapisana na wizytę i, że jak mam ochotę to mogę przyjść, o godzinie, o której mi pasuje, bo jeszcze są trzy osoby przede mną. Pozałatwiałam sprawy i wróciłam. Akurat tak się wpasowałam, że innych osób nie było i zostałam przyjęta od razu. Natomiast sama wizyta była dla mnie bardzo niekomfortowa. Przez cały czas czułam się oceniana i wydawało mi się, że dawano mi do zrozumienia, że to "nie te progi". Być może kwestia pierwszego wrażenia leżała po mojej stronie - nie podeszłam do tematu jak do jakiegoś spotkania biznesowego (garnitur, oko pomalowane, włos podkręcony, itp.), tylko przyszłam w tzw. stroju codziennym (może ciut za bardzo - bluza dresowa) i być może przypięto mi na tej podstawie stosowną etykietkę... To są moje subiektywne odczucia, ale na mój gust Pani Sicińska jest średnio uprzejma. Na dzień dobry, zamiast odpowiedzieć "dzień dobry", było bojowe "czy pani to w ogóle była zapisana???!". Potem standardowe i adekwatne do sytuacji pytanie, z czym przychodzę. Więc wyjaśniłam, że chciałam zrobić jakoś bardziej estetycznie przednie zęby, a ponadto w jednej jedynce mam po raz czwarty stan zapalny i potrzebuję skonsultować czy jej kolejne leczenie kanałowe ma sens. Na co usłyszałam zniechęcone i dość bojowe: "że coooo????!". Powtórzyłam, z czym przychodzę, aczkolwiek już miałam ochotę jak najszybciej zakończyć tą "konsultację" widząc nastawienie drugiej strony. Lekarka zobaczyła zęby i stwierdziła, że jest zdjęcie potrzebne. Zdjęcie (a nawet dużo zdjęć) miałam ze sobą, ale Pani dentystka nie potrafiła tego otworzyć (przy czym zanim podjęła próbę otwarcia, już przewidziała, że się nie da :)). U mnie na standardowym sprzęcie (nie jakiś laptop z mega pokładami pamięci) przedmiotowy plik otwiera się dość sprawnie po naciśnięciu przycisku start (specjalistyczne oprogramowanie stomatologiczne nie jest potrzebne)... :) W międzyczasie Pani Sicińska rzuciła jeszcze kilka uwag w podobnym (uprzejmym inaczej) tonie, m. in., żebym "sobie nie wyobrażała, że ona będzie mi piłować zęby w soboty lub w godzinach wieczornych" (ten sam komunikat można przekazać w sposób neutralny, uprzejmym tonem, np. "niestety nie wykonuję takich zabiegów w soboty ani w godzinach wieczornych", a nie tak pokazując drugiej stronie, co to ja nie jestem). Nie wyobrażam sobie, ale nie zabiegów w soboty czy wieczorami (bo tego typu terminy to są możliwe bez problemu u mnie na wiosce, tylko nie chciało mi się jeździć), a leczenia u tej Pani w ogóle. Podany koszt byłby do "ogarnięcia", przy czym był ponad dwukrotnie wyższy niż kilkanaście kilometrów poza centrum, a atmosfera wizyty bardzo nieprzyjemna i w zasadzie po przysłowiowych pierwszych 15 sekundach u Pani Sicinskiej wiedziałam, że nie chce nic u niej z zębami robić... Finalnie zachowałam dla siebie wiedzę, że plik, który przyniosłam na płycie otwiera się przyciskiem start (po czym, po naciśnięciu przycisku 3D, można każdy ząb pooglądać i poobracać, jak tylko się chce, wedle uznania, ponakładać filtry, powiększać... - testowałam na domowym sprzęcie bez specjalistycznego oprogramowania), bo czując się jak intruz, zawracający drugiej stronie głowę, chciałam jak najszybciej opuścić tamto miejsce. Dostałam skierowanie na kolejną tomografię, którą miałam wykonać w ich placówce. Po otwarciu drzwi (były jakoś zamknięte, że nie mogłam tak po prostu wyjść z gabinetu), niezwłocznie udałam się, ale nie na TK nr 2, tylko na recepcję zapłacić za tą "konsultację" i nie zamierzam więcej tam wracać.
Ostatnie artykuły
W naszych artykułach przekazujemy ogrom przydatnej wiedzy na temat recenzji i ocen oraz marketingu internetowego. Dowiedz się, jak prowadzić jeszcze bardziej wydajne działania.