1659708113
https://www.znanylekarz.pl/patryk-kowalik/psycholog-terapeuta-psychoterapeuta/wroclaw#tab=profile-reviews
Natalia Strzelecka
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/homine-poradnia-zdrowia-psychicznego
2
Długo zastanawiałam się nad napisaniem tej opinii. Zdecydował fakt, że sama wspierałam się opiniami zanim wybrałam tego terapeutę i uznałam, że powinnam napisać jak to wyglądało w moim przypadku. Terapie u Pana Patryka rozpoczęłam 1,5 roku temu w bardzo trudnym dla mnie momencie życia. Od początku wszystko wyglądało bardzo profesjonalnie - kilka sesji diagnostycznych, przedstawienie zasad kontraktu, wkrótce po rozpoczęciu zwiększenie ilości sesji w tygodniu. Byłam pełna zaufania, że Pan Patryk pomoże mi w moich trudnościach, że wyjdę na prostą - pokładałam w tej terapii ogromne nadzieje. W trakcie półtora roku bywało różnie, ale byłam świadoma, że terapia bywa trudna i terapeuta poprowadzi mnie przez nia do końca. Dawałam się z siebie maksimum, byłam zaangażowana, a w trakcie półtora roku opuściłam zaledwie 2 sesje z przyczyn niezależnych. W najtrudniejszych momentach pojawiałam się, by stawić czoła moim problemom. Kierowałam się również szacunkiem do czasu terapeuty. Niestety, w którymś momencie poinformował mnie o zmianie warunków naszego terapeutycznego kontraktu. Pomimo moich wielu próśb, nie zamierzał argumentować powodów swojej decyzji, nie zapytał mnie o opinię, moje emocje z tym związane czy zgodę. Postawił mnie przed trudną decyzją: albo się Pani zgadza, albo przerywamy terapie. Zderzenie z taką formą "profesjonalizmu terapeutycznego" było dla mnie bardzo trudne, a ultimatum nie do zniesienia. Wzajemny szacunek i zaufanie w tej terapeutycznej relacji były dla mnie absolutna podstawą. Niestety, straciłam zarówno szacunek, jak i zaufanie do Pana Patryka. Mam poczucie, że Pan Patryk stracił z oczu pacjenta. Na ostatniej sesji poinformował mnie jedynie, że liczy się z moją decyzja, ale zdania nie zmienia. Droga wolna. Półtora roku mojego zaangażowania, walki o równowagę psychiczną. Półtora roku z dwoma sesjami tygodniowo, co łatwo przeliczyć...zainwestowałam siebie i niewątpliwie bardzo dużo pieniędzy. Zostałam z przekonaniem, że moje problemy żyją i mają się dobrze. Nie tylko nie wyszłam z tego dołka, otrzymałam potwierdzenie, że moje lęki- przed odrzuceniem i relacjami z ludźmi zostaną stałym elementem mojego życia. Bo za sprawą Pana Patryka już żadnemu terapeucie nigdy nie zaufam. W oparciu o moje doświadczenie, polecam pytać lub szukać poleceń u ludzi, którzy do końca terapii u danego terapeuty dotarli i rzeczywiście na podstawie swoich doświadczeń (nie jedynie kilku wizyt czy wrażenia po pierwszych konsultacjach) mogą kogoś polecić. Ja, osobiście, jestem bardzo zawiedziona i odradzam.