1583620482
https://www.znanylekarz.pl/bartosz-chrostowski-2/ginekolog/krakow#tab=profile-reviews
Olga
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/artvimed-diagnostyka-i-leczenie-nieplodnosci
Szanowna Pani, bardzo się cieszę, że udało się Pani zajść w ciążę i szczęśliwie urodzić. Niestety zupełnie nie rozumiem Pani komentarza - nigdy nie mówię pacjentom, że nie mają szans an ciążę. Szansa 5-8% jaką określiłem dla Pani oznaczała, że to mniej więcej 1:15 - 1:20 (zatem 1 na 15 -20 pacjentek w Pani sytuacji zajdzie w ciążę w 1 cyklu starań). Być może nie zrozumiała Pani konsultacji. Skuteczność inseminacji była niewiele wyższa, dlatego proponowałem IVF, co dawało szansę ok 30-35%. Lekarz ma obowiązek przedstawić możliwe metody leczenia i rekomendować tę, która jest najskuteczniejsza. Tak zrobiłem. Udało się Pani zajść w ciążę i ma Pani dziecko i to jest super. Jednak pozostałe 14 z 15 pacjentek mogłoby nie mieć tego szczęścia, a ja muszę myśleć o wszystkich pacjentkach i proponować leczenie zgodnie z wiedzą medyczną opartą na faktach. Zgadzam się, że psychika jest ważna, ale wtedy byliście Państwo u mnie nie po poradę psychologiczną, ale żeby usłyszeć jakie jest rozpoznanie, rokowanie i możliwości leczenia. Proszę mi wybaczyć, ale nie mam sobie nic w tej sytuacji do zarzucenia.
1583941602
1
Piszę tę opinię bo być może przeczyta ją osoba taka jak ja, której lekarz pomógł jedynie zabić nadzieje....Doktor Chrostowski jest kulturalnym zapewne dobrym lekarzem, pewnie pomógł wielu pacjentkom, ale nie mnie. Jest to zawód trudny,ale nie można zapomnieć,że problemy z którymi się trafia do lekarza to te z serii najbardziej bolesnych. Ja na drugiej wizycie z wynikami TSH,krzywej cukrowej i insulinowej jak również seminogramem męża po 2 minutach "analizy" wyników w suchym komunikacie usłyszałam,że szansa na to,że zostaniemy rodzicami to 5-8% , a inseminacja to strata czasu....Najlepsza da nas będzie metoda in vitro. Przepłakałam noc..nie jedną. Za 6 miesięcy trafiłam do innego lekarza, w ciąże zaszłam równo rok po wyroku dr Chrostowskiego, którą niestety poroniłam, ale pojawiła się nadzieja...rok później ponownie byłam w ciąży . Teraz jestem szczęśliwą mamą cudownej małej dziewczynki. Po co to piszę? Panie doktorze w staraniu się o dziecko bardzo ważna jest psychika, więc proszę Pana o niewyrokowanie , bo życie potrafi zaskoczyć niejednokrotnie. Jedynie kobieta pozbawiona macicy nie ma szans na zajście w ciąży w każdym innym przypadku, choćby najmniejsza, ale zawsze jest szansa i nadzieja.
1594731349
https://www.znanylekarz.pl/bartosz-chrostowski-2/ginekolog/krakow#tab=profile-reviews
Karolina
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/artvimed-diagnostyka-i-leczenie-nieplodnosci
Rozumiem, że mogła Pani odnieść wrażenie jak opisane powyżej, rokowanie w Pani sytuacji jest bardzo złe, co zawsze wywołuje frustracje i zdenerwowanie. Niemniej jednak czuję się w obowiązku przekazać następujące uwagi: zgodziłem się umówić Panią indywidualnie ze względu na prośbę lekarza prowadzącego, poza oficjalnym terminarzem, wizyta trwała ponad 40 minut, trudno się zgodzić z opisem "zdawkowe", wyjaśniłem Pani dlaczego rokowanie jest złe i co można w takiej sytuacji zrobić, ze względu na stan epidemiczny WSZYSCY pacjenci są proszeni o przychodzenie na wizyty pojedynczo - partner był w trakcie wizyty połączony zestawem głośnomówiącym (o przebiegu wizyty wiedzieliście Państwo wcześniej, że tak miała wyglądać, na co się zgodziliście), partner NIE WYMAGA leczenia, przyczyna niepłodności jest związana wyłącznie z Pani stanem zdrowia; tak, poczułem się urażony, że po długiej wizycie, badaniu, a przede wszystkim pójściem na rękę co do terminu wizyty - co w moim przekonaniu jest nie w porządku wobec innych pacjentów, usłyszałem pretensje (wszyscy pacjenci zgadzają się na wymogi epidemiczne, a dlaczego Państwa ma to nie dotyczyć? To prawda, że na zewnątrz rozmawiałem bez maski - przepisy obowiązujące w Klinice mają chronić przede wszystkim innych pacjentów przed przypadkowym kontaktem z osobą zarażoną i dlatego obowiązują na terenie kliniki). Powiedziałem Pani, że skoro tak ma się zaczynać współpraca (od pretensji) to namawiam na zmianę kliniki i podtrzymuję tę opinię.
1594800095
1
Pan Chrostowski poinformował mnie, że "lepiej żebym znalazła inne miejsce w którym mi pomogą i że nie widzi sensu dalszych wizyt". Powiedział że "poczuł się urażony", tym że mój partner wyraził niezadowolenie z faktu że nie mógł uczestniczyć razem ze mną w pierwszej naszej wizycie, choć sam ma problemy i powinien być poddany diagnozie. Lekarz po przekazaniu mi że moje jajniki to "dramat" i zdawkowym wytłumaczeniu co można zrobić, wyraził współczucie i praktycznie wyrzucił mnie oburzony, a po chwili wyszedł za mną przed budynek i zaczął tłumaczyć, że to przez epidemię nie mogliśmy być przyjęci razem. Na pytanie dlaczego teraz rozmawia z nami obojgiem bez maseczki w bardzo bliskiej odległości stwierdził, że się "nie boi zarażenia lecz boi sie że pacjentki się zarażą". Oboje wypełniliśmy przed wizytą ankiety pod kątem Covid i badana była nasza temperatura, gdy zapytaliśmy o tą nieścisłość oraz poprosilśmy, żeby wytłumaczył partnerowi co zostało ustalone na wizycie, pan Chrostowski stwierdził, że już nie ma czasu bo inne pacjentki na niego czekają i odwrócił się na pięcie i odposzedł. Ja stałam ze łzami w oczach bo dowiedziałam się że jestem bardzo trudnym przypadkiem, a ten człowiek tylko chciał żebyśmy zapłacili i poszli leczyć się gdzie indziej. Nie polecam. Brak profesjonalnego, serdecznego, ludzkiego podejścia. Czułam się jak w sklepie, lub w rozmowie biznesowej, a nie jak u lekarza zajmującego się tak delikatną dziedziną jak rodzicielstwo i problemy z tym związane.