1601291858
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChdDSUhNMG9nS0VJQ0FnSURDdHI2Wm1RRRAB!2m1!1s0x0:0x7d09b0542fb875d4!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgIDCtr6ZmQE%7CCgsI0ozH-wUQ6MnnfQ%7C?hl=en-US
Maciej Zawrot
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJ1bRIdHfSFkcR1HW4L1SwCX0
1. Chciał pan żeby skrócić równo z każdej strony więc zgodnie z pana życzeniem, bransoletka została skrócona o dwa ogniwa z każdej strony. Z uwagi na konstrukcję tego rodzaju zamka dla komfortu użytkowania - zapięcie fabrycznie jest przesunięte w jedną stronę, a ilość ogniw nigdy nie jest symetryczna (wyjątkiem są zapięcia motylkowe). Przy dużym obwodzie nadgarstka, nie ma to znaczenia, natomiast po skróceniu bransoletki o 4 ogniwa, zawias zamka uwiera w kostkę nadgarstka. Wiemy to z doświadczenia, i właśnie to starałem się panu wytłumaczyć. Dlatego zaproponowałem niesymetryczne przesunięcie zamka: z jednej strony skrócenie o dwa, lub trzy ogniwa, z drugiej strony o jedno ogniwo. Nie wiem, czy dysproporcja w rozmieszczeniu ogniw, czy też niezrozumienie spowodowało, że nie skorzystał pan z dobrej rady. Dlatego uważam, że pana pretensje, są nieporozumieniem. Naturalnie, w każdej chwili - w ramach wykonanej już usługi, przełożymy ogniwa. 2. W oczekiwaniu na usługę spytał pan o dostępność paska do tego zegarka. W programie serwisowym wyszukałem i zaprezentowałem panu, oryginalny pasek do tego konkretnego modelu zegarka - marki HAMILTON. Uznał pan że oryginalny pasek jest za drogi i poprosił o propozycje tańszego zamiennika. Ta starsza kobieta - pomimo przekonania, że w najbliższej perspektywie nie ma pan zamiaru kupować paska - prze 10-minut, jak sam pan to przyznał - bardzo cierpliwie prezentowała panu różne - tańsze zamienniki oryginalnego paska, i bynajmniej nie po to, żeby "coś wcisnąć", tylko spełniała pan życzenie. PS Młody człowieku, Starsza kobieta z obsługi, to nieporozumienie - to przez pana użyte - bardzo nie kulturalne określenie osobny pana obsługujące. Ta Pani, to moja żona z którą wspólnie zakładaliśmy firmę zegarmistrzowską w 1974 roku. Życzę panu, żeby na starość, zachował pan sprawność zawodową przynajmniej w takim samym stopniu. Edmund Gruszczyński
1601287405
1
Starsza kobieta z obsługi to nieporozumienie, najpierw wymierzyła suwmiarką, że zegarek ma nietypowy pasek o szerokości 21mm (w rzeczywistości po sprawdzeniu specyfikacji ma 20), w wyniku czego starała się dopasować przez 10 minut wcisnąć mi coś od innego producenta. W międzyczasie poinformowała mnie wprowadzając w błąd, że serwis Hamiltona jest u nich tylko pogwarancyjny (w rzeczywistości gwarancyjny również). Kropką nad "i" było skrócenie bransolety symetrycznie, w wyniku czego zapięcie było praktycznie z boku nadgarstka, szczypiąc skórę. Wróciłem po kilku minutach na poprawkę to próbowano mi wmówić, że "wyrwie włosy i przestanie szczypać" oraz "nie wiem jakie były ustalenia w sprawie skracania". Wyszedłem bo szkoda czasu na dyskusję z kimś, kto stwierdza że zegarek ma wisieć równo na palcu, a nie leżeć równo na ręce. edycja: Odpowiadam właścicielowi: To zadziwiające ile klient może rzeczy zrobić źle podczas gdy przychodzi z jasno sprecyzowanymi sprawami. Były dwie "skrócić bransoletę" oraz "dobrać brązowy, skórzany pasek do tego zegarka". Pomysł symetrycznego skrócenia wyszedł z inicjatywy Pana żony, co w połączeniu z Pana odpowiedzią jasno wskazuje na błąd w sztuce. Jeżeli zegarek ma leżeć symetrycznie na ręce, a zapięcie jest asymetryczne to oczywiste, że NIE WOLNO ściągać równej ilości ogniw z bransolety. W przeciwnym razie wyląduje na boku nadgarstka co zresztą się stało. Druga sprawa - myli Pan chronologię, bo w czasie naszych ustaleń był Pan na zapleczu. Pana żona, z doświadczeniem od 1974 roku, nie poradziła sobie z obsługą suwmiarki i stwierdziła, że zegarek Hamilton Khaki Field posiada pasek 21mm, stąd też spędziła 10 minut czasu na przeszukiwaniu pudełka z paskami Tissota, żeby coś dobrać. Gdy okazało się, że nic nie pasuje zapytała o referencję zegarka, żeby sprawdzić systemie ile kosztuje oryginał. Gdyby poprawnie poradziła sobie ze zmierzeniem szerokości uszu to mogłaby dobrać coś z 20mm Hirschów, ale zamiast tego lepiej było wciskać niepasujące, 21 milimetrowe paski z klamrą Tissota. PS: Określenie "starsza Pani" nie było pejoratywne, po prostu byłem obsługiwany przez starszą kobietę, gdy młodsza skracała ogniwo. Nie znam imion, w ten sposób mogłem sprecyzować o którego pracownika mi chodzi. A fakt, że zwraca się Pan do mnie "per młody człowieku", gdzie opinia jest podpisana z imienia i nazwiska świadczy doskonale o tym, że mentalnie stoicie w tym samym miejscu, gdzie zakładaliście warsztat - w głębokiej komunie.