1616161395
https://www.znanylekarz.pl/olga-trojnarska-2/kardiolog/poznan#tab=profile-reviews
BC
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/szpital-kliniczny-im-heliodora-swiecickiego-uniwersytetu-medycznego-im-karola-marcinkowskiego-w-poznaniu-2
Szanowna Pani, przykro mi, że tak odebrała Pani wizytę u mnie. Zabieg, jestem przekonana, dotyczyć miał zamknięcia tzw. PFO, czyli przetrwałego otworu owalnego, który jest wariantem normy, i obecny jest u 25 wszystkich ludzi na świecie. Nie powoduje konsekwencji klinicznych, nie skraca życia. Zamykany jest blaszkę ze specjalnego metalu w bardzo szczególnych i rzadkich sytuacjach klinicznych, których u Pani nie stwierdzałam. Bardzo często skierowanie pacjentów na ten zabieg jest niezasadne, w czasie spotkania weryfikuję owe wskazania i wg. najlepszej mojej wiedzy zalecam go lub nie. Zapinka wszczepiona "na zapas" jest szkodliwa. Pozostaje w sercu na całe życie. Decyzje moje stawiam na podstawie dużego doświadczenia. Często jednak, kierowani ponownie przez lekarzy, pacjenci wracają ponownie, stąd twarda decyzja, by napisać wnisek tak, by pacjent znów nie przyjezdżał, czasami z daleka i po długim oczekiwaniu, na kolejną kwalifikację. Niestety koledzy neurolodzy a i niektórzy kardiolodzy pomimo jasnych wskazań do tego zabiegu, narażają pacjentów na takie wizyty. Co do intymności i tajemnicy lekarskiej - przykro mi, takie są warunki, nie mam ani ja, ani większośc kolegów oddzielnego miejsca na rozmowy. Taka forma jest dla mnie również bardzo niekomfortowa. Dodatkowo zagęszczenie pacjentów w COVIdzie strwarza im, czyli Panstwu dodatkowe zagrożenie. Pracuje już bardzo wiele lat w takich warunkach, a proszę mi wierzyć, wolałabym, jak moi koledzy z innych krajów, działać spokojniej, milej i przede wszystkim wolniej. Gdybym pozwoliła sobie na taki komfort, kolejka wydłuzyłaby się jeszcze bardziej - nawet do kilku lat. A na to nie chcę Państwa narażać. Prof. dr hab. Olga Trojnarska
1616500287
1
Jestem zasmucona brakiem komunikacji z panią Profesor, która podczas wizyty zachowywała się obcesowo (podniesiony głos, przerywanie wpół zdania i inne) i sprawiała wrażenie, jakby chciała się pozbyć pacjenta z gabinetu (co sama potwierdziła, polecając asystującej jej pani doktor moje echo opisać w taki sposób, by "nikt już więcej nie mógł pani do nas skierować". Podczas spotkania miałam wielkie trudności z dojściem do słowa. Była to wizyta po zabiegu w innym szpitalu na NFZ, na którą czekałam 1,5 roku; nasłuchałam się jak bardzo pacjenci są niewychowani oraz jaki to wstyd (sic!), że lekarze kierują pacjentów do specjalistów w czasie pandemii. Co do mojej własnej sprawy pani doktor raczej wyśmiała fakt, że zrobiono mi zabieg i podważyła jego konieczność. Od siebie dodam, że zabieg zmienił mi całkowicie komfort życia. Pani Profesor przyjmuje w gabinecie po dwie osoby w jednym momencie, wobec czego byłam zmuszona wysłuchać też bardzo obcesowego traktowania następnej pacjentki. Co na to tajemnica lekarska i tak zwane dane wrażliwe?