1579563200
https://www.google.com/maps/reviews/data=!4m8!14m7!1m6!2m5!1sChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUNzbU95b1RBEAE!2m1!1s0x0:0x9600e0b9379545a1!3m1!1s2@1:CIHM0ogKEICAgICsmOyoTA%7CCgsIwPGY8QUQiMiCTw%7C?hl=en-US
Alpha Betha
google
https://www.google.com/maps/place/?q=place_id:ChIJX946EzjOFkcRoUWVN7ngAJY
1
Chamstwo komisji kwalifikacyjnej przyznającej uprawnienia może konkurować chyba jedynie z jej groteskową niekompetencją. Trudno opisać wszystkie niezliczone przygody (vel. pyskówki) jakie mi się przydarzyły w tym przybytku. --------------------------------------------------------- Chyba najbardziej zapamiętam pytanie dot. betonowania zimą. Na moją wypowiedź o domieszkach do betonu powodujących obniżenie temperatury zamarzania wody, komisja przerwała mi i ironicznie zapytała - czy uważam, że to jest możliwe, aby woda zamarzała w innej niż 0 temperaturze - odpowiedziałem, że roztwór wody jak najbardziej - np. wystarczy dosypać zwykłej soli. Komisja na początku nieco skonfudowana (widać chemia z podstawówki już uleciała), po chwili napadła na mnie, że chcę dosypywać kuchennej soli do betonu. Na nic zdały się tłumaczenia, że nie kuchennej, tylko specjalnej mieszanki (soli) przeciwmrozowej - przekrzyczeli mnie, że chcę dosypywać soli do betonu i koniec... --------------------------------------------------------- Innym egzamin - to samo pytanie - poniżej jakiej temperatury nie betonujemy - ja na to, że przyjmuje się, że nie betonujemy poniżej -15 st. C - i znowu wyskoczył na mnie, którychś z tych typów (komisja Grzybowskiego i Wróbla), że się nie znam, bo w Rosji (sowieckiej?) to betonują w -65C i jest haraszo...(sic!)(sic!) ... a byłbym zapomniał najzabawniejszego - do tego dodali, że żadne domieszki nie są potrzebne, bo wszystko załatwia ciepło hydratacji (przy -65C)... --------------------------------------------------------- Pamiętam, że na którejś sesji było pytanie o przeciwpożarówkę - wspomniałem o rozp. MSW dot. ochrony ppoż budynków... - a tu nagle wyskakuje na mniej jeden z trepów i oznajmia, że ...nie ma takiego rozporządzenia... Ja na to, trochę zmieszany, że jest, bo przed chwilą przygotowywałem się z niego do odpowiedzi - a on na to z bazyliszkową miną, że nie ma - wymyśliłem i "konfabuluje". Odpowiedziałem, że możemy sprawdzić w necie, ale to tylko jeszcze bardziej rozsierdziło komisję. W końcu na ogłoszeniu wyniku (oczywiście negatywnego) wszedłem do sali komisji z tymże wydrukowanym rozporządzeniem, pokazuje, a na to komisja... , że oni WCALE NIE MÓWILI, że takiego rozporządzenia nie ma (wydało się, jestem notorycznym "konfabulantem") --------------------------------------------------------- Zabawne było któregoś razu uzasadnienie dlaczego mnie oblali, otóż p. Wróbel z p. Grzybowskim oznajmili, że "uprawnienia projektowe uprawnienia, może bym jeszcze dostał, ale do wykonawczych trzeba mieć.... (uwaga!) CECHY OSOBOWOŚCIOWE" - których ja naturalnie nie miałem, w związku z tym nie dostanę uprawnień. Innym razem dali mi rysunek..., ale chyba już nie mam ochoty wspominać - a można by długo. --------------------------------------------------------- Stawanie przed tą komisją kwalifikacyjną przypomina bardziej przesłuchanie w siedzibie komunistycznej bezpieki. W końcu dałem sobie spokój i się przepisałem do innej izby. I jeszcze najlepsze: idziecie centrum Katowic na początku czerwca lub grudnia i mija was zapłakana dziewczyna w wieku ok. 30 lat - tak to z izby, właśnie egzaminują. CHAMSTWO, BEZCZELNOŚĆ I BEZPRAWIE!!!