1633425396
https://www.znanylekarz.pl/katarzyna-agata-kucharska/psychiatra/piaseczno#tab=profile-reviews
J.K.
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/gedeon-medica
2
Nie przeczę, że Pani Profesor ma na swoim koncie wiele sukcesów terapeutycznych, jednakże mojej wizyty u tej specjalistki nie mogę ocenić wysoko. Wizyta online miała raczej formę reklamy prywatnego ośrodka terapeutycznego. Ewentualny pobyt w nim (wymagający bardzo wysokich nakładów finansowych) miał być w zasadzie jedyną możliwością rozwiązania moich problemów. Spodziewałam się realnej pomocy, tymczasem postawienie sprawy mojego zdrowia psychicznego w opisany powyżej sposób wywołało tylko poczucie rozczarowania i rezygnacji.
1634834819
https://www.znanylekarz.pl/mateusz-kempinski/psycholog-terapeuta-psycholog-dzieciecy/warszawa#tab=profile-reviews
AK
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/gedeon-medica
Szanowni Państwo, dziękuję za tak szczegółowe podsumowanie wizyty. Z przyjemnością odniosę się do Państwa uwag. Otóż zapewniam, iż w trakcie wizyty całą swoją uwagę poświęcam pacjentowi, a nie na odwiedzanie stron internetowych. Również staram się pracować z każdym pacjentem w taki sposób by ten był w stanie zrealizować swoje cele i marzenia. Z przyjemnością zaproszę Państwa na kolejną wizytę byśmy mogli zweryfikować wspólnie z Państwa synem czy padły słowa z mojej strony, iż nie zrealizuje on swoich marzeń. Aby zbudować jakąkolwiek relacje potrzebne są chęci z dwóch stron. Zapewniam, iż pracując z dziećmi i młodzieżą o różnego rodzaju zaburzeniach zawsze dokładam wszelkich starań by ze swojej strony dziecko zachęcić do rozmowy. Jednak czasem jest tak, iż dziecko, które bardzo nie chce rozpocząć współpracy z psychologiem zrobi wszystko by rodzice więcej nie przyprowadzili go na wizytę. Bywa również i tak, że nie ma dopasowania pod kątem charakteru, co jest rzeczą jak najbardziej naturalną. Szanowni Państwo, przychodząc do psychologa z dzieckiem trzeba mieć również świadomość, iż ja dziecko widzę po raz pierwszy. Współpraca z dzieckiem polega na tym by początkowo dziecko poznać, jak funkcjonuje, jakie ma schematy myślenia. Nie da się zrobić tego w ciągu 1 wizyty. Rodzice często chcieli by dostać złoty środek na pomoc swojemu dziecku od razu na pierwszej wizycie, lecz takiego nie ma. Co do rozmowy z Państwem, zebranie wywiadu polega na tym by rodzic przekazał jak najwięcej informacji. Ja ze swojej strony zadaje maksymalnie dużo pytań by mieć jak najwięcej szczegółów. Jednak jak już wspomniałem, podczas pierwszej wizyty nie jestem w stanie dać Państwu odpowiedzi na wszystkie nurtujące Państwa pytania, kiedy nawet nie widziałem Państwa syna. Celem wyjaśnienia, prośby o wystawienie opinii nie są wysyłane przeze mnie, a przez automat znanego lekarza. Podsumowując, rozumiem Państwa subiektywny osąd sytuacji, jednak zapewniam, iż zawsze dokładam wszelkich starań by każdy Pacjent wyszedł z gabinetu zadowolony.
1634905701
1
Udając się do specjalisty z tak dobrą opinią byliśmy pewni, że dobrze wybraliśmy. Niestety muszę zburzyć ten perfekcyjny stan i przekazać parę słów jak to wyglądało w naszym przypadku. Pierwsza rozmowa odbyła się z rodzicami i wyglądała tak, że my mówiliśmy a Pan Mateusz zapisywał notatki, bez jakiejkolwiek rozmowy ze swojej strony - jedyne co udało się uzyskać to stwierdzenie, że sukces to w 80% praca pacjenta. Nie wiem być może to tak powinno wyglądać, ale wyobrażałem sobie to inaczej. Najważniejsza jednak jest rozmowa z synem (12 lat). Przed wizytą nawet był w dobrym humorze i pozytywnie nastawiony. Po wizycie wyszedł spięty i powiedział cytując "już nigdy nie chcę do tego Pana przychodzić". Po dłuższej rozmowie z synem okazało się, że najwidoczniej Pan Mateusz nie potrafi się dogadać z 12 latkiem. Na zadane pytanie kim chcesz zostać syn odpowiedział, że architektem na co dostał odpowiedź, że nigdy nim nie zostanie. Syn też przekazał, że Pan rozmawiając i słuchając jego przeglądał Facebooka - ekran laptopa odbijał się od okna. Dodatkowo po odpowiedziach syna na dane pytania, cytując "Pan się dziwnie uśmiechał". Na koniec wizyty dostaliśmy informację, że trudno się z synem rozmawiało i będzie potrzebnych co najmniej 5 dodatkowych wizyt (o kwestiach finansowych nie wspomnę) aby się 'dogadać' z 12-latkiem. Być może to na większości nieistotny szczegół, ale nie dla mnie - być może też rada na przyszłość dla Pana Mateusza. Zawsze inaczej to wygląda jak lekarz czy specjalista zaprasza kolejną osobę do gabinetu i normalnie się wita niż siedząc z laptopem na kolanach (bez późniejszej zmiany pozycji) czeka się aż pacjent zapuka lub zapyta czy może wejść - taki tam minimalny szacunek do siebie nawzajem. Na koniec dodam, że wysłanie prośby o wystawienie opinii (najprawdopodobniej pozytywnej) już po pierwszej i każdej kolejnej wizycie na początku terapii jest chyba nie na miejscu. Wiem, że każdy lubi mieć same najwyższe noty, ale to nie jest najważniejsze. Najważniejszy jest Pacjent a tu w mojej ocenie zostało to całkowicie pominięte, dlatego też Panu podziękujemy.