1652885650
https://www.znanylekarz.pl/pawel-knast/fizjoterapeuta/gdansk#tab=profile-reviews
Magda
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/gabinet-rehabilitacji-i-terapii-manualnej-narzadu-ruchu
Dzień dobry, podczas wizyty skupiłem się na odcinku lędźwiowym, wykonałem odpowiednie testy: badanie ruchomości, testy bezpieczeństwa, sprawdziłem trakcje, kompresję kręgosłupa. Wykonałem typowe testy w kierunku zaburzeń neurologicznych (typu rwa kulszowa) SLR, slump test, test cięciwy łuku. Pokazałem i tłumaczyłem, że rzeczywiście występuje aktualnie podrażnienie nerwu kulszowego, (do tego objawy w zgięciu kręgosłupa i podczas kompresji) natomiast nie występują inne objawy neurologiczne. Chciałbym móc wystawić diagnozę (odpowiedzieć na pytanie co mi dolega), jednak to nie należy do kompetencji fizjoterapeuty, tylko do kompetencji lekarza. Mogę jedynie pokazać w jakim stanie funkcjonalnym znajduje się ciało (diagnostyka funkcjonalna). Jakie rzeczy należy poprawić, aby dojść do zdrowia. Na tym polega pierwsza wizyta: zbieram dane poprzez wywiad i badanie, dokonuję wstępnej terapii. Często te techniki, których używam wykraczają poza miejsce bólowe pacjenta. Jako fizjoterapeuta staram się poprawić te elementy, które aktualnie tego potrzebują, przez co każda wizyta wygląda trochę inaczej. Trochę nie rozumiem z czego wynika rozczarowanie, rzadko zdarza się, że wystarcza jedna wizyta, aby rozwiązać problem(tym bardziej, że większość czasu trwał wywiad i badanie). Poza tym zawsze daję pacjentom zalecenia do domu, nie zawsze są to ćwiczenia wzmacniające, ale są to jakieś formy autoterapii. Ból, mówiąc obrazowo, jest swego rodzaju wrażeniem subiektywnym (każdy odczuwa go trochę inaczej) wynikającym z podrażnienia konkretnych tkanek, receptorów. Dobrze, jeżeli to odczucie się zmniejsza, ale w praktyce gabinetowej posługuję się schematem test-terapia-ponowny test, co robiłem np. w przypadku testu SLR (uniesienia prostej nogi do góry) czy w przypadku sprawdzenia aktywacji struktur mięśniowych. Rozumiem, że cały ten proces może być trudny do zrozumienia, ale z doświadczenia widzę, jakie to przynosi długotrwałe korzyści i zmiany. Pozdrawiam, w razie pytań proszę pisać do mnie przez znanylekarz
1653650337
2
Przyszłam na wizytę z powodu bólu w odcinku lędźwiowym, podejrzenie rwy kulszowej po diagnozie u lekarza. Fizjoterapeuta skupił się na wszystkim, tylko nie na bólu i braku mobilności w dolnej części kręgosłupa. Chociaż jasno sygnalizowałam z czym przyszłam. Na zakończenie wizyty, po zapytaniu co mi dokładnie dolega, pan Paweł oznajmił, że nie może nic jednoznacznie stwierdzić. Nie dostałam żadnych porad ani ćwiczeń do wykonywania. Mam wrażenie, że pan skupił się za bardzo na ogólnym stanie zdrowia / mobilności. Wyszłam rozczarowana, bo problem nie minął, nie dostałam odpowiedzi co dalej robić żeby zniwelować tą dolegliwość, a jedynie zaproszenie na kolejną wizytę.
1648581002
https://www.znanylekarz.pl/pawel-knast/fizjoterapeuta/gdansk#tab=profile-reviews
SB
znany_lekarz_placowka
https://www.znanylekarz.pl/placowki/gabinet-rehabilitacji-i-terapii-manualnej-narzadu-ruchu
Rozumiem i szanuję Pani zdanie. Przykro mi, że z powodu niezadowolenia z wizyty. Pierwsza wizyta polega na diagnostyce funkcjonalnej pod każdym kątem. Sprawdziłem oczywiście kręgosłup, wykonywałem testy bezpieczeństwa i sprawdzałem funkcje poszczególnych obszarów ciała. W wywiadzie usłyszałem również o innych problemach, a także o przebytych urazach (nie będę oczywiście tutaj tego wymieniał). Ból, który pojawił się u Pani tydzień temu był swego rodzaju objawem. Moim zdaniem nie zawsze warto od początku pracować w miejscu bólu, skupiam się na tym, żeby znaleźć źródło problemu. To, co składa się na ból obejmuje często inne obszary ciała i poprawiając te inne obszary poprawia się również stan kręgosłupa. Nie daję gwarancji, że po jednej wizycie problemy znikną. Chciałem Pani pokazać te elementy, które wpływają na ból odcinka LS. Nie chodzi mi nigdy, żeby naciągnąć pacjenta na szereg wizyt. Wręcz przeciwnie zależy mi na tym, aby pokazać różne możliwości autoterapii, ale nie wszystko na jednej wizycie. Szkoda, że nie zapytała Pani od razu, co mam na myśli, bo wydaję mi się, że po prostu się nie zrozumieliśmy. Np. odnośnie mięśni dna miednicy istnieją sposoby badania w sposób "wewnętrzny", można powiedzieć bezpośredni (ja się tym nie zajmuję). Ale miałem na myśli trochę inny sposób "zewnętrzny". Nie wymaga to specjalizacji, a pomaga również przy diagnostyce funkcjonalnej. Inny temat: nie przypominam sobie, żebym użył słów "holistyczne uspokajanie ciała". Zdaję sobie jedynie sprawę z wpływu emocji na nasze ciało i w żaden sposób też nie zastąpię nigdy innych specjalistów zajmującymi się tematami zdrowia psychicznego, ale jako, że definicja zdrowia to również dobrostan psychiczny, to nie wyobrażam sobie nie wspominać o tym w gabinecie. Co do ćwiczenia, nigdy nie mogę dać gwarancji, że jednym ćwiczeniem zlikwiduje się ból, jednak ćwiczenia brzucha bardzo często są dobrym pomysłem. Nie chcę tutaj nadmiernie się rozpisywać i omawiać Pani przypadek w komentarzu. Jeżeli chciałaby Pani coś ze mną wyjaśnić i omówić, to zapraszam do kontaktu, odpisuję również na wiadomości na znanym lekarzu.
1648643703
2
Bardzo mi przykro, że muszę wystawiać taką opinię, jednak nie mam wyjścia. Bardzo lubię chodzić na wizyty do fizjoterapeutów, bo zawsze się dowiaduję czegoś ciekawego i się nauczę na przyszłość. Tym razem niestety tak nie było. Nie dowiedziałam się niczego czego bym nie wiedziała. Jestem osobą na ogół sprawną fizycznie i bardzo świadomą swojego ciała, mało tego uczę uprawiać sport innych ludzi ich masuję jako trener i masażysta. Jestem okropnie rozczarowana wizytą u Pana Pawła. Zgłosiłam się z bólem pleców w okolicy lędźwiowej, który uniemożliwiał mi normalne funkcjonowanie. Ból pojawił się 2x w przeciągu kilku dni. Pan Paweł owszem widać było, że się stara i coś robi, ale sprawą bólu moich pleców się nie zajął i skupił się na szukaniu napięć w ciele i testach manualnych. Dodatkowo albo mnie nie słuchał, albo nie rozumiał co do niego mówiłam. Przyjechałam wyjątkowo na wizytę, ponieważ szukałam pomocy w usunięciu bólu, a niestety mój fizjoterapeuta nie miał wolnych terminów. Obecnie mieszkam w innym mieście, a do Gdańska przyjechałam tylko na weekend. Podczas wizyty Pan Paweł skupiał się na spięciu w okolicy narządów wewnętrznych oraz na mojej bliźnie pooperacyjnej stopy. Na same plecy zwrócił uwagę tylko na początku, upewniając się gdzie jest źródło bólu. Stwierdził, że sporo obszarów w moim ciele jest spiętych i potrzebuje rozluźnienia i relaksacji. A na określenie z mojej strony, że wiem, że mam spięte mięsnie dna miednicy, ale nie wiem czy ma to znaczenie w tym momencie, odparł, że "możemy to sprawdzić". Co zbiło mnie kompletnie z nóg, gdyż tego typu rzeczy sprawdzają fizjoterapeuci uroginekologiczni, a takie badanie wygląda jak wizyta u ginekologa... A z tego co widziałam, Pan Paweł nie ma takiej specjalizacji. Reasumując wizyta trwała 45 minut i nie dowiedziałam się kompletnie nic i nie uzyskałam żadnej pomocy chociażby w zminimalizowaniu bólu pleców. Pod koniec Pan Paweł zasugerował, że będzie mógł za jakiś czas pomóc mi, po skończeniu kursu, z zakresu nazwijmy to "holistycznego uspokajania ciała" na zasadzie wpływania na psychikę bądź pracy z psychiką pacjenta, ale to nie w tym momencie. Na koniec wizyty pokazał mi jedno marne ćwiczenie na mięśnie brzucha, których wykonywanie nie da pewności ulgi w bólu, który towarzyszy mi od kilku dni. Po czym po chwili usiadł do biurka, nie informując, że czas wizyty się skończył. Następnie zapytał na kiedy się ponownie umawiamy, co po prostu mnie rozbroiło. Na pytanie o uniknięcie bólu pleców wykonywaniem ćwiczenia na brzuch odpowiedział, że możliwe, że to pomoże i nic więcej. Fizjoterapeuta ewidentnie chciał mnie naciągnąć na kilka wizyt. Rozumiem, że się nie znaliśmy i pojawiłam się po raz pierwszy, że jest potrzebny wywiad, jednak oczekiwałam choć minimalnej pomocy, jednak jej nie uzyskałam. To był mój pierwszy i ostatni raz u Pana Pawła, uważam, że wizyta była zmarnowaniem czasu i pieniędzy, które mogłam przeznaczyć na inny cel. Z plusów mogę powiedzieć, że fizjoterapeuta wykazywał wrażenie sympatycznego jak i zdenerwowanego. Jednak nie uzyskałam opieki i pomocy jakiej oczekiwałam. Gabinet wyglądał schludnie i ok. Jeśli ktoś szuka konkretów, "na już" i jest sportowcem to niestety nie polecam usług Pana Pawła.